Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
59 obserwujących
1065 notek
900k odsłon
  1803   5

„Lorem ipsum”, czyli NIK w sprawie CPK

Pierwsza w tym roku burza w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego minęła. Pioruny były krótkotrwałe choć intensywne. Jednak większych szkód nie wywołały. I o co ten zgiełk?

Czyli:

a) nie wiadomo, czy i jak CPK zostanie sfinansowane

b) koszty CPK mogą wzrosnąć bo wzrosnąć mogą koszty zarządzania projektami (w tym koszty zarządzania ryzykiem Programu CPK)

c) budowa może się nie zakończyć w planowanym terminie

Co wynika z ustaleń (wniosków, ryzyk) rozpoznanych przez NIK?

Jak dla mnie niewiele, to wszystko co wskazała NIK to oczywista oczywistość. Takie coś można napisać w odniesieniu do każdego, nie tylko tak dużego przedsięwzięcia jak CPK. Szczególnie na początku, wa etapie prac przygotowawczych. Każdej inwestycji grozi opóźnienie. Każde przedsięwzięcie narażone jest na przekroczenie budżetu. Każda inwestycja wymaga pozyskania finansowania.

Opera w Sydney

Zapewne nie ma wśród Czytelników osoby, która nie widziałaby – choćby na zdjęciach zamieszczonych w Internecie – budynku Opery w Sydney. Ale zapewne niewiele osób wie, że z punktu widzenia zarządzania przedsięwzięciem budowa Opery zakończyła się klęską. Dlaczego?

Po pierwsze, budżet bazowy (na etapie planowania) inwestycji zawierał się w granicach około 7 mln dolarów. Ostatecznie koszt wyniósł ponad 100 milionów.

Po drugie, rzeczywisty czas realizacji sięgnął 14 lat a był planowany na 4.

Klęska, po prostu klęska.

Ale czy komuś dzisiaj przyszedłby do głowy pomysł, żeby zburzyć Operę w Sydney z powyższych powodów? Jako symbolu porażki?
Opera stoi i stać będzie a oprócz walorów kulturalnych jest nieustannie podziwiana – mimo porażki w realizacji.

Podsumowanie

Wnosić z powyższych – zdefiniowanych przez NIK - ryzyk o dramacie inwestycji to już spora przesada, wręcz histeria. Na przykład poseł Joński stwierdził, że CPK „to pomnik nieudolności władzy PiS i raport NIK dokładnie to pokazuje”.

Otóż sęk w tym, że raport NIK tak naprawdę niczego nie pokazuje. Z jednego prostego powodu: inwestycja nie jest jeszcze w pełni przygotowana. Dopiero kiedy powstanie szczegółowy harmonogram i budżet (plan finansowy) będzie można próbować się zasadnie zastanawiać: „co i jak bardzo może pójść nie tak”.

Ja nie wiem, jak przebiegnie i jak skończy się ta inwestycja. To przyszłość a tej nie zna nikt.


Na zakończenie coś krytycznego pod adresem CPK

Jest jednak w tym wszystkim inna sprawa, którą NIK raczyła pominąć w swoich rozważaniach. Być może celowo – nie wiem. Jedną bowiem sprawą jest samo ryzyko Programu (inwestycji) CPK rozpoznane przez NIK (zasadnie lub niezasadnie) a drugą rzeczą jest formalne zarządzanie – przez podmioty zaangażowane w przygotowanie i realizację CPL - ryzykiem, na jakie narażona jest, może być i będzie realizacja CPK.

I nie o ryzyku CPK jako takim a o zarządzaniu ryzykiem CPK zainteresowani Czytelnicy mogą przeczytać na portalu periculum.pl:

https://periculum.pl/centralny-port-komunikacyjny-a-zarzadzanie-ryzykiem/



Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka