Blog
byle nie w salonowca ;-)
Jarek Stolarz
4 obserwujących 24 notki 14984 odsłony
Jarek Stolarz, 20 kwietnia 2017 r.

Grecki Chrystus

614 18 0 A A A
Manuskrypt
Manuskrypt

Zaczęło się 5 lat temu przez przypadek.

Szukałem jakiegoś filmu na Youtubie z wykładu popularno-naukowego lub z występu stand-upera i przez literówkę natknąłem się na debatę dwóch biblistów ,z których jeden wygadywał dziwne rzeczy.

Zaciekawił mnie…..

Tak to się zaczęło. Ubocznym efektem przygody z Biblią stała się zdecydowana poprawa moich umiejętności w posługiwaniu się językiem angielskim szczególnie w czytaniu i pisaniu oraz w rozumieniu słowa mówionego niezależnie od maniery i pochodzenia lektora, stylu mówienia, itp.

Stałem się fanem Nowego Testamentu, a zwłaszcza Ewangelii wg św.Marka, rewolucyjnego dzieła, niespotykanego wcześniej w starożytnym świecie.

Jednak głównym celem przygody było poznanie najważniejszej książki zachodniej cywilizacji i jej najważniejszej postaci.

No i z tym mam duży problem, bowiem wyciągnięte wnioski plasują mnie w miejscu radykalnych poglądów, których nie jestem fanem w żadnej innej dziedzinie.

Ale nie ma się co czaić - jeśli uczciwie podąża się jakąś ścieżką poszukiwania prawdy, to nie powinno się mieć pretensji dokąd ona zaprowadzi. Zatem wdech i ….

Chrystus i chrześcijaństwo są dziełem hellenistycznej kultury i myśli, sfabrykowanym od początku do końca. Jezus Chrystus przedstawiony w Nowym Testamencie to zmitologizowana postać, jak wcześniej Heracles czy Dionizos.

To, czy był historyczny pierwowzór, człowiek imieniem Jezus, który obudowano różnymi mitami, ideami, opowieściami o Chrystusie, jest niemożliwe do udowodnienia przy obecnym zasobie informacji. Najzwyczajniej tego nie wiemy i nie mamy na to wystarczających dowodów.

Jak to napisał Gregory Riley w książce “Jeden Jezus Wielu Chrystusów” odkrycie tożsamości jednego i zarazem jedynego Jezusa historycznego to zadanie oddzielne od różnorodności chrześcijańskich obrazów Chrystusa.

Tych obrazów Chrystusa było bardzo wiele - kilkadziesiąt ewangelii, listów apostolskich, kilkanaście apokalips, gnostycyzmy, marcjonizm i wiele innych wczesnych nurtów chrześcijańskich tworzą różnych Chrystusów masowo, wzajemnie sobie przeczących. Wszyscy twierdzili, że stworzone przez nich postacie Chrystusa są jedynymi prawdziwymi, że tak ich uczyli ci, którzy byli uczeni przez poprzedników i tak aż do uczniów Jezusa i Jego samego. Twierdzenie, że nasz Chrystus jest prawdziwy a my możemy wykazać sukcesję apostolską od teraz do Niego samego było powszechne dla ortodoksów, gnostyków, marcjan, doketystów, ebionitów i wszystkich innych chrześcijańskich odłamów.

Ortodoksja wygrała nie dlatego, że miała rację, ale siłą argumentacji w debatach, lepszą organizacją, propagandą, ciekawszą “ofertą rynkową”. Ich Chrystus podobał się najbardziej.

Zresztą nie była to wygrana wyłącznie przez rywalizację ale również przez dogadywanie się z innymi. To nie tylko zwycięstwa i porażki ale również kompromisy personalne i teologiczne. Tak powstawał kościół powszechny.


Co do historycznego Jezusa to obecnie kościoły chrześcijańskie twierdzą że jest on tym wszystkim co napisane jest o nim w całym Nowym Testamencie. Jezus + Chrystus z Nowego Testamentu to jedno. Jest to podejście nie mające nic wspólnego z historią i faktami

Jeśli chodzi o biblistów niezależnych od organizacji kościelnych to mamy chyba z 12 teorii jak rozumieć człowieka imieniem Jezus, jakie miał poglądy, jak go opisać. Czy był apokaliptycznym prorokiem jak chce Bart Ehrman, Paula Fredriksen, Gerd Ludemann, John P.Meier. Czy był rewolucjonistą jak pisze Eisenman. Czy też mędrcem jak chce go widzieć John Dominic Crossan. I oczywiście mamy jedną teorię, że nie było człowieka imieniem Jezus.

Jak jest naprawdę? Uczciwie mówię, że nie wiem. Jedynie mogę być pewny odrzucenia wersji kościołów chrześcijańskich jako tej zdominowanej przez teologię i dogmatyzm. Tam kryteria historyczne nie mają żadnego znaczenia.

Zatem zacznijmy od początku...

Aleksander podbił wszystko od Grecji i Libii na Zachodzie aż do Indii na Wschodzie pod koniec IV wieku przed naszą erą. Jego imperium nie przetrwało twórcy ale prawdziwym zwycięzcą stała się greka jako język powszechny, tzw. lingua franca. Coś jak angielski teraz. Z tym, że greka utrzymała tę pozycję kilkaset lat. Kariera angielskiego to jakieś kilkadziesiąt lat.

 W III i II wieku przed Chrystusem, w hellenistycznym Egipcie dokonano największego tłumaczenia w starożytności - przetłumaczono żydowski Stary Testament z hebrajskiego i aramejskiego na grekę. Tłumaczenie nazwano Septuagintą (w skrócie LXX) od liczby ponad 70 ciu tłumaczy, którzy ponoć brali w tym udział. Dlaczego to zrobiono ? Może dla licznych żydowskich diaspor, ale należy też pamiętać, że tradycja judaistyczna jest dużo starsza od myśli helleńskiej łącznie z Homerem. Przez co była atrakcyjna do poznania i badania. To tak jak my dążymy do poznania dziedzictwa i pozostałości po starożytnych cywilizacjach i kulturach, tak i oni mając starożytny tekst pod bokiem chcieli go poznać.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • W trakcie pielgrzymki lubelskiej w sierpniu 1984 roku utopiło się w stawie powstałym na...
  • problem jest taki że Trójcę w NT, zakończenie Marka, kobietę złapaną na cudzołóstwie...
  • Słowo zostało potraktowane Trójcą Świętą po fakcie. Żaden cytat nie wytrzymał badania...

Tematy w dziale Społeczeństwo