2 obserwujących
118 notek
9575 odsłon
54 odsłony

B.5 Zapiski wartownika - 01 stycznia

Wykop Skomentuj

Jest godzina dwudziesta czterdzieści siedem. Siedzę na Bramie Towarowej kopalni Nasza. Znowu mam bardzo odpowiedzialną prace; zapisywanie przejżdzających pojazdów. Bardzo ciężka praca. Jestem tu od osiemnastej i jeszcze nic nie przejechało pod szlabanem, który musiałbym podnieść przyciskając guzik na biurku. I będę tak pracował aż do szóstej rano. Spodziewam się, że ze trzy samochody może przejadą. Żeby tylko szlaban się nie przegrzał! 

Za oknem pogoda, która bardziej pasuje do Wielkanocy niż Sylwestra i Nowego Roku. Plusowe temperatury! Jeśli coś pada to mżawka a nie śnieg. I gdzie ta zima? Mówią, że będzie w lutym albo i w marcu dopiero.

Podobno dobrze jest przebaczyć innym wszystko to co nam zrobili złego. Przebaczyć i najlepiej zapomnieć. Bo potem cała sprawa jest już problemem sprawcy. Taki akt przebaczenia polega na mniej lub bardziej publicznym podaniu doznanych szkód i powiedzeniu "Przebaczam Ci". Przebaczane najlepiej spisać na kartce. W skrócie mówiąc wszystko schodzi z serca na papier. A przebaczanie zamyka tamę i zabezpiecza przed nawrotem. Podobno dobrze to robi w aspekcie psychologicznym. A na pewno religijnym : "Odpuść nam jako i my odpuszczamy".

Od pewnego czasu- chyba od wakacji - myślę nad spisaniem listy moich winowajców. Nie bardzo wiem jak to zrobić. Lista i suche fakty? A może zeznania poszkodowanego? Teoretycznie może z tego wyjść lament, narzekanie i użalanie się nad samym sobą. Obojętne bo i tak nikt tych zeznań nie przeczyta. A na podstawie notatnika można spisać zwięzłą listę zasług kilku czy kilkunastu osób. Bo wiadomo, że jak się dobrze przyjrzeć, wiele różnych osób i w wielu różnych momentach naszego życia nam szkodziło. Nie zawsze celowo i nie zawsze świadomie. A ja też pewnie paru osobom zrobiłem na złość ( w dowolnym znaczeniu tego słowa).

Czuję potrzebę spisania pewnych sytuacji, które miały miejsce w moim życiu. Co prawda coś mnie równocześnie powstrzymuje. Stąd zapiski bez ładu i składu na poprzednich stronach. Spróbuję użyć zasady " godzina dziennie". Albo przynajmniej strona. Psycholodzy podobno twierdzą, że problem przelany na kartkę papieru, po przeczytaniu , za pomocą oczu trafia do nowych komórek mózgu i jest ponownie przerabiany. I łatwiej sobie z nim poradzić, przerobić a potem usunąć z pamięci. Dlatego chciałbym spróbować. Tylko od czego zacząć?

Powoli mija Pierwszy dzień Nowego Roku. Jeszcze godzina i zacznie się dzień Drugi. Wrócę do domu po szóstej rano i będę miał WOLNE. Dopiero Trzeciego dnia idę do pracy. Będę pracował od szóstej do dwudziestej drugiej. A potem tylko nocki.   (cdn)


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura