3 obserwujących
154 notki
12k odsłon
48 odsłon

B.12 Zapiski wartownika - 07 stycznia cd

Wykop Skomentuj

O panu Zdzisławie to na razie wszystko. Pewnie się jeszcze pojawi. Niestety. Póki co, na chwilę obecną mogę zrobić jedno. Powiem krótko: Przebaczam Ci majorze Zdzisławie.Dla mnie to koniec sprawy. Chyba, że znowu coś wymyślisz. 

26 stycznia niedziela

Szczerze mówiąc zmęczyło mnie pisanie o panu Zdzisławie. To znaczy ten temat mnie zmęczył i dlatego nie pisałem od pewnego czasu. Musiałem odpocząć. To zmęczenie było jednak połączone z ulgą.J akbym coś wreszcie wyrzucił z siebie. Pozbył się jakiejś zmory, która mnie męczyła od pewnego czasu. Naprawdę czuję ulgę! Działa sam fakt powiedzenia komuś ( napisania gdzieś). To jednak przynosi efekty. A na dodatek mogę spokojnie powtórzyć: Przebaczam panu Towarzyszu majorze. Nie zapomnę pewnie ale przebaczam. Nawet gdybym wyszedł w tej chwili na idiotę i kompletnego frajera to jednak przebaczam.

Ciekawe dlaczego piszę głównie w pracy? Faktem jest, że mam taką robotę, ze często jestem sam i nie mam nic do robienia. Żadnych innych atrakcji. I piszę na zmianę z czytaniem. Ostatnio czytam głównie Gazetę Polską a z literatury Marcina Wolskiego ( genialny). I tak leci mi czas w tej mojej pracy. Obowiązki słuzbowe, czytanie , pisanie i czasem gierki na telefonie.

Zaczytuję się ostatnio dziełami Marcina Wolskiego. To jest geniusz! Różnorodność stylów i form. Słuchowiska, fraszki , wiersze, felietony, recenzje, opowiadania, powieści. Krymiinały, polityka fikcyjna, historie równoległe, satyra... Normalny geniusz! Pisze tyle ( nawet trzy książki rocznie), że jest na pograniczu grafomanii. Na szczęście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Oderwać się od tego nie mogę.

Podejrzewam, że pod wpływem jego literatury ostatnio czuję potrzebę napisania czegoś o sobie. Może powieść o moim życiu? Jakieś porozrzucane kawałki wspomnień? A na dodatek byłaby to podstawa do przebaczania. Spis bolączek nieudacznika i złośliwości jakich doznał od innych.

Do Pana Marcina na pewno mam baaardddzo bardzzzzo daaaaleko, więc pewnie nikt tego nie strawi. Ale zawsze może to być forma notatek osobistych.

Od opowieści o panu kierowniku napisałem coś w rodzaju krótkiego zyciorysu, który zaraz przytoczę na kolejnych stronach.

Ostrzegam i przypominam: Jak nie musisz lub nie chcesz to nie czytaj!!


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura