2 obserwujących
32 notki
2588 odsłon
36 odsłon

Szkic XI : Stanisław i Wiktoria

Wykop Skomentuj

Ich rodziny się znały. Jakieś tam dalekie pokrewieństwo. Bywali czasem u siebie. A tak bliżej poznali się już jako dorośli. Wiktoria przyszła / zresztą przypadkowo / zastąpić kogoś przy łóżku umierającej Elzy, czyli starszej / dużo starszej/ jego siostry. On akurat przyszedł z roboty. Choroba siostry nie przeszkodziła mu zwrócić uwagę na daleką kuzynkę. Tym bardziej, że byli niemal dokładnie rówieśnikami- on urodził się trochę ponad tydzień przed nią! Byli niemal jak brat i siostra. Trudno powiedzieć kto zaczął rozmowę... Po żałobie Stasiek wziął sprawy w swoje ręce. Nie trwało długo jak pobrali się. Ona przeniosła się do niego. Potem urodziła córkę, a rok potem syna. Było im dobrze razem. Do czasu. Potem Stanik zaczął pić. Wszedł w jakieś dziwne towarzystwo. Robił w domu awantury... Gdy dzieci kończyły podstawówkę, Wiki postanowiła z tym skończyć. Postanowiła uciec od męża. Ponieważ dostała propozycję pracy w jednej z pobliskich wsi, spakowała dzieci i zostawiła męża samego. Zamieszkała w mieszkaniu służbowym szkoły, w której uczyła. Tak trwało kilkanaście lat. Stasiek wiedział, gdzie jest jego rodzina, ale posiadając resztki honoru, nigdy ich nie odwiedził. Dopiero z inicjatywy Elżbiety rodzina uregulowała swoje sprawy. Wiktoria wróciła do domu i pracy w mieście. Stasiek też wziął się za siebie. Tylko sporadycznie pił. Czasem, raz w roku, miał ciągi. Przez tydzień, czasem dłużej, miał nawroty choroby. A tak starał się być dobrym mężem i ojcem. 

Wiktoria pracowała jako nauczycielka. Głównie rosyjskiego. Prowadziła drużynę harcerską. Pod koniec kariery zrobiła magisterium. Była lubiana i przez uczniów i przez współpracowników. Przez rodzinę też. Na imprezach rodzinnych była tak zwaną duszą towarzystwa. Uwielbiała opowiadać. Może czasem nawet za bardzo. Ale każdy ma jakieś słabe punkty.

Zawsze była osobą bardzo wierzącą. Msze, nabożeństwa, nocne czuwania, pielgrzymki. To było jej życie. Nieodłączny różaniec w ręce. Długie lata była w jednym z zakonów świeckich przy parafii. Na pewno kochała swoją rodzinę. Dla każdego miała czas. Każdemu pomagała na ile mogła i na ile umiała. Czasami aż przesadzała. Wydawało się chwilami, że chciałaby zrobić wszystko za wszystkich. Taka była.

Stanisław był z natury pracowity. Pracował ciężko jako operator sprzętu budowlanego. Jako absolwent szkoły technicznej miał dużą wiedzę w zakresie mechaniki. I często wykorzystywał umiejętności. Lubił naprawiać motory i samochody. Czasem robił dosłownie cuda. Potrafił, jak wieść rodzinna głosi, samemu szlifować tłoki / podobno zrobił kiedyś jeden z drewna/ i jechać na wczasy nad morze. No motorze ponoć szalał na górskich drogach. Motor też samodzielnie przerobił.

Oboje mieli kłopoty ze zdrowiem. Wiktoria zwłaszcza z sercem. Przerost jednej z komór serca powodował problemy niemal od urodzenia. Potem trzy zawały, bajpasy i tym podobne atrakcje. Zmarła w szpitalu z powodu nieudolności personelu medycznego. Nieudolności i ignorancji.

Stanisław całe życie palił. I to najgorsze z dostępnych papierosów. I to spowodowało problemy z płucami. Rozedma, potem jakaś woda i tym podobne. Na dodatek przyplątał się udar i postępujący paraliż. Zmarł na udar w szpitalu grużliczym...

Mieli dwoje dzieci. Córka Elżbieta było ulubienicą i oczkiem w głowie matki. Zawsze w zasięgu wzroku, bo a nuż trzeba będzie jej pomóc. Wychuchana i wygłaskana. Ale radziła sobie sama w życiu. Skończyła szkołę. Zaczęła pracować jako nauczycielka muzyki w szkole muzycznej, którą skończyła. Przerwała i w zasadzie skończyła pracę gdy wyszła za mąż. Wyjechała z nim do innego miasta. Po kilku latach wrócili, ale nie udało się jej wrócić do zawodu.

Gabriel też uczył się nieżle. Ale tylko w podstawówce. Potem dwa razy potrącił go samochód.Dwa razy łamane kości / wkręty w nogach/ i dwa urazy głowy. Skutkiem była schizofrenia. Leczył się do końca życia. A zmarł na zawał. Drugiego zawału serca doznał dwa tygodnie przed czterdziestymi urodzinami. Niestety, był drugą w rodzinie ofiara nałogu tytoniowego.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura