107 obserwujących
472 notki
856k odsłon
3365 odsłon

Bronię strategicznej obrony

Wykop Skomentuj122

imageClausewitz jednak analizując doświadczenia wojenne Francuzów w Hiszpanii i Rosji doszedł do wniosku, że atak ustępuje obronie - zarówno hiszpańscy guerrillas (partyzanci), jak też rosyjskie „opołczenie” (pospolite ruszenie) i Kozacy potrafili zadawać silne ciosy wojskom Napoleona. Na tej podstawie Clausewitz dostrzegł wyższość obrony jako formy prowadzenia walki. To nie oznaczało jednak, że każdy obrońca przeważy nad atakującym - by tak się stało muszą być spełnione określone warunki.

Przedstawiając „charakter obrony strategicznej” Generał wyjaśniał: „Jeśli tedy zastanawiamy się nad tym jaka powinna być obrona, to wyobrażamy sobie, że ma ona możliwy dobór wszystkich środków: istnieje więc zdolne do wojny wojsko, wódz oczekuje wroga nie w kłopotliwej niepewności i strachu, lecz bez obawy, spokojnie i świadomie, twierdze nie lękają się oblężenia, wreszcie zdrowy naród nie bardziej lęka się wroga, niż ten boi się jego. Mająca takie walory obrona nie odegra już wobec natarcia tak złej roli, a natarcie nie wyda się już tak łatwe i niezawodne jak roi się w mętnej wyobraźni tych, którzy przy natarciu myślą tylko o męstwie, sile woli i ruchliwości, a przy obronie tylko o bezwładzie i osłabieniu.”
Clausewitz pisał: „Zdobywca zawsze jest usposobiony pokojowo (jak to zresztą twierdził stale o sobie Bonaparte), chętnie wkroczyłby do naszego państwa jak najspokojniej. Aby nie mógł tego zrobić, musimy sami pragnąć wojny, a więc ją też przygotować, czyli innymi słowy: sztuka wojenna wymaga, aby właśnie słabi, skazani na obronę byli zawsze uzbrojeni, aby nie ulec napadowi.”

imageNa pierwszym miejscu wśród środków obrony Clausewitz wymienia „obronę krajową”. Jest to system militarny, którego częścią są wojska stałe (wojska operacyjne), ale nie tylko one bowiem jako całość system ”musi się nadawać więcej do obrony niż do natarcia”. Im więcej w systemie będą znaczyć wojska stałe tym słabsza będzie obrona krajowa skoro jej siła przejawia się w zdolności „współdziałania całego narodu”, a nie tylko w użyciu wojska stałego. Jako kolejny środek obrony Clausewitz wskazuje „twierdze” – dziś powiedzielibyśmy zdolność do obrony terenów zurbanizowanych. Kolejnym czynnikiem jest „naród” zdecydowany w wspieraniu własnych wojsk i obrony kraju we wszystkich wymiarach. Wreszcie istotnym środkiem obrony powinno być „powstanie narodowe”, które oznacza powszechny opór zbrojny, czyli zdolność do zwalczania wroga (okupanta) za pomocą masowych działań nieregularnych.

Ostatnim środkiem obrony powinna być "pomoc sprzymierzeńców”. Clausewitz wywodzi, że na pomoc sojuszniczą można liczyć tylko wówczas, gdy będzie to zgodne z interesem sojusznika, a nie naszym, dlatego trzeba zadbać o własną siłę nie licząc zbytnio na obcych.
Clausewitz przywołuje w tym miejscu przykład rozbiorów Polski. Mówi: „gdyby Polska była państwem zdolnym do obrony, te trzy mocarstwa (Rosja, Prusy. Austria) nie przystąpiłyby tak łatwo do jego rozbioru, mocarstwa zaś najbardziej zainteresowane w utrzymaniu Polski, jak Francja, Szwecja, Turcja mogłyby współdziałać zupełnie inaczej celem jej utrzymania”. I stwierdza: „Żądać jednak, aby utrzymanie jakiegoś państwa było troską tylko sił zewnętrznych, to doprawdy zbyt wiele”.

Jest widoczne, że Clausewitz preferował defensywne, a nie ofensywne struktury wojskowe. Widział istotę skuteczności obronnej w narodzie wspierającym wojsko i realistycznie oceniał przydatność wsparcia sojuszniczego dla obrony kraju.

Groźna (dla Polski) teoria

W końcu XIX wieku narodziła się dyscyplina badawcza nazwana geopolityką. Pojawiło się rozważanie znaczenie dla losów świata szczególnego obszaru – Heartlandu – ogromnego terytorium w środku Eurazji, które było siedliskiem ludów dokonujących najazdów na Europę (Hunów, Mongołów, Tatarów). Stwierdzono, że Heartland jest terenem trudnym do bytowania z racji na szczupłość ziemi uprawnej, ale stanowi świetną bazę dla ekspansji na zewnątrz.

imageSzczególną rolę w opisie roli Heartlandu odegrał Halford Mackinder jeden z twórców geopolityki. Uważał on, że agresywny potencjał Heartlandu pozwala opanować „światową wyspę” (Eurazja, Afryka) i tworzyć supermocarstwo. Władający Heartlandem musi tylko uzyskać dostęp do niezamarzających portów i do otwartych mórz – co będzie wrotami do panowania nad światem.

Rejon Heartlandu, po opanowaniu Syberii przez Moskali w XVI w., znalazł się we władaniu Rosji. Połączenie rosyjskiego Heartlandu i Europy Środkowej dawało sposobność do zdominowania Azji i Europy. Taki był też kierunek polityki Rosji aspirującej do roli światowej potęgi. Do niej wrotami, od czasów cara Piotra I, stały się Niemcy. Dlatego też podporządkowanie obszaru środkowej Europy i współpraca z Niemcami były zawsze priorytetem polityki rosyjskiej.

Wykop Skomentuj122
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo