107 obserwujących
455 notek
824k odsłony
4551 odsłon

1939 – tak było

Wykop Skomentuj134

Nóż w plecy 

W dniu 12 września odbyła się w Abbeville brytyjsko-francuska konferencja, na której zdecydowano o wstrzymaniu ofensywy na Niemcy. Gen. Gamelin zaproponował, aby planowaną ofensywę przesunąć o kilka dni. Wskazywał, że istnieje konieczność zgromadzenia większej ilości ciężkiej artylerii. Zapewnił, że siły francuskie będą gotowe do ataku 21 września. Zaakceptowano tę propozycje. Szef Sztabu Naczelnego Wodza gen. Wacław Stachiewicz wspominał, ze w dniu 16 września szef francuskiej misji, gen. Faury poinformował go, iż rozpoczęcie ofensywy na zachodzie ulegnie zwłoce do 21 września, gdyż przygotowania nie zostały jeszcze zakończone. Gen. Stachiewicz ze swej strony nie miał wątpliwości, że polska obrona wytrwa do daty podanej przez francuskiego generała.

imageW Polsce następował przełom moralny i opór tężał. Jednocześnie spadała intensywność działań Luftwaffe, która poniosła duże straty i wyczerpywała się siła niemieckich jednostek pancernych. Niemcom kończyły się zapasy, np. benzyny, olejów silnikowych i ropy. Niemieckie siły zbrojne były potężne, ale ich skuteczność bojowa nie przekraczała kilku miesięcy. Tymczasem po polskiej stronie ustępowała panika i zamieszanie z pierwszego tygodnia wojny. Na zapleczu frontu, na terenach wschodnich województw RP zaczęła funkcjonować administracja, uruchamiano ewakuowane fabryki, masy rezerwistów (ponad 500 tys.) trafiły do ośrodków odtwarzania i formowania nowych jednostek wojskowych.

W drugim tygodniu wojny na terenach wschodnich RP wykonano gigantyczną pracę organizacyjną. W rękach polskich ciągle znajdowała się duża część terytorium państwa na którym były siły i środki do prowadzenia wojny (wg danych sowieckich Rosjanie zagarnęli uzbrojenie dla 20 dywizji piechoty z amunicją na 27 dni walki). Po 14 września ilościowo wojska znajdujące się na zapleczu frontu były większe od wojsk zaangażowanych bezpośrednio w działania wojenne na froncie.

W tym czasie ruszyło też zaopatrzenie w uzbrojenie i sprzęt z Zachodu. Jeszcze 4 września rząd Rumunii wyraził zgodę na transporty broni kierowane przez jej terytorium dla walczącej Polski. Dzień później taką samą decyzję podjął rząd Jugosławii, a następnie rząd Grecji. Do portów rumuńskich zmierzały statki wiozące z Anglii samoloty, a w Marsylii trwał załadunek czołgów, dział, samochodów i amunicji.

imageW dniu 17 września 1939 sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie. Wojska sowieckie zalały wschodnie tereny Polski uniemożliwiając Polakom walkę z Niemcami. Nie ustalimy, czy 21 września Polska doczekałby się ofensywy sojuszników na zachodzie. Nie możemy jednak stwierdzić, że na pewno by jej nie było. Gdyby więc do niej doszło, to klęska Niemiec byłaby natychmiastowa. Nie byłoby II wojny światowej i jej zbrodniczych skutków. Uniemożliwił to sowiecki nóż wbity w plecy polskiej obrony.

Rezultaty

Zamiar polski był następujący: wojna z Niemcami nie może być lokalnym konfliktem kończącym się pokojem i … prawdopodobną likwidacją państwa polskiego. Władze RP jako cel strategiczny stawiały doprowadzenie do wybuchu wojny z udziałem Anglii i Francji co w przyszłości gwarantowało przegraną Niemiec. Gdy 3 września 1939 r. Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom polityczny cel wojny został przez Polskę osiągnięty.

image

Warszawa, demonstracja po wypowiedzeniu wojny Niemcom przez sojuszników Polski.

We wrześniu 1939 r. Hitler odniósł w Polsce tzw. pyrrusowe zwycięstwo. Wbrew jego zamiarom wybuchła wojna światowa do której Niemcy nie były przygotowane. W Berlinie planowano rozpoczęcie wojny na 1944-45 rok, po zakończeniu zbrojeń i wystawieniu armii zdolnej pokonać wojska innych mocarstw. Takiej armii Hitler w 1939 r. nie miał.

Obiektywna ocena polskiej kampanii mówi, że plan obrony przygotowany przez marszałka Śmigłego został wykonany. Polskie dowództwo mimo skrajnie trudnych warunków i wielkich strat zdołało przeprowadzić armią wielki manewr odwrotowy broniąc całego terytorium kraju przed agresorem. Wojsko Polskie stawiając opór na kolejnych liniach obrony cofało się w nakazanym kierunku południowo – wschodnim. Zdołano zachować przez Rumunię połączenie z sojusznikami na Zachodzie. Broniąc się przed Niemcami armia polska dotrwała do daty uzgodnionej z sojusznikami ofensywy. Nie było jej winą, że tej ofensywy Polska nie doczekała się.

Wojsko Polskie poniosło duże straty (porównywalne ze stratami w wojnie z bolszewikami 1920 r.): 66,3 tys. zabitych, 133,7 tys. rannych. O bohaterstwie i odwadze polskich dowódców świadczą wysokie straty w stanie osobowym wyższych oficerów – ginęli dowódcy batalionów, pułków, brygad, dywizji, zginęło pięciu generałów (czterech w walkach z Niemcami, jeden zamordowany przez wojska sowieckie). Ponadto 716 tys. polskich żołnierzy trafiło do niewoli (w tym 242 tys. u Sowieta) i utracono prawie całe uzbrojenie, chociaż sporo samolotów i czołgów przedostało się na tereny Litwy, Rumunii i Węgier np. w Rumunii wylądowało 230 samolotów różnych typów w tym 119 bojowych.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura