18 obserwujących
171 notek
485k odsłon
  1381   1

Granica rozumu

W drugiej połowie sierpnia 2021 roku po białoruskiej stronie granicy z Polską pojawiła się kilkudziesięcioosobowa grupa cudzoziemców, usiłujących nielegalnie wtargnąć na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Nasza Straż Graniczna nie dopuściła do tego i nieproszeni goście zalegli na koczowisku pod czujnym okiem białoruskich mundurowych, którzy z kolei uniemożliwili im odwrót w głąb terytorium Białorusi.

Takie „najazdy” rzekomych uchodźców, to w ostatnich miesiącach niemal nudna graniczna rutyna w relacjach reżimu Łukaszenki z państwami tworzącymi wschodnią flankę NATO. Po państwach bałtyckich teraz padło na Polskę.

Z miejsca uaktywniła się totalna opozycja i wszelkie lewactwo. Z oburzeniem na polskie służby domagają się „przyjęcia uchodźców”. Straż Graniczna jest według nich bezduszna, a polski rząd – ksenofobiczny.

W sukurs koczującym cudzoziemcom wyruszyła krucjata aktywistów. Fundacja dziwnych pań zorganizowała dostawę pizzy. Pizza? Dla muzułmanów? Czemu nie od razu golonka? Poseł z partii Zandberga grzmi o skandalicznej bierności polskiego państwa wobec biednych kobiet i dzieci, uwięzionych „na pasie ziemi niczyjej”. Dwaj posłowie od Budki, znani z tego, że nie grzeszą intelektem, przynieśli dar dla tych kilkudziesięciu „uchodźców” – dwa śpiwory. Byli bardzo niepocieszeni, gdy się okazało, że ani towar, ani oni sami, nie mogą przekroczyć granicy.

Mamy do czynienia z amokiem dyletantów, którzy są tak leniwi umysłowo, że nie zadali sobie trudu, aby zapoznać się z obowiązującymi w Polsce przepisami.

Ziemia niczyja? Coś takiego nie istnieje. Jesteś albo w Polsce, albo na Białorusi. To nie jest Afryka Północna. Przetrzymywanie przez polską Straż Graniczną? Naszą formację? Po białoruskiej stronie? Te osoby przebywają na terytorium obcego państwa. Straż Graniczna w pierwszej kolejności ma obowiązek nie dopuścić do tego, aby nielegalnie przedostały się do Polski.

Zewnętrzną granicę Unii Europejskiej i jednocześnie granicę strefy Schengen, można przekroczyć wyłącznie w wyznaczonych punktach, w przejściach granicznych. Nie przez rzekę, nie przez łąkę, nie przez zaorany pas drogi granicznej. To działa w obie strony. Inny poseł od Zandberga obwieścił w mediach społecznościowych, że udało mu się miotnąć przez granicę paczką żywnościową, która wylądowała precyzyjnie u stup „uchodźcy”. Czy ty człowieku zdajesz sobie sprawę z tego, co zrobiłeś? Oczywiście, że nie. Zdawać sobie sprawę można tylko mózgiem.

Straż Graniczna ma żelazny obowiązek strzec nienaruszalności granicy państwowej RP. Na wschodnich rubieżach obligują ją do tego przepisy nie tylko polskie, ale i europejskie. Za sytuację cudzoziemców przebywających na terytorium Białorusi wyłączną odpowiedzialność ponoszą służby białoruskie. Że też te panie z dziwnej fundacji nie wpadły na pomysł, aby zaapelować do kołchoźnika Łukaszenki o humanitarne traktowanie „uchodźców”. Że też jeden lewacki poseł z drugim Szczerbą, nie wpadli na pomysł, aby wspierać polski rząd, stawiający czoła szantażowi wschodniego satrapy, który imigrantami posługuje się, jak żywą amunicją.

No i kto to jest, ci „uchodźcy”? Afgańczycy? Wolne żarty. To nie są uciekinierzy z talibańskiego piekła. To są jak zawsze jurne byki, którym brakuje co najwyżej... ładowarek do smartfonów. Od tej bolączki usiłowały ich uwolnić te panie z dziwnej fundacji. Zorganizowały dla nich zrzutkę na powerbanki.

Szanowne aktywistki i pożal się boże „liberalni” posłowie, popukajcie się w głowy. Atakując przy byle okazji znienawidzony przez was polski rząd, występujecie w roli użytecznych idiotów, działających w interesie obcej władzy. Wygląda to haniebnie i żałośnie, a do tego naraża was na odpowiedzialność karną.

[]

Obejrzyj Film z granicy

Obejrzyj mem o posłach

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale