18 obserwujących
160 notek
445k odsłon
5545 odsłon

Straż Graniczna - Kolasa Travels

Marcin Kolasa na wycieczce do Hiszpanii
Marcin Kolasa na wycieczce do Hiszpanii
Wykop Skomentuj2

Szef związku zawodowego funkcjonariuszy Straży Granicznej trwoni publiczne pieniądze na własne uciechy i obdarza nienależnymi benefitami swoich zaufanych kolesi. Jego nazwisko, to Kolasa. Można więc mówić o zjawisku kolasowstwa w NSZZ FSG.

W dniu 20 czerwca 2018 roku w Hiszpanii odbyło się pewne spotkanie. Formalnie miało ono charakter szkoleniowy. Jego tematyka, to „prawa osób oskarżonych i podejrzanych”. Uczestnicy z trzech państw, Hiszpanii, Rumuni i Polski, wymienili się informacjami, jak to wygląda w ich krajach.

Ze strony polskiej udział wzięli czterej związkowcy Straży Granicznej. Byli to: przewodniczący Zarządu Głównego, czyli szef związku, do tego jego zastępca i szefowie zarządów z dwóch oddziałów.

Pozornie wszystko jest w porządku, no bo Straż Graniczna ma uprawnienia procesowe, ponadto warto się szkolić, no i nic tak nie wzbogaca własnego warsztatu zawodowego, jak wymiana doświadczeń, szczególnie z cudzoziemcami.

Jednak przyjrzyjmy się detalom. Czy po to, aby dowiedzieć się, jakie prawa ma oskarżony w Rumunii, albo podejrzany w Hiszpanii, trzeba za publiczne pieniądze podróżować na drugi koniec kontynentu? Nie można wysłać maila z prośbą o szczegółowe informacje? Albo wklepać kilku tagów do Googla?

Po drugie, czy dla formacji, która ściga przestępców, prawa osób oskarżonych mają wartość zawodową? Osoba oskarżona, to już podopieczny prokuratury, względnie aresztu śledczego, czyli innego resortu.

I trzecia sprawa. Nawet jeśli przyjmiemy, że faktycznie taka tematyka szkolenia może się przydać pogranicznikom, to zastanówmy się, kto powinien wziąć w nim udział. Ktoś pośpiesznie odpowie, że no przecież związkowcy, skoro NSZZ FSG jest uczestnikiem projektu. Tak? No dobrze. To teraz pytanie pomocnicze: kto z ramienia związku zawodowego powinien się szkolić w tym zakresie? Czy aby nie funkcjonariusze, którzy w codziennej praktyce realizują zadania o charakterze operacyjno – śledczym? To znaczy funkcjonariusze liniowi, ale zrzeszeni w związku. A kto się załapał? Szef i wiceszef Centrali i szefowie „podcentral”. Czy wiecie państwo, jak wygląda służba tych osób? Nie wygląda, bo ci ludzie, na mocy przepisów o związkach zawodowych, są zwolnieni z obowiązku świadczenia służby. Czyli dostają pieniądze z zajmowanego etatu, ale wykonują wyłącznie pracę organizacyjną. Hmm... Określenie może na wyrost, bo w przypadku pana Kolasy i jego przybocznego, trudno z czystym sumieniem używać pojęcia „praca”.

Mówiąc wprost, na lukratywną wycieczkę zagraniczną załapali się krewni i znajomi królika, z nim samym na czele. Lukratywną? A nie? Wyjazd zagraniczny opatrzony jest dewizową dietą. Podróż opłaca firma, a szkolenie mogło potrwać ile? Czas liczony raczej w kwadransach, niż w godzinach. A potem tak zwany czas wolny. Pamiętajmy, że „szkolenie” współfinansuje Unia Europejska, która szczodrze sypie groszem każdemu, kto w nazwie projektu umieści zwroty „prawa człowieka” i „współpraca”.

No dobra, żachnie się zniecierpliwiony czytelnik, skoro Unia płaci, to co tu żałować kilku szczęściarzom, którzy fartownie załapali się na fajny wyjazd. I tu pojawia się ostatnie pytanie. Ostatnie, ale najważniejsze: Kto naprawdę zapłacił za hiszpańską eskapadę pana Kolasy i jego kolesi?

To pytanie zadał drogą związkową, członek Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG przy Oddziale Nadwiślańskim. Zgadnijcie, jaką otrzymał odpowiedź. Tak, żadną. Ponowił więc swoje pytanie, ale już publicznie, na portalu społecznościowym. W reakcji, dygnitarze z Zarządu Głównego poprosili go, aby „nie robił siary na forum” i napisał do nich pismo, to wtedy odpowiedzą. Tak też uczynił. Wystąpił z prośbą o udostępnienie informacji publicznej, w trybie ustawy. I odpowiedź rzeczywiście otrzymał.

Pan Kolasa odpisał mu, że NSZZ FSG nie podlega przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej, więc pytający może mu nagwizdać. Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi.

O, nie tak szybko, panie Kolasa. Teraz ja, publicznie powtórzę pytania, które pisemnie zadał oddziałowy związkowiec z Warszawy:

1. Jaki był koszt całkowity przedsięwzięcia?
2. Jaki był udział środków unijnych?
3. Jaki był udział środków finansowych NSZZ FSG?
4. Od kiedy strona związkowa uczestniczy w projekcie „Ochrona praw człowieka”?
5. Ile spotkań odbyło się do tej pory?
6. Ile spotkań przewidziano w nadchodzących 12 miesiącach?
7. Jaka będzie tematyka kolejnych spotkań?
8. Jaki przewidziano udział środków finansowych na pokrycie kolejnych spotkań?

Być może istotnie, NZSS FSG nie ma obowiązku respektować przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ale szef centrali ma mnóstwo innych obowiązków, wynikających z demokratycznej formy sprawowania funkcji związkowych. Przede wszystkim ma obowiązek informowania na bieżąco o efektach swojej działalność. Z tym pan Kolasa jest uporczywie na bakier.

Podobno uczestniczy w jakichś pertraktacjach z rządem, dotyczących postulatów Protestu Służb Mundurowych. Ale pary z gęby nie puszcza. Nikt z niego nie wyciągnie nawet na mękach, o co chodzi w przewlekających się konszachtach z przedstawicielami resortu. Ba, posunął się nawet do tego, że funkcjonariuszy mobilizujących się do protestu włoskiego, proklamowanego przez Federację Związków Zawodowych Służb Mundurowych, okrzyknął podżegaczami! Sygnatariusz proklamacji federacyjnej, a jednocześnie pies łańcuchowy reżimu, sabotujący akcję protestacyjną we własnej formacji!

Druga powinność, będąca filarem funkcyjnej pracy związkowej, to transparentność. Żadna ustawa nie jest potrzebna, gdy członek organu zarządczego ma czyste ręce i sumienie. Szczególnie, gdy idzie o pieniądze. A właśnie o pieniądze idzie. Bardzo duże pieniądze, na których łapę trzyma pan Kolasa. To nie żadna łaska, że się szef związku zawodowego rozliczy z wydatków. Odwrotnością tego standardu jest omerta, mafijna reguła milczenia.

Panie Kolasa, wytłumacz się, ile nie swoich pieniędzy wydajesz na własne zachcianki i w zamian za co dewastujesz Akcję Protestacyjną funkcjonariuszy Straży Granicznej.

[]

Materiał źródłowy:

Informacja o hiszpańskiej wycieczce na stronie NSZZ FSG

Przeczytaj także:

Straż Graniczna - Związek Zawodowy Marcina Kolasy

[]

Zobacz galerię zdjęć:

Pytania zadane p. Kolasie przez związkowca
Pytania zadane p. Kolasie przez związkowca Odpowiedź p. Kolasy Końcowy fragment odpowiedzi p. Kolasy
Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale