14 obserwujących
189 notek
75k odsłon
303 odsłony

Dyskretny urok Postpeerelu

Wykop Skomentuj16

               Często komentatorzy ogłaszają koniec jakiejś epoki, przejście do nowej ery czy też nowe otwarcie. Jednak w przypadku zawiązanej niedawno koalicji nie razi to co jeszcze 20 lat temu byłoby problemem dla spin doktorów, czyli sojusz środowisk komunistycznych ze środowiskami ogólnie to nazwijmy postsolidarnościowymi. Sojusz, który dla każdego kto choć odrobinę interesuje się polityką, sojusz oczywisty i czytelny, przepity kielichem czystej przy magdalenkowym stolcu fundament kiszczakowsko-michnikowskiej Polski. Przez lata obwiązywał niepisany kodeks, który nakazywał utrzymywanie tego porozumienia w stanie lekkiego niedomówienia. Woalka działała przez laty mając sprawiać wrażenie iż obie te części to nieprzystające połówki całkowicie odmiennej filozofii, ideologii, podejścia do państwa i gospodarki. 

            Za woalem obcości znajdował się ta sama neoliberalna doktryna, której celem jak u bolszewików stała zwykła zwierzęca ideologia zagnania milionów do katorżniczej pracy za michę ryżu, który to ryż zaczęto chwilowo używać w walce z Morawickim jednak zaprzestano tak szybko jak zaczęto, gdyż słowa te uderzały w fundament kiszczakowsko-mchnikowskiego państwa. Można by tu przytaczać setki cytatów jednak wystarczy jeden narodowej paprotki działacza uwaga związkowego - 'Bedem pałował'. W stosunku do PRL nastąpił co prawda spory postęp bo przecież jak wypowiadali się wysocy funkcjonariusze systemu, nikt do roboty chodzić nie musi i jeśli trzy pinćdziesiunt komuś nie pasuje to niech siedzi w domu i ma prawo obywatelskie wylać się na pracę.Na tym nie koniec pozytywnych zmian bo nie tylko że jak system głosił nikt nikogo do pracy za michę nie zmusza to jeszcze ci co się przymuszali mogli zostać tej pracy pozbawieni na zasadzie wolnej umowy wolnych jak to się mówi ludzi.

         Na koniec ów postpeerelowski sojusz o istnieniu którego, nie mieliśmy większych wątpliwości o ile w przypadku wolnych ludzi na wolnej nie zobowiązującej umowie o pracy działał tylko wobec onych, innych tych których ogólnie nazywali nieudacznikami. Natomiast wobec nich miała panować zasada, iż owa mityczna idealna wolność nigdy nie miała prawa dobrać im się do du.. Wolność bowiem została zaprojektowana dla innych ich obowiązywać miało koryto plus, darmowe tysiącletnie ogromne koryto. Marksistowski byt, który kształtował świadomość, iż czerwoni jadą z solidaruchami na jednym wózku, ta solidarność interesów i wzajemnego poczucia bycia jedna częścią tego samego peerelu.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka