27 obserwujących
442 notki
516k odsłon
316 odsłon

Koniec sielanki

Wykop Skomentuj2


Świat i Europa stały się tyglem, w którym przewalają się złe moce - tęczowo lewacka rewolucja, chaos w Ameryce, Covid19, aspiracje Chin aby stać się światowym mocarstwem oraz parę innych rzeczy nieco mniejszego kalibru, ale nie mniej paskudnych jak choćby próba Niemiec podporządkowania sobie Europy Zachodniej i Polski.

Hitler, a może Napoleon powiedział, że każdy naród aby zachować siłę i morale powinien co dwadzieścia lat toczyć wojnę. Ostatnia wojna, którą można by przyłożyć do tego stwierdzenia zakończyła się się siedemdziesiąt pięć lat temu czyli niemal trzykrotnie przekroczyła ów zakreślony czas. Co prawda USA miały swoją Koreę i Wietnam, a Rosja Afganistan, zaś w latach dziewięćdziesiątych Ameryka przećwiczyła wojenne manewry w Iraku, jednak te wojny nigdy nie dotyczyły całego narodu, były jakby z boku, toczone ułamkiem siły państwa. W Europie Francja miała swój Algier i Dien Bien Phu ale wszystko to działo się tak jak w przypadku USA i Rosji jakby na obrzeżu francuskiej państwowości. Jednak wiele państw od czasu drugiej wojny światowej nie zaznały jakiegokolwiek konfliktu, rozwijając się, choć właściwszym określeniem byłoby chyba - mutują, do obecnych form.

Prawdziwego wojennego chaosu ogarniającego całe narody i państwa z ginącymi w nalotach tysiącami, burzonymi miastami i dywizjami dziesiątkowanymi na linie frontu nie było tak dawno, że całe pokolenia zaczęły żyć w przekonaniu, że wojna nigdy już się nie przydarzy, że jest reliktem czasów dawno minionych nie mogących wrócić, zaś obecne, europejskie i amerykańskie historyczne status quo jest czymś, czego żadna siła podważyć nie zdoła. W ciągu tych siedemdziesięciu pięciu lat bez wojny wyrosły pokolenia, dla których broń stała się czystą abstrakcją, zaś łożenie na siły zbrojne, jak kiedyś w polskim Sejmie mówił lewackiej proweniencji poseł Mieszkowski, jest bezsensownym trwonieniem zasobów mogących służyć tworzeniu, w domyśle pana Mieszkowskiego, jego ulubionych lewackiej kultury i dekadenckiej sztuki. U dzisiejszych trzydziesto i czterdziestolatków o młodszych nie wspominając, powiedzenie Napoleona, że jeśli nie chce się żywić własnej armii będzie się żywić cudzą, jest pustym sloganem nie niosącym żądanej treści.

Co się odwlecze, to nie uciecze, chciałoby się powiedzieć, bo chociaż wojny gorącej jeszcze nie ma, to z pewnością trwa ta zimna ideologiczna oraz gospodarcza mająca na nowo przetasować świat pod względem wpływów i znaczenia państw i narodów. Covid19, którym zaraziły świat Chiny jest jakby dodatkowym czynnikiem zaostrzającym światowe wydarzenia to takie chińskie "siedem smaków" wrzucone do owego tygla aby uwarzyła się w nim jakaś mordercza zupka, która wytruje cały po za chiński świat. Jednak logika mówi, że wytruć nie zdoła, prędzej wyrżniemy się wszyscy w ogólnoświatowym konflikcie.

Osobiście, uważam, że to, co się dzieje, spotęgowane pandemią, to efekt nawarstwiających się napięć cywilizacyjnych nie rozładowanych żadnym dziejowym wyzwaniem, zaś Covid i próba chińskiej dominacji to dodatkowe podbicie stawki. Szwy spinające naszą cywilizację ledwie trzymają, a i tak niektórzy w szaleństwie, w którym pewnie jest metoda, szarpią za nie aby rozerwać to, co trzymało się nieźle przez całe milenia. Dzieje się tak jak z sienkiewiczowskim postawem czerwonego sukna, za który ciągną różne siły - lewacy, Chińczycy, Rosjanie, kartele i koncerny, wreszcie całe organizacje międzynarodowe takie jak choćby Unia Europejska.

Polska wśród tych sił zdaje się być zagubiona i niezdecydowana, co tak naprawdę powinna zrobić. Do tej pory, ci którzy Nią zarządzają próbowali balansować, choć balansowanie to bardziej przypominało "dawanie doopy" niźli finezyjną grę dyplomatyczną. W jednej ze swoich bardzo dawnych notek napisałem, że Unia Europejska nie oszczędzi nam niczego, że zostaniemy przeczołgani przez wszystkie antypolskie procedury oraz przez cały jej ostracyzm i złą wolę. My jednak uparliśmy się aby próbować owego nieszczęsnego balansu, a nieszczęsnego, bo wyglądał on tak jak wyglądał. Przytaczając słowa Churchilla: "Zamiast wojny wybraliśmy hańbę, a wojnę i tak mamy".

Aby być uczciwym, trzeba stwierdzić, że wiele spraw zadziało się wokół Polski bez udziału rządzącej klasy politycznej i bez jej winy. Covida19 nie wymyślił Jarosław Kaczyński. Węgry, które zdawały się bieglej grać na unijnej klawiaturze niż Polska znalazły się w końcu w takiej samej sytuacji jak my, zaś sojusznik Trump mierząc się z z wyborczymi fałszerstwami i lewacką dziczą we własnym kraju, nie ma czasu na Polskę i Węgry. Jednak na Węgrzech Orbanowi udało się zdusić lewacko-liberalną opozycję i całkowicie przejąć władzę usuwając antyrządowe organizacje pozarządowe wspierane przez Sorosa. Udało mu się także opanować media i ujarzmić sądownictwo. W Polsce na rynku wewnętrznym Jarosław Kaczyński może tylko marzyć o sukcesach Urbana. Przez sześć lat mizialiśmy się z Unią zamiast na poważnie wziąć się za sądy i media. Para poszła jedynie w propagandowy gwizdek zaś stary, dobry grzechotnik medialno-sądowy po staremu leży w jamie na upragnionym garnku złota.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka