22 obserwujących
162 notki
101k odsłon
  224   2

Ministrze Niedzielski .Czy ktoś normalny w NFZ panuje nad procedurami???

Mam nieszczęście być pacjentem różnych poradni specjalistycznych bo to i wiek, i dolegliwości związane z nim ...Otóż mieszkając na wsi i nie mając możliwości skorzystania z połączeń, aby z mojego pipidówka wyrwać się do lekarza ,sklepu ale mając możliwość korzystania z internetu i telefonu troszkę sobie ułatwiam żywot i tu spotyka mnie rozczarowanie. Otóż udało mi się dostać w szybkim okresie czasu do specjalisty w innym mieście (oddalonym około 60 km. od miejsca zamieszkania) który mi wystawił skierowanie na badanie TK z kontrastem. To badanie udało zarejestrować w moim powiatowym szpitalu (oddalonym o tylko 20 km.) i gdy badanie TK zostanie zrealizowane w ramach NFZ to potrzebne badanie krwi na kreatyninę już nie i muszę za nie zapłacić ,kwota wprawdzie nie wielka bo tylko 12 PLN , ale oba zlecenia wystawił ten sam lekarz i ten sam szpital(ma umowę z NFZ) a badanie wykona inny szpital i też w ramach NFZ to ja się pytam po jaka cholerę jest ten wyjątek opłaty ,gdy oba podmioty są w tym samym  NFZ i aby nie zapłacić tych 12 PLN mogę pojechać do szpitala wystawiającego zlecenie ,potem pojechać po wynik i wrócić do szpitala ,który mam bliżej i mogę to badanie zrobić w ciągu dwóch tygodni a nie jak w szpitalu zlecającym za ponad półtora miesiąca ....kto mi to wytłumaczy ? To jest tylko jeden z tych paradoksów bo mam ich więcej   tu muszę uzupełnić to badanie moze zlecić mój lekarz POZ do którego muszę jechać ponad 15 km.... i jeszcze raz zaznaczę ,że z ,mojej pipidówki mogę się wydostać tylko własnym lub "sąsiedzką przysługą ". Czy NFZ nie mógł wycenić to badanie w jednym pakiecie jako badanie z kontrastem.....bez niepotrzebnych kosztów i mitręgi dla pacjenta? Może ktoś władny odpowie na to pytanie?????Chyba jednak nikt tego nie zrobi.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo