Roch Szatan Roch Szatan
398
BLOG

Granica Polsko - Białoruska. Jak robią was w wała.

Roch Szatan Roch Szatan Polityka Obserwuj notkę 7

Granica między Polską a Białorusią to temat gorący, ale nacisk na problem nie leży tam gdzie powinien.

Można domontować kilka kamer lub rozbudować płot. Jednak nie wpłynie zauważalny na obecny stan rzeczy. Nie istnieje płot, którego nie można obejść. Osoby, które próbują to zrobić lub planują jak to zrobić, mają czas. Nie muszą za wiele robić, wystarczy rzucać kamieniami czy patykami. Z bardziej wysublimowanych narzędzi to wskaźnik laserowy czy lewarek. Oczywiście też trzeba pamiętać, że bezpośrednim zadaniem strony przeciwnej nie jest przekraczanie granicy. Tylko destabilizacja. Czy presja psychiczna. 

Czytając wiele komentarzy, da się zauważyć, że istnieje tendencja do porządkowania. Nasze chęci mają spowodować zmianę. Mamy szereg "widzi mi się" które mają magicznie zadziałać, więc dużo osób wypowiada magiczne zaklęcia.

Tam mają iść, to mają mieć, tak mają się zachowywać. A dokładnie strona przeciwna zajmuje się tym, aby tam nie iść, tego nie mieć i tak się nie zachowywać.

Oczywiście, nie oznacza to, żeby nic nie robić, ale mieć świadomość, że myślenia magiczne nie działają. Przy takiej sytuacji powinno się zacząć od tego, aby problem zdefiniować.

Są dwa kluczowe problemy.

Czynnik zewnętrzny.

Globalna migracja spowodowana wojnami lub niepewną sytuacją ekonomiczną i polityczną w danych regionach ma swoje korzenie od zarania dziejów i stanowi narastającą falę, która czasem opada. Natomiast obecnie w top 5 regionów, z których przybywają migranci to Sudan, Birma, Syria, Afganistan oraz Ukraina. Migracja z tych krajów w ostatnim czasie znacząco się podniosła. A z trzech ostatnich najbardziej. 

image

Nie trudno wywnioskować, skąd takie ruchy. Wojna domowa w Syrii trwa od 2011 roku, opuszczenie przez USA Afganistanu i przejęcie go przez Taliban w 2021 roku, oraz ostatnia inwazja Rosji na Ukrainę w 2021 roku to kluczowe wydarzenia. Kraje, które przyjmują najwięcej migrantów, to głównie kraje ościenne Iran, Pakistan, Turcja oraz Niemcy. Nie trzeba specjalnie tłumaczyć geografii, aby zrozumieć, że Polska jest krajem tranzytowym miedzy krajami z tych dwóch grup.  

image

Też to co jest wiadome powszechnie, do Polski zawitało milion migrantów z Ukrainy. Wedle obecnych danych, które udostępnia serwis "Statista" 1, w Polsce jest 956 635 uchodźców z Ukrainy dalej w Niemczech 1 139 690 i w Rosji 1 212 585. Pod tym względem, Polska niedługo może zawitać do krajów z największą ilością uchodźców.

Tu warto wspomnieć, że Turcja, która jest liderem w przyjmowaniu uchodźców, wybudowała gigantyczną zaporę na granicy z Syrią, znaną jako “Syria–Turkey barrier”2,  mająca powstrzymać migrację. Co do jej skuteczności, nie ma co się specjalnie rozwodzić. Bariera niewiele daje. Warto wspomnieć że skuteczność barier, jest często przeceniana. Dyskusje o tym, czy są, czy nie są skuteczne, to czy się od czasów wybudowania Chińskiego Muru. Z jednej strony został zbudowany i nie raz pomógł odizolować Chińczyków od najazdów barbarzyńców, z drugiej strony nie powstrzymał hordy Anglików czy Złotej Ordy.

SYRIA: Dla osób trochę starszych, powiedzmy, starszych niż 15 lat, to wydarzenie które pamiętają. Pierwsza odczuwalna fala migracji z Syrii do Europy była w latach 2013–2015. Aby temu zapobiec, Unia Europejska rozpoczęła negocjacje z Turcją, ostatecznie płacąc rządowi Erdogana3. W rezultacie Erdogan wielokrotnie starał się uzyskać korzyści od UE w zamian za  "zatrzymanie migrantów". Pisał o tym między innymi Zbigniew Kuźmiuk w tekście “Erdogan jawnie szantażuje Unię”.

image

Ostatecznie, po wielu negocjacjach, kryzys znacząco zmalał. Jak można się domyślać, spora część środków przeznaczonych dla Turcji prawdopodobnie idzie na broń dla armii Erdogana. Niemniej jednak istnieje wiele projektów mających na celu asymilację imigrantów w Turcji. Unia Europejska sponsoruje bezpłatną opiekę medyczną, edukację oraz bezpośrednią pomoc dla imigrantów. Nie mniej polityka migracyjna jest nadal na szali stosunków Turcja - UE, posiada swoje wzloty. Jak ograniczenie migracji do UE jak i upadki, jak obiecane zniesienie wiz dla obywateli Turcji. Natomiast polityka dalej trwa.

AFRYKA: Bardzo często poruszanym źródłem migracji jest Afryka. Większość migracji z Afryki odbywa się do Libii, zgodnie z informacją od  Defence 244.

Libia pozostaje głównym krajem docelowym dla 56% wszystkich badanych przez IOM migrantów, kolejno są to Włochy – 17%, Niemcy – od 5% do 7% i Francja.

Tu również działania UE przeniosły się na "pomoc" dla Libii. Libia otrzymała 455 milionów euro 5 na zasoby wody, edukację itp. Jednak działania w Libii nie przynoszą takich efektów jak w Turcji, ponieważ kraj nie ma stabilnego rządu, a raczej funkcjonuje jako huta, która sprzeniewierza całe środki. Amnesty International 6 donosi o przerażających nadużyciach wobec migrantów i uchodźców. Co nie zachęca ich do pozostania w Libii a do szukanie kolejnych ścieżek do migracji. 

Obecnie UE, za pośrednictwem Frontexu, współpracuje z libijską milicją - Tareq Bin Zayed (TBZ). W dużym uproszczeniu, UE płaci za zatrzymanie imigrantów w Libii. Opłaca TBZ oraz bezpośrednio przekazuje namiary na uchodźców, aby żołnierze TBZ ściągali migrantów z powrotem na brzeg  Libii 7. Co dodaje pikanterii tej sytuacji, to fakt, że TBZ ma ścisłe powiązania z grupą Wagnera. Jak by się ktoś zastanawiał, skąd na Białorusi subsaharyjscy migranci, to istnieje spora szans, że dzięki Frontexowi.  

AFGANISTAN: Ostatnio ważnym kierunkiem migracji, który interesuje nas, Polaków, jest Afganistan. Trudno znaleźć lepszą drogę do UE z tego obszaru niż przez Turkmenistan, Kazachstan i Rosję. (Można to nazwać, "odwróconym szlakiem Andersa" przez którym ewakuowała się Armia Andersa, dla dociekliwych polecam zapoznać się z trasą). Zapewne kolejnym kierunkiem byłaby Ukraina, ale obecna sytuacja polityczna tego kraju sprawia, że jest to mniej atrakcyjne. Jak podaje Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM) w raporcie: 8

Afgańczycy od lat stanowią jedną z głównych grup narodowościowych przekraczających granicę zewnętrzną UE w sposób nieuregulowany oraz składających wnioski o ochronę międzynarodową na terytorium Wspólnoty.

Jak wiemy, Białoruś zachowuje się podobnie jak Libia i Turcja, wykorzystując kwestię imigracji w swojej "grze politycznej". Podobna sytuacja miała miejsce już w 2012 roku, kiedy władze w Mińsku przy pomocy  KGB uczestniczyły w kontroli migracji, w tym uchodźców z Afganistanu. Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW)9 opisuje eskalacje w taki sposób:

Wraz z zapowiedzią osłabienia ochrony granicy w kwietniu białoruskie KGB przeprowadziło intensywną kampanię medialną, której celem było powiązanie nielegalnej migracji z zagrożeniem terrorystycznym. […] Według KGB jest on powiązany z grupą przestępczą zajmującą się przerzutem Afgańczyków do państw europejskich.

Eskalowanie emocji przy pomocy terroryzmu, uchodźców i działania KGB. Od lat bez zmiany. Aby ugasić kryzys 2012 roku zostały wymienione ciosy dyplomatyczne. Sankcje za sankcje, informację za informację. Polska między innymi przekazała reżimowi Łukaszenki dane o opozycjoniście Bielackim 10. Trudno powiedzieć który dokładnie aspekt ochłodził zapędy do eskalacji, ale rozeszło się po kościach.

Jak widzimy w czynniku zewnętrznym, główną rolę odgrywa polityka. Nie jest to miła i czysta gra, raczej perfidna i wyrachowana rozgrywka. Jednak ostatecznie tak działa, polityka międzynarodowa. Jeżeli chce się mieć spokój trzeba umieć negocjować. Tego obecnie u nas brak, nie ma pomysłu czy wizji na tworzenie polityki z Białorusią. Nawet tej brudnej. Lata zaniechań w budowaniu jakichkolwiek stosunków dyplomatycznych z Baćko to grzech nadrzędny.

Rozumiem, że tu wszyscy są pokoleniem Husarii i budowanie relacji z sąsiadami jest złem, bo my jesteśmy najmądrzejsi. Ale dla tak mądrego narodu ogranie Baćko powinno być dziecinnie proste, a nie było przez ostatnie lat. A znany jest z bycia łasym na pochlebstwa i pieniądze.

Kolejny problem, to problem wewnętrzny.

WOJSKO: Polska jest jedynym krajem UE, którego granice są strzeżone przez wojsko i policję a nie przeszkolone służby graniczne. Oczywiście, wspieranie innych służb przez wojsko jest jak najbardziej w porządku. Z tym że powinno być czasowe i skuteczne. A nie rozciągnięte w czasie i wątpliwe.

Dla wielu może to być temat przykry lub drażniący. Ale pierwsza ofiara w trakcie "operacji granicznej" po stronie Polskiej to pijany żołnierz, który udusił się własnymi wymiocinami 11. Też już zmarły zdrajca Polski, Emil Czeczko 12 uciekł ze służby granicznej na Białorusi właśnie do Baćko. Problemy z subordynacją w WP są powszechnie znane i opisywane. Żandarmeria Wojskowa trąbi o tym od kilku lat, cytując Defencev2413 :

Jak poinformował komendant główny Żandarmerii Wojskowej, płk Tomasz Kajzer, w latach 2021-23 liczba postępowań przygotowawczych wzrosła o 32 proc. – z 3 tys. do ponad 4 tysięcy; ŻW sporządziła o 41 proc.

SG: Oczywiście idąc dalej, podejście poprzedniej władzy było jednoznaczne. Przepuszczali świadomie migrantów bez kontroli. To pokazuje, jak nie sprawne są służby graniczne. Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych w wywiadzie dla TVN14:

Doprowadziliśmy do tego, że polityka Niemiec zmienia się w sposób dla nas niekorzystny - ocenił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. - Kilkanaście tysięcy migrantów miesięcznie ostatnio przechodzi przez teren Polski. My uznajemy, że nie ma tego problemu, bo oni nie zatrzymują się na terenie naszego kraju - mówił

Ale to nie tylko nasze SG, mamy systemowy problem. Europejskie służby graniczne Frontex. Posiadają główną siedzibę w Warszawie, i prócz powiązań z grupą Wagnera przez Libijską milicję. Toczy tam się gigantyczna afera korupcyjna. Która zatacza kręgi w stanowiskach kierowniczych. Otwarcie o tym piszą dziennikarze Onetu, "Die Welt" i POLITICO15.

Nowoczesne systemy monitorowania, w Polsce mają dość śmieszny poziom. Białoruska opozycja potrafiła stworzyć system 16, który umożliwia rozpoznawanie zamaskowanych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Ten system został opracowany przez niewielką grupę opozycjonistów. A w Polsce ? Aby taki system zadziałał, musiałby być koordynowany przez NATO, Frontex i SG. To tylko pokazuje jak bardzo te służby nie współpracują ze sobą. 

Inne działania: W internecie można znaleźć wiele publikacji i filmów propagandowych, które mogą być narzędziem do szerzenia białoruskiej propagandy. Ważne jest, aby być świadomym potencjalnych manipulacji i przemyśleć informacje przed ich udostępnieniem lub szerzeniem dalej.

Ale nasze serwisy OSINTowe z miłą chęcią publikują takie filmiki dla wyświetleń. Co tylko poszerzę oddziaływanie Białoruskiej propagandy. Dla przykładu serwis "War NewsPL", z uporem maniaka publikuje losowe filmy z tiktoka z arabskimi literami i muzyką. Bez opisu, bez tłumaczeń, ale za to można kupić im kawę. A jak wiemy z raportu OSW z 2012 roku, właśnie tak ma działać Białoruska propaganda.

Kwestia "push back", czyli działań mających na celu osłabienie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Zgodzę się, że istnieje  ingerencja białoruskich służb specjalnych lub innych podmiotów. Ale w takich sytuacjach istotne jest zachowanie czujności i reakcja na ewentualne prowokacje w sposób przemyślany i zgodny z zasadami prawa i dyplomacji. Patrole z wolontariuszami  Amnesty czy Grupy Granica powinno być podstawą. Ale tu jest gigantyczna niechęć. Nikt nie lubi być kontrolowany i być pod lupą. Ale w ten sposób bez niezależnych obserwatorów dajemy w ręce KGB świetny mechanizm propagandowy. 

Działalność przemytników, którzy naruszają prawo dla własnych zysków. Takie działania są niezgodne z prawem i zagrażają bezpieczeństwu oraz porządkowi publicznemu. Polacy, Estończycy, Ukraińcy i Gruzini zajmują się działalności przemytniczej, co może prowadzić do wspierania celów KGB lub innych służb specjalnych, jest to niepokojące i wymaga skutecznej reakcji ze strony władz państwowych. Jak donosi SG 17:

Za pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy zatrzymano cztery kolejne osoby - podał POSG. To obywatele: Estonii, Ukrainy, Polski i Syrii. […] SG podsumowała, że dotychczas w 2024 r. zatrzymano łącznie 196 osób, które pomagały i organizowały nielegalne przekroczenie granicy.

Podsumowując.

Realnie każdą z tych rzeczy można by naprawić czy usprawnić. Zarówno czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Jednak ktoś powinien politycznie brać za to odpowiedzialność. A tak nie jest. O wiele łatwiej jest powiedzieć "uchodźca z nożem" niż rozpoznać problem polityczny i go usunąć. Nie dajmy się wmanipulować w "proste rozwiązania" które nic nie wnoszą. 

Używanie magicznego zaklęcia "wojna hybrydowa", która stała się odpowiedzią na wszystko. Wystarczy je wypowiedzieć i już nic nie trzeba robić. Jednak ten zwrot zamydla obraz, gdyż nadal "wojna, to kontynuacja polityki innymi metodami". 


[1] - "Estimated number of refugees from Ukraine recorded in Europe and Asia since February 2022 as of March 2024, by selected country"

[2] - "Syria–Turkey barrier

[3] - "Migrants Likely to Remain Pawns in Turkey-EU Relations for Years to Come

[4] - "Pełzająca migracja" z Afryki. Libia centrum kryzysu

[5] -  Migracja: działania UE w Libii

[6] - Libia: Rządy UE zamieszane w przerażające nadużycia wobec migrantów i uchodźców

[7] - "European powers allow shadowy Libyan group to return refugees"

[8] - "Uchodźcy z Afganistanu w Unii Europejskiej: doświadczenia i perspektywy

[9] - "Mińsk eskaluje zagrożenie na granicy białorusko-unijnej"

[10] - Polska przekazała Białorusi dane Alesia Bielackiego

[11] - Żołnierz pełniący służbę przy granicy udusił się. Zadławił się wymiocinami

[12] - Miel Czeczko 

[13] - Więcej żołnierzy, więcej spraw dla Żandarmerii Wojskowej

[14] - Czaputowicz: świadomie przepuszczaliśmy migrantów do Niemiec

[15] - Jak Frontex nie broni granic Europy [ŚLEDZTWO]

[16] - ByPol chwali się systemem rozpoznawania twarzy białoruskich funkcjonariuszy zamieszanych w represje







Roch Szatan
O mnie Roch Szatan

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka