15 obserwujących
60 notek
73k odsłony
  1036   1

Producent / sprzedawca (obecnie) mówią o 20h na baterii, ja mam nawet prawie 36h

sudo systemctl start tccd
sudo systemctl stop tccd
sudo systemctl mask tccd

# tryb oszczędzania energii procesora; nie limituję maksymalnej prędkości, mógłbym to zrobić z użyciem Tuxedo albo właśnie cpupower frequency-set

sudo cpupower frequency-set --governor powersave

# odpowiednio 10 i 20W, co jest co sprawdzimy przez powercap-info -p intel-rapl
sudo rapl-set -p 0 -c 0 -l 10000000 -e 1
sudo rapl-set -p 0 -c 1 -l 20000000 -e 1
sudo rapl-set -p 0 -c 2 -l 20000000 -e 1
sudo rapl-set -p 1 -c 0 -l 20000000 -e 1
sudo rapl-set -p 1 -c 1 -l 20000000 -e 1

Skrypt zapisałem w pliku, następnie po wybudzeniu z trybu standby jest odpalany przez plik od Tuxedo (wiem, wiem, powinien być oddzielny):

ExecStop=/bin/bash -c "sciezka_do_pliku"

w pliku /etc/systemd/system/tccd-sleep.service

a po starcie systemu uruchamia mi się usługa foo, tzn. stworzyłem plik /etc/systemd/system/foo.service:

[Unit]
Description=Foo Service

[Service]
Type=oneshot
ExecStart=/bin/bash -c "sciezka_do_pliku"
RemainAfterExit=yes

[Install]
WantedBy=multi-user.target

i zrobiłem

sudo systemctl daemon-reload
sudo systemctl enable foo.service

(pomysł z askubuntu.com)

Czy osiągnięto ideał?

Zabawy z energią uskuteczniałem np. w 2013 (300h czasu standby w Samsung Galaxy S4 mini). Gdybym teraz walczył o każdy mW, to wtedy pewnie powinienem ze środka wyjąć kartę Wifi, jak również w ogóle wyłączyć podświetlenie ekranu, nie włączać podświetlenia klawiatury, itd. Sprzęt tymczasem jest po to, żeby go używać. Producent gwarantuje 20h, niektóre teksty mówiły nawet o 32h, mnie zaś przy pewnych scenariuszach udało się uzyskać realne wyniki rzędu 36h (oczywiście bez wifi, dźwięku, i głównie podczas pisania tekstów), i śmiać mi się w tym momencie, gdy czytam sponsorowane teksty laptopów z „technologią” Intel Evo i gwarantowanym czasem pracy 9h.

Nie ma jednak róży bez kolców. Zdecydowałem się wyłączyć Secure Boot (szerzej o tym wynalazku), gdyż wydaje się blokować pewne funkcje jądra. Irytujące jest to, że w trybie standby zużycie jest dosyć wysokie (jest to prawdopodobnie typową cechą wszystkich "dorosłych" systemów z Intelem). Irytujące jest też aktywne chłodzenie (tzn. sama obecność wentylatora, ale i to, że pod Linuxem do kontroli dostępna jest wyłącznie aplikacja od Tuxedo, która sama wydaje się obciążać akumulator). Nie ma żadnych deklaracji dotyczących baterii, nie wiadomo jak będą wyglądały uaktualnienia (jak dotąd zaliczyłem jedno, i właściwa procedura jest taka, że plik EFI należy uruchomić pod shellem dostępnym np. ze strony Schenkera), a sam BIOS jest mocno okrojony.

Z drugiej strony jednak strony SF114-32 przy baterii ok. 49Wh miał deklarowane 17h pracy. Gdyby to przeskalować do wielkości baterii Hyperbooka (np. tak, że 49Wh * 1,5 = 73.5h), to mały komputerek Acera powinien działać ok. 25,5h. Nie wiem, co najbardziej dało zysk konstrukcji Clevo, ale możliwości jest kilka:

  1. dysk (Samsung 980 vs WD SN520)
  2. system operacyjny (Ubuntu 21.04 vs Windows 10)
  3. ekran (1.65W max. vs 2.9W max.)

A właśnie, ekran. Miałem o nim napisać, więc kilka słów: najbardziej poprawny i mało męczący obraz uzyskałem z następującymi ustawieniami:

(aplikacja gnome-tweaks)

image

(dconf-editor)

image

(Settings)

image

image

Do tego dodałem sobie gammę na poziomie 0.7. Wydaje się, że mój wzrok bardziej lubi ekrany innego typu, ale… nie jest źle i ogólnie matryca sprawia dobre wrażenie (dobre pokrycie kolorów, 8-bit, etc.)

Czego mi się nie udało?

  1. Ustalić, jaką kość pamięci włożono, i czy rzeczywiście jest energooszczędna (ogólnie nie lubię lutowanego RAM, ale... jeśli miałby wydłużać czas, to dlaczego nie?
  2. Wyłączyć z sensem urządzenia np. na PCI (ustawianie trybu D3 wydaje się skracać czas pracy na baterii)
  3. Znaleźć jeszcze bardziej energooszczędnego dysku (nawiasem mówiąc, po prawie miesiącu mam 100GB odczytów i ledwo 53.7GB zapisów, i moim ostatnich zmiana liczba zapisów drastycznie spadła) - teoretycznie dyski WD mają mniejsze zużycie w trybie PS4, ale... w innych wypadają gorzej niż Samsungi (do tego do końca nie wiem, jak poprawnie stwierdzić, ile czasu dysk spędza w którym trybie)

Czy w ogóle jeszcze warto kupować dzisiaj konstrukcję z procesorem Intela?

Tutaj dochodzi do drukarki z czasów PRL. Produkowano ją w czasie, gdy system dogorywał. W tamtym czasie i miejscu była właściwie cudem techniki, dziś jednak możemy spokojnie powiedzieć, że nie umywa się do różnych nowszych konstrukcji (a może nawet jej współczesnych, ale produkowanych w innych krajach).

Przerywnik: proszę mnie w tym momencie nie zrozumieć źle - gospodarka PRL potrafiła produkować bardzo dobre produkty, ale... często i gęsto poprzestawano na jakimś projekcie i klepano go latami (Nysa miała drewnianą podłogę nawet pod koniec w latach 90-tych), albo wprowadzano "optymalizacje" (stąd Fiat odciął się od FSO 1500, którego jakość spadła tam mocno, że wszyscy rwali włosy z głowy).

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie