5 obserwujących
87 notek
59k odsłon
163 odsłony

Czy powszechne zmartwychwstanie jest możliwe?

Wykop Skomentuj21

  Jest. Celem niniejszej, zwięzłej, notki będzie przedstawienie własnych rozważań lub interpretacji tytułowej kwestii - przez fizyka z wykształcenia (ze skromnym dorobkiem w 40-letniej pracy naukowo-badawczej). Podam tu przesłanki przemawiające za przyjęciem przewodniej tezy.

  Myślącemu katolikowi sprawia trudność wyobrażenie sobie 'ciała zmartwychwstanie'. Są przecież rodzice, dzieci, dziadkowie ich dzieci i wnuki oraz n-te pokolenia. Skoro obleką się ich dusze w ciało (jeśli zasłużą) to w jakim momencie rozwoju osobniczego każdego zbawionego to nastąpi - dla każdej duszy? Co z jego rodzicami, dziadkami, wnukami, żonami itd.? (Sam spotkam na Sądzie Ostatecznym dwie żony - "w realu" pierwsza zmarła, a z obiema ksiądz mi związał ręce stułą...).

  Przecież z ciałem musi być związany czas fizyczny, "materialny" i/lub biologiczny. Inny - to chyba mistyczny. Wg ks. Chyły taki dla "ciała uwielbionego". Jako fizyk (który "słyszał" o Einsteina teorii względności) staram się wyobrazić sobie, że "ogromna rzeka czasu" lub splot po zmartwychwstaniu będzie się składała z miriady miriad nitek czasu względnego, w którym pojęcie równoczesności zdarzeń jest niejednoznaczne. Każda z nitek czasu mogłaby mieć strukturę 'dyskretną' (nieciągłą) - oraz, że każda z dusz obleczonych w ciało mogłaby dowolnie "podróżować" od nitki do nitki. (Czas jest ciągły tylko w matematyce: dt, ale nie dla fizyka jako Δt). Tedy, osoba zmartwychwstała mogłaby raz wejść do nitki czasu "ziemskiego" gdy była dzieckiem w swojej rodzinie, albo do innej, gdy jest tatą lub mamą ze swymi dziećmi. A tych 'dyskretnych' nitek na osobę mogłoby wypadać tyle, ile np. lat miało się życia na Ziemi...

  Oczywiście, zawsze możemy odepchnąć własne wątpliwości frazą modlitewną: co dla zmysłów [dla rozumu] niepojęte niech dopełni wiara w nas - aby nie narazić się na zarzut niekompetencji laika czy nawet herezji. A możliwej krytyce ze strony naukowców fizyków odpowiadam z góry, że powyższe jest jedynie próbką intiuicyjnej interpretacji jednego z punktów Credo chrześcijan.

Szczęść Boże :)

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo