Tomasz Dabrowski Tomasz Dabrowski
544
BLOG

Jeszcze jeden cham w salonie s24

Tomasz Dabrowski Tomasz Dabrowski Polityka Obserwuj notkę 51
działa nie pod nazwiskiem, tylko sześcioma literami Lchlip


   Wczoraj niejaki Lchlip przypiął się do min. Sasina, który powiedział: niskie ceny paliw zostaną z nami na dłużej.

zapytal: a dlaczego nie na zawsze?Widać dużo autem jeździ wiec chciałby aby było i taniej, i na zawsze.

Odpisałem mu tak: to proste, ceny muszą odzwierciedlać koszty. On się tym bardzo zdziwił i napisał 6 razy literkę o.  A pózniej dopisał, że od lipca ceny baryłki wzrosły o 30%.

Nie wie, że ropę kupuje się w kontraktach długoterminowych, że są jej rożne gatunki, upusty cenowe dla podmiotów powiązanych, jak Saudyjczycy i Orlen, cena zależy od miejsca odbioru itd. Wszystko to powoduje, że rzeczywiste koszty paliwa są mocno nieprzejrzyste. A sam pytek wie, że ceny paliwa rosną - a przecież poprzednio objawił oczekiwania stabilnych cen paliwa na zawsze. Schizofrenik?

Dzisiaj znowu objawił swą ciekawość po katastrofalnym dla takich jak on komunikacie GUS o spadku inflacji. Widać polubił wysoką i nie wskakiwały mu, że się obniża. Widać inteligentny inaczej. A nawet całkiem inaczej. Dopytuje czy Obajtek nie mógłby bardziej obniżyć ceny benzyny. Wówczas inflacja mogłaby spaść do zera do końca roku. Sądzi ten nieznany a wybitny ekonomista Lchlip.

Odpisałem mu tak: inteligentny inaczej, czemu pomimo sporo mniejszej inflacji w Niemczech nastała recesja? Ciekawe, czy Ty cokolwiek rozumiesz z procesów gospodarczych. Z pisaniny Twojej wynika, że to dla Ciebie terra incognita. Powtarzasz tylko komunały ekonomistów których osąd zaślepia partyjność. Czytaj inne opinie, przede wszystkim z Zachodu. One są mocno odmienne i dla Polski pełne uznania.

Stracił nerwy. Wyprowadziło go moje pisanie z równowagi. I odpowiedział językiem z rynsztoka, nie salonu;

Ja napisałem o cenie benzyny i ropy. A TY MI PIERDOŁY  OPOWIADASZ. A cztery minuty pózniej dodał jeszcze polecenie: I wbij sobie do głowy. Nie ma darmowych obiadów. Ktoś za nie płaci, albo będzie musiał zapłacić.

Cóż po dyskusji z kimś, kto objawia umysłowe prostactwo, a przy tym zachowuje się jak cham?  Akurat znam autora słów o darmowych obiadach. Nawet po jego odczycie w Polsce rozmawiałem z nim. Jestem bowiem ekonomistą. Ale to bez znaczenia. Chodzi tu nie o gospodarkę i naukę o niej, tylko o brak kultury, nieumiejętność dyskusji na argumenty. Gdy mu ich brakuje, zadowala się przywołaniem komunału, którego treści sam nie pojmuje, więc schodzi do rynsztoka.

Ja tam nie chodzę, ani z nim, ani jemu podobnym. Jest prostakiem i chamem.


P.s.

Życie dopisało i taki komentarz: kilka dni temu prez. Macron zwrócił się do producentów paliw, by rafinerie sprzedawały po kosztach własnych, bez zysku. Mówił do takich francuskich Obajtkow. A w niedzielę zapowiedział, że zwróci się do koncernów, aby sprzedawały paliwa poniżej kosztów.

Coś takiego! Jak śmiał? A przestroga Friedmana, na pewno jej nie zna, ale pogwałcił, pogwałcił! . Kto za to zapłaci?

Może nasz Obajtek?

Ale trzeba powiedzieć Francja- elegancja! Tam takich Lchlipów nie znają.


Się nie martw!

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka