15 obserwujących
454 notki
189k odsłon
98 odsłon

Rozmowy z Cieniem: Dlaczego wolność?

Wykop Skomentuj3

– To dobrze czy źle?

– I tak i tak. Na mocy tej wolności dokonało się w historii wiele zmian na lepsze. Naród mówił „nie” najeźdźcy lub tyranowi. Człowiek zbuntowany podnosił głowę, walcząc o godność. Ale także buntował się przeciw ograniczeniom do czynienia zła.

– A wolność pozytywna? „Wolność do”?

– To pojęcie wolności zawiera w sobie nastawienie na jakąś wartość. Karol Wojtyła uważał, że wolność w tym znaczeniu najwłaściwiej unaocznia się każdemu człowiekowi w prze­życiu „mogę – nie muszę”. Między „mogę” a „nie muszę” kształtuje się bowiem ludzkie „chcę”.

– A co jest ważniejsze dla człowieka? Czy uwalnianie się od ograniczeń, przymusów i powinności, czy odkrywanie wartości i pójście za nią?

– Myśl chrześcijańska zawsze akcentowała wyższość strony pozytywnej ludzkiej wolności. Jednak w ciągu ostatnich wieków coraz bardziej prymat zdobywała „wolność – od”, wolność negatywna. Korzenie tego zwrotu tkwią w Oświe­ceniu, a może jeszcze wcześniej. Sprzeciw, bunt, zakwestio­nowanie tego, co zastane, rewizja, wreszcie rewolucja i anar­chia – to powiązany ze sobą ciąg odruchów społecz­nych prowadzących do naszych czasów.

– Ech, same problemy z tą wolnością! Bóg mógł stworzyć taki świat, w którym nie byłoby wolności. Bo z tego, że dał człowiekowi wolną wolę, wolny wybór, mamy same tylko nieszczęścia, od raju począwszy! Wygląda na to, że wszelkie zło płynie z naszej niezależności!

– Naprawdę chciałbyś żyć w takim świecie, gdzie nie miał­byś żadnego wyboru? Żyć jak marionetka w teatrze kukieł­kowym? Pamiętaj, że Bóg jest Miłością. Kocha wszystkich, zarówno tych, którzy są Mu posłuszni, jak i tych, którzy się Mu buntują. Jeśli usunąłby skutki ludzkich wyborów, znisz­czyłby gotowość do miłości. Miłość wymuszona nie jest żadną miłością.

– No tak. W takim razie nasza prawdziwa wolność polega na robieniu tego, co trzeba, a nie tego, co się chce?

– Święty Paweł napisał kiedyś, że każdy człowiek jest sługą tego, czemu daje posłuch. Kiedy więc daje posłuch dobru, jest sługą dobra. Ale w dobru nie ma mowy o niewoli. Czy wybieramy takie dobro, czy inne ciągle jesteśmy wolni. Kiedy jednak człowiek daje posłuch złu, to zawsze jest wy­bór niewolnika. Bo zło uwiązuje, nie pozwala rozwinąć skrzydeł...

– Czyli jestem naprawdę wolny, jeśli swoimi wyborami służę Miłości.

– Tak. Kochaj i rób, co chcesz!

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo