59 obserwujących
469 notek
487k odsłon
1038 odsłon

Miliony samozwańczych prezesów

Wykop Skomentuj1

Tajne przez poufne

Kwoty pobierane od przedsiębiorców organizacje pracodawców ustalają same. Według ustawy mają określić w statucie, w jaki sposób naliczają składki. – Wysokość składek jest uzgadniana z członkami – tłumaczy Jakub Wojnarowski z PKPP Lewiatan. – Zależy ona od takich kryteriów, jak liczba pracowników, wielkość funduszu płac, obroty firmy, natomiast są liczne odstępstwa, bo sytuacja gospodarki nie jest łatwa i wiele firm nie spełniłoby wymogów. W Lewiatanie składka nie przekracza 0,2 proc. funduszu wynagrodzeń i 150 tys. rocznie. – Firm, które wpłacają powyżej 100 tys. zł rocznie jest od 20 do 30. Średnia składka wynosi 2100 zł. Kilkuset członków tworzy 80 proc. budżetu Lewiatana – wyjaśnia Jakub Wojnarowski i dodaje, że Henryka Bochniarz pełni swoją funkcję społecznie. Pozostałe organizacje nie chcą rozmawiać o swoich finansach. – Ja nie jestem upoważniony do wyrażania takich opinii – ucina Piotr Gawełczyk zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji Pracodawców RP, kiedy pytam o opinię na temat przywileju podatkowego przysługującego pracodawcom. Kolejni pracownicy PRP odsyłają do innych, w końcu oddzwania Damian Wiśniewski z centrum informacyjnego organizacji. – Prezydent Andrzej Malinowski nie pobiera żadnego wynagrodzenia – mówi. Pozostałe pytania muszę wysłać mejlem. „Gdy tylko NSZZ Solidarność w pełni udostępni naszej Organizacji informacje o wszystkich swoich finansach – w tym zwłaszcza, o wysokości kwot zgromadzonych na funduszu strajkowym oraz dochodach z działalności gospodarczej – Pracodawcy RP również, w drodze partnerskiej współpracy, przedstawią związkowi i redakcji Tygodnika stosowne dane” – odpowiada przedstawiciel Pracodawców RP. Beata Chojecka zajmująca się w Business Centre Clubie kontaktami z mediami na temat składek wie tylko tyle, że niedawno zmieniły się zasady ich pobierania. Także w tym wypadku po kilku bezowocnych telefonach wysyłam pytania pocztą elektroniczną. „Obawiam się, że możemy nie dać rady odpowiedzieć Panu na pytania tak szybko – nasz rzecznik jest na urlopie” – pisze w odpowiedzi BCC.

Setki milionów do dyspozycji

Jakimi kwotami dysponują organizacje biznesowe? Pracodawcy RP nie podają w statucie, jak wylicza się składkę, a jedynie to, że jej wysokość określa osobno regulamin. Spróbujmy policzyć, ile mogłaby wynieść, jeśli liczą ją w ten sam sposób, co Lewiatan. W zeszłym roku średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniosło 3521 zł miesięcznie. Pomnożone przez 4 mln osób zatrudnionych w firmach należących do PRP, przez 12 miesięcy, a następnie przez wysokość składki (0,2 proc.) daje ogromną kwotę ponad 330 mln zł rocznie. Członkowie Business Centre Club zrzeszają w sumie 500 tys. pracowników. Jeśli liczyć według tej samej zasady, co w przypadku Pracodawców RP, roczne wpływy ze składek wynoszą ponad 42 mln zł rocznie. W Lewiatanie zrzeszonych jest 3750 firm. Skoro średnia składka wynosi 2,1 tys. zł, roczny budżet organizacji wyniósłby niecałe 8 mln zł. Oznacza to także, że możliwości wynegocjowania ulgi są spore. Gdyby Lewiatan trzymał się sztywno podanej zasady to zebrana kwota (liczona identycznie jak w pozostałych dwóch wypadkach) przekroczyłaby 30 mln zł. Składki członkowskie nie są jedynym źródłem dochodów organizacji pracodawców. BCC wynajmuje sale konferencyjne w Pałacu Lubomirskich. Koszt ich zajęcia może przekraczać 5 tys. zł za dzień (plus VAT), nie licząc opłat za wykorzystanie nagłośnienia. Klub ma także swoją firmę organizującą eventy. Na liście jej klientów znajdujemy TVP, Grupę Żywiec, Onet.pl, „Tygodnik Powszechny” czy Goldman Sachs. Lewiatan prowadzi szkolenia i zajmuje się mediacją między firmami. 8 lat temu utworzył także sąd arbitrażowy. Firmy, które chcą, aby spór o 20 tys. zł, zamiast sądu cywilnego rozwiązało trzech arbitrów, zapłacą za to 4,3 tys. zł. Spór o pół miliona kosztuje 35 tys. zł. Lista usług wykonywanych przez Pracodawców RP jest długa. Jest wśród nich pozyskiwanie funduszy unijnych, promocja za granicą poprzez polskie ambasady, prowadzenie mediacji i negocjacji oraz organizacja imprez integracyjnych.

Bez podatku, bez reprezentatywności

Firmy należące do organizacji pracodawców mogą odpisać od podstawy podatku składkę członkowską (do pewnej kwoty). Skąd ten przywilej? – Źródło jest w ustawie – odpowiada Jakub Wojnarowski. – Jak sądzę, kiedy powstawała kilkanaście lat temu, ustawodawcom chodziło o zwiększenie liczby firm należących do konfederacji, aby zwiększyć istotność i znaczenie dialogu społecznego i Komisji Trójstronnej jako najważniejszej instytucji dialogu społecznego. Przedsiębiorcy nie mieli wtedy przedstawicielstwa w Komisji Trójstronnej, a przedsiębiorstwo musi mieć interes w tym, żeby należeć do konfederacji. Im więcej firm bierze udział w dialogu, tym dla dialogu lepiej. Problemem dialogu jest jednak także reprezentatywność organizacji pracodawców. PRP, Lewiatan i BCC zrzeszają w sumie 13 750 podmiotów (przy czym nie wszystkie te podmioty są firmami – do BCC należą przecież także osoby prywatne). Liczba przedsiębiorstw zarejestrowanych w Polsce to niemal 4 mln. Nawet jeśli uwzględnimy, że znaczna część to firmy jednoosobowe, odsetek firm zrzeszonych jest bardzo mały. Solidarność szacuje go na zaledwie 2 proc., dlatego od lat postuluje, by zmienić zasady przyznawania organizacjom biznesowym miejsca w Komisji Trójstronnej. W tej chwili najważniejszym kryterium jest liczba pracowników pracujących w zrzeszonych firmach – musi ich być min. 300 tys. Oprócz tego organizacje muszą mieć charakter ogólnopolski, a ich członkowie muszą prowadzić działalność w podmiotach gospodarki narodowej określonych w więcej niż połowie sekcji Polskiej Klasyfikacji Działalności. Zdaniem Solidarności lepiej byłoby, gdyby liczono firmy, a nie ich pracowników. Obecny układ może na przykład oznaczać, że konfederacji bardziej się opłaca mieć w swoich szeregach właściciela jednego supermarketu niż pięciu osiedlowych sklepów. Postulat związku nie został spełniony, a pracodawcy są mu przeciwni. W efekcie bywa tak, że związki nie mają partnera, z którym mogłyby zawrzeć układ, bo większość firm, w których związkowcy pracują, nie są nigdzie zrzeszone.

Jakub Jałowiczor

zajrzyj naFACEBOOK.COM/TYGODNIKSOLIDARNOSC

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale