10 obserwujących
37 notek
47k odsłon
175 odsłon

Kosmiczny grill

Wykop Skomentuj3

Astrofizyka twierdzi, że obiekty kosmiczne (planety, księżyce) są gorące, bo taki jest proces ich powstawania. Chodzi o to, że powstawały przez skupienie rozproszonej materii, a następnie były bombardowane odłamkami o dużej energii kinetycznej. Niewątpliwie jest to prawdą, przynajmniej w większości wypadków, ale nie wspomina się o tym, że miało to miejsce przed setkami milionów lat, a czasem nawet przed lat miliardami i chyba w tak długich okresach czasu mogły całkowicie wypromieniować zgromadzone ciepło. Jedne rzeczywiście wyglądają na skostniałe z zimna, ale są też takie, jak np. nasza Ziemia, że są wewnątrz rozpalone do białości. Niekiedy można przeczytać, że wewnątrz jądra Ziemi zachodzą reakcje jądrowe i istnieje coś w rodzaju reaktora, gdzie jądra uranu rozpadają się wydzielając ciepło. Geofizycy nie podzielają tej opinii, chociaż nie wykluczają pewnego wpływu tego zjawiska na bilans cieplny Ziemi.
Nikt jednak nie wspomina o tym, co wynika z przekształconego wzoru II zasady dynamiki Newtona, mianowicie wzoru na równość popędu i pędu:

                                                                                      F*t = m*v                                                                          (1.1)

gdzie: F - siła
      t - interwał czasowy
    m - masa
     v - prędkość

Wzór powyższy tłumaczy się w sposób; Siła (F) działająca na ciało o masie (m) przez interwał czasowy (t) nadaje mu prędkość (v).
Masa (m) w tym wzorze ma znaczenie, jako współczynnik ilości materii i poza tym nie spełnia innej roli.
Gdy zastosujemy ten wzór do zjawiska nacisku wiatru dagteru na planetę i powiedzmy, że na Ziemię nacisk ten wynosi właśnie F, to okaże się, że nacisk ten jest nieustający (zakładamy też, że stale taki sam) i  w takim razie substancja z której składa się Ziemia (m) doznaje stałego przyspieszenia, zgodnie z II zasadą dynamiki Newtona. Cząstki i atomy powinny się poruszać coraz szybciej, a to jest właśnie miarą temperatury. Temperatura Ziemi raczej nie wzrasta ale też Ziemia nie stygnie za szybko. Trzeba by było obliczyć bilans cieplny naszej planety i ustalić udziały w nim poszczególnych czynników, bo opieranie się tylko na stwierdzeniu, że ciśnienie wywołuje ciepło, raczej nie wystarcza.
Nie wystarcza, po pierwsze dlatego, że grawitacja nie jest przyciąganiem i ciśnienie nie jest jej wynikiem. Po drugie, gdyby przyciąganie powodowało powstawanie ciepła, to znaczyłoby, że jest to zjawisko perpetuum mobile, gdyż energia powstaje bez udziału czynnika zewnętrznego.
Skoro istnienie perpetuum mobile się wyklucza, to należy przyjąć, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny za który należy uznać ciśnienie WD.

Notka bez moderacji

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie