Wąska ścieżka wśród bezdroży
Nigdy nie wierz bezkrytycznie temu, o czym jesteś całkowicie przekonany.
11 obserwujących
50 notek
54k odsłony
  505   0

"Więcej światła"

Składanie prędkości światła

Jest to wciąż powracający temat dyskusji na forach, odczytach naukowych i programach popularnonaukowych, które niezmiennie kończą się całkowicie nietrafionymi ustaleniami.
Mniej więcej każdy potrafi sobie prędkość jakoś wyobrazić, bądź to prędkość piechura wobec drogi, rowerzysty, czy samochodu względem jezdni - z wyłączeniem tych, którzy jeżdżą bez wyobraźni, ale nimi nie będziemy sobie zawracać głowy, bo oni na ogół żyją krótko.
Z wyobrażeniem sobie prędkości światła jest już dużo gorzej sądząc po tym, co opowiadają naukowcy.

Chyba największym niedostatkiem współczesnej fizyki jest to, że nie zdaje sobie sprawy z istnienia nadzbioru Realu w postaci Wirtualu. O Absolucie nie wspominam, gdyż na drodze poznania trzeba postawić zawsze pierwszy krok, aby możliwe były następne. Niemniej, ten brak refleksu intelektualnego nauki uważam za symptomatyczny dla współczesności. Dodatkowo także z tego powodu, że już starożytni myśliciele wyrażali przekonanie o istnieniu apeironu, prapierwiastka wszystkich rzeczy. W tym rozdziale przedstawię  jeden z przypadków niedomagań nauki, jakim jest fałszywe pojmowanie prędkość światła.


Gdy mówi się o prędkości odnosi się ją do czegoś nieruchomego, albo ruchomego, ale tylko wyjątkowo bierze się pod uwagę także prędkość samego układu odniesienia - niech to będzie Ziemia, droga, czy tak, jak w kosmosie planety i gwiazdy względem siebie.
W codziennym życiu praktycznie jest stosować prędkości względne, pomimo tego, że prowadzi to do niejednoznaczności - sama przyroda natomiast nie może sobie pozwolić na niejednoznaczność. Tę nietolerancję przyrody dla niejednoznaczności zawiera hipoteza Jednoznacznego Opis Stanu (JOS) z podkreśleniem, że natura żadnego opisu nie potrzebuje, a determinizm w niej zawarty po prostu generuje taki stan. Właściwie, to nawet sama  zasada zachowania energii wystarcza do tego, aby przyjąć absolutny determinizm wszechświata.
Wobec powyższego, koniecznym jest uznać tak, jak uważał  Arystoteles, że liczy się w naturze tylko ruch bezwzględny.

W zasadzie światło w szerokim spektrum częstotliwości jest  jedynym źródłem informacji dotyczących kosmosu i wydawałoby się zatem, że przynajmniej w odniesieniu do tego źródła nauka  postawiła szczególne wymagania rzetelności. Tak się jednak nie stało i  należy krótko podsumować problem w ten sposób;  Z tematem prędkości światła obecna nauka sobie nie radzi.  
Obok całkowitej niewiedzy na temat struktury pionowej rzeczywistości, to wiedza na temat światła jest chyba najbardziej zaniedbana. Sytuacja taka jest wyjątkowo niepokojąca, gdyż nie posiadając pełnej wiedzy na temat tego, co się "widzi" można zostać zaskoczonym przez zdarzenia w kosmosie potencjalnie niebezpieczne, na temat których nie miało się zielonego pojęcia.

Nie obejdzie się bez odrzucenia części obecnych  paradygmatów, jak dla przykładu niezrozumiałej i absurdalnej idei; stałej prędkości światła dla obserwatorów w inercjalnych układach odniesienia (STW).

Gdyby fizyka nie upierała się przy stałej prędkości światła, to  cała STW i OTW by się rozleciała. Jednocześnie w polskiej Wikipedii znajdują się takie kwiatki:
 image
No, a jeżeli będzie się oddalał od obserwatora, to zamiast (-) będzie (c+v cos fi) i jak to się ma do (c+v = c)? Gdzie tu jest stała prędkość światła (c) dla każdego obserwatora w inercjalnym układzie odniesienia?

Z pewnością wielu z  czytelników spotkało się z taką opinią, że prędkość źródła  nie dodaje się do prędkości światła. Tak utrzymują niektórzy naukowcy przekonani o tym, że światło jest falą i na podstawie doświadczeń z falami w gazach lub w płynach rozciągają te własności na światło. Podzielam ten pogląd na zasadzie, że prędkość propagacji jest własnością ośrodka ze znikomym wpływem (żelowanie fotonowe) na nią samego światła. Nie dodaje się wprawdzie w odniesieniu do ośrodka propagacji, ale dodaje się do prędkości bezwzględnej wraz z prędkością ośrodka. Sam ośrodek zaś w zależności od swojej prędkości posiada w sobie odpowiednią własność propagacji światła.
Tak mniej więcej wygląda opis słowny, ale żeby lepiej zrozumieć temat potrzebne są także szkice w których wektory będą reprezentować składane prędkości.


Najważniejszą różnicą w przedstawionym oglądzie prędkości światła w stosunku do opinii naukowego mainstreamu jest to, że  oprócz prędkości propagacji w ośrodku, prędkości światła sumują się klasycznie. Nieruchoma próżnia zastąpiona została przez ruchome (wiatr dagteru) substancjonalne medium universale - dagter.

No dobrze, ale przecież ruch, nawet ten bezwzględny musi się do czegoś przecież odnosić... Tak, to prawda. Aby jednak nie popełniać dużych błędów w oglądzie świata, za ruch bezwzględny powinien być uznany uogólniony ruch w naszym wszechświecie. To natomiast, że filozofia przyrody nie może na tym układzie odniesienia poprzestać, jest oczywiste. Inaczej nie potrafiłaby wytłumaczyć ewolucji cieplnej wszechświata.
Pozostaje więc globalna kinematyka medium uniwersale dagteru obrazująca rozkład temperatur (mocy) wszechświata - globalnie i lokalnie. Jest to trudny do wyobrażenia, ale jedynie sensowny układ odniesienia. Wiatr dagteru (WD), którym nazwany został ten ruch, jest przyczyną kinematyki kosmosu. To on zawiaduje ruchami planet i galaktyk i to w nim unoszą się "zawiesiny" materii kosmicznej. Jest tak samo nieprzewidywalny, a czasami złośliwy, jak wiatr  na Ziemi.
Również światło podlega podmuchom wiatru dagteru. Także  prędkość światła odnosi się do tego uniwersalnego układu odniesienia. Podmuchy WD, które powodują zaburzenia obrazu kosmosu (np. "soczewkowanie grawitacyjne") stanowią element obserwacyjny tego zajścia. Jest to bardzo podobne  zjawisko, jakie występuje nad gorącym piaskiem w słoneczny dzień, kiedy kontury przedmiotów wydają się wibrować - różnica dotyczy tylko szybkości ruchów.

Prędkość propagacji światła w przestrzeni stanowi miernik mocy (temperatury) tej przestrzeni, czasami nazywanej potencjalnością. Jest to  mierzalny parametr przestrzeni, na tle którego odbywa się teatr zdarzeń. Wyjątkowość tego  układu jest oczywista i odgrywanej przez niego roli nie można przecenić, chociażby z tego powodu, że dostępu do bezwzględnych parametrów wszechświata nie posiadamy. Wprawdzie pomierzenie prędkości światła w różnych warunkach i kierunkach  prostą sprawą nie jest, chociażby z powodu niemożności synchronizacji zegarów, niemniej wysiłki czynione w tym kierunku są ze wszech miar konieczne.

Opis zdarzeń kosmicznych najczęściej, jako punkt obserwacji i odniesienia uwzględnia Ziemię. Astronomia informuje o ruchach wzajemnych gwiazd i planet itp., ale prawie nigdy nie uwzględnia tego, że sama Ziemia znajduje się także w ruchu i ten ruch powinien być także uwzględniony w opisie.
Sama informacja czerpana ze zjawiska Dopplera, tj. przesunięcia widm  w kierunku czerwieni lub fioletu nie zawsze mówi o tym, co się od nas oddala, a co się do nas przybliża. Szczególnie, że na dobre zadomowił się w astronomii tzw. relatywistyczny efekt Dopplera. Jednak na takiej niewzruszonej zasadzie, że STW i OTW zostały oparte o założenia błędne, nie odnoszące się do naszego wszechświata, wszystkie wnioski naukowe opierające się na ich ustaleniach i wyliczeniach, pozostają błędne per se.

Słowny opis zależności i składanie prędkości światła można uzupełnić szkicami, aby lepiej zapadły w pamięć, a także po to, aby lepiej zrozumieć paradoksalność spotykanych niekiedy opinii naukowych.

Jako, że jedyną sensowną i najważniejszą, jest prędkość bezwzględna światła, "powołałem do życia" demiurga, któremu, jako obserwatorowi obiektywnemu zleciłem obserwację naszego wszechświata.
Na załączonych poniżej szkicach  obserwator ten nie jest związany z naszym wszechświatem. Jest obserwatorem zewnętrznym dla niego i posiada zdolność widzenia dagteru. On sam się nie zmienia (nie należy do Realu), dlatego jego spostrzeżenia należy uznać za obiektywne.
Dlaczego ten fakt musi być podkreślony?
Ze względu na to, że obserwator znajdujący się w ruchu  miałby inne wyniki pomiarów i wrażenia wizualne, niezależnie od tego, czy należałby do naszego wszechświata, czy też nie.
Demiurg  jest w stanie rejestrować kwantowe interwały czasowe (primenty), całej przestrzeni naszego wszechświata. Jest więc obserwatorem czasu własnego wszechświata, czyli tempa jego ewolucji cieplnej w każdym miejscu.
Nie kieruje się wzajemnymi relacjami prędkości obiektów wprowadzonymi do nauki przez Galileusza, gdyż dla niego są bez znaczenia. Jako obserwator obiektywny obserwuje tylko prędkości bezwzględne i tłumaczy ich wpływ na wzajemne relacje obiektów.
Zegar demiurga odmierza czas zewnętrzny do naszego wszechświata, gdyż tylko ten zegar może rejestrować tempo ewolucji cieplnej całości.
Wszelkie wzorniki oscylacji wewnątrz wszechświata są dla niego tylko termometrami mierzącymi ewolucję cieplną układów.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie