Wąska ścieżka wśród bezdroży
Nigdy nie wierz bezkrytycznie temu, o czym jesteś całkowicie przekonany.
11 obserwujących
50 notek
54k odsłony
  511   0

"Więcej światła"

image


Rys.1 Obserwator obiektywny wszechświata

Nie należy demiurga kojarzyć z jakimkolwiek obserwatorem realnym, a więc takim, którego domem jest zbiór Realu (Real - część Rzeczywistości - w której występuje materia - postać fazowa dagteru). Jest to ważne z tego względu, aby spostrzeżenia nie różniły się od siebie w zależności od zmiany pionowego układu odniesienia. Czasami wczucie się w sytuację demiurga nie jest łatwe, ale warto poćwiczyć, aby zrozumieć różnice w obserwacji obiektywnej i subiektywnej.
Demiurg widzi przyczynę ruchu wirowego wszechświata w każdym zajściu. Widzi też determinizm ruchu i tego, że może się odbywać tylko, jako ruch wirowy przestrzenny. Zdaje sobie sprawę, że prawo zachowania i ekwipartycja energii powodują to, że ruch quasi-postępowy (będący w zasadzie wirowym) inicjuje ruch wirowy, a ten kolejny  itd., a także z tego, że każdy ruch wirowy może być widziany, jako postępowy.
image
 
Rys.2 Inicjacja ruchów w uniwersum


Przy okazji omawiania tematu prędkości światła, chcę zwrócić uwagę  na  częste wypowiedzi fizyków - że "prędkość źródła  nie dodaje się, ani się nie odejmuje od prędkości światła."
Konkluzja ta wydaje się być oczywista, ale nie we wszystkich przypadkach należy ją bezwzględnie stosować. Po pierwsze foton dziedziczy wszystkie składowe ruchu źródła, oprócz prędkości propagacji. Niezmiennie chodzi tu o foton, który trafił do detektora takiego, lub innego, bo o innych nic powiedzieć nie jesteśmy w stanie. Droga między emiterem i detektorem dla konkretnego fotonu nigdy nie jest znana i nie ma możliwości jej prześledzenia za pośrednictwem światła. Można jedynie domniemywać w jaki sposób została zmieniona, jeżeli w innych warunkach ukazuje się inny obraz źródła emisji.

Kolejną uwagą prowadzącą do paradoksów jest przekonanie, że "foton od chwili emisji już nie ma nic wspólnego ze źródłem."
Nie ma nic wspólnego faktycznie, ale po źródle emisji dziedziczy wszystkie składowe kierunku ruchu, aż do układu bezwzględnego, oprócz prędkości propagacji - także tylko pod warunkiem izotropii otoczenia. Jako źródła emisji fotonów znamy jedynie źródła materialne, takie lub inne, więc zmuszeni jesteśmy źródło i foton traktować, jako oddzielne byty.

Skąd pochodzi zamieszanie w stosowaniu różnych układów odniesienia?

Jakby na to nie patrzeć, chodzi o to, aby przyjąć raz na zawsze do wiadomości, że jedyną sensowną prędkością jest prędkość bezwzględna, której wektor jest zawsze tylko jeden, zawiera moc w postaci modułu, jeden kierunek i zwrot, niezależnie od tego, że niekiedy do celów analizy lub dydaktyki, rozkładana jest na składowe. Brak świadomości powyższego doprowadził współczesną fizykę do niezliczonych absurdów, za które trzeba się będzie wstydzić przed potomnymi.

image

Rysunek powyższy przedstawia przypadek, kiedy zarówno punktowe źródło światła (emiter), jak i detektor poruszają się z tą samą prędkością, w tym samym kierunku. Odległość między nimi nie zmienia się zatem.
Prędkość światła docierającego do detektora jest sumą długości rzutu wypadkowego wektora prędkości dagteru względem obiektów na kierunek toru światła oraz wektora prędkości propagacji światła.
Obserwator w detektorze będzie obserwował przesunięcie widma światła w kierunku fioletu i wyciągnie z tego błędny wniosek, że emiter się do niego zbliża. W kierunku odwrotnym promienia, obserwator w emiterze odniesie błędne wrażenie, że się oddalają.

Opisany przykład jest jednym z łatwiejszych, a stawia wyobraźni duże wyzwanie. Inne przykłady są o wiele trudniejsze i wywracają   do góry nogami interpretacje ruchów kosmicznych obiektów, przy tradycyjnym użyciu   efektu Dopplera dla światła.

Cdn.


Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie