Ścieżka wśród bezdroży
Nigdy nie wierz temu, o czym jesteś całkowicie przekonany.
9 obserwujących
45 notek
51k odsłon
  428   1

Ziemia i kosmos - ocieplenie


W notce na Salon24: https://www.salon24.pl/u/waclaw-kopacka/1104904,kosmiczny-grill
wspomniałem, że ze wzorów Newtona wynika, iż ciśnienie wywierane przez dagter na materię musi powodować jej podgrzewanie. Tak zjawisko to widzi Nowa Fizyka, a z czego nauka obecna nie zdaje sobie zupełnie sprawy. Nie mogę odgadnąć z czego sytuacja ta wynika, bo przecież fizycy patrzą na te wzory już kilka wieków i nikt się tym nie zajął, aby przynajmniej obliczyć udział tej energii w bilansie cieplnym dla naszej planety. We wspomnianej notce jest umieszczony taki fragment:
 
"Trzeba by było obliczyć bilans cieplny naszej planety i ustalić udziały w nim poszczególnych czynników, bo opieranie się tylko na stwierdzeniu, że ciśnienie wywołuje ciepło, raczej nie wystarcza.
Nie wystarcza, po pierwsze dlatego, że grawitacja nie jest przyciąganiem i ciśnienie nie jest jej wynikiem. Po drugie, gdyby przyciąganie powodowało powstawanie ciepła, to znaczyłoby, że jest to zjawisko perpetuum mobile, gdyż energia powstaje bez udziału czynnika zewnętrznego.
Skoro istnienie perpetuum mobile się wyklucza, to należy przyjąć, że w grę wchodzi czynnik zewnętrzny za który należy uznać ciśnienie WD."

Dla przypomnienia, chodzi o wzór nazywany równością popędu i pędu:

                                                                                     F*t = m*v
gdzie: F - siła
            t - czas
          m - masa
           v - prędkość

Wzór ten nie jest szczytem osiągnięć geniuszu ludzkiego, chociażby przez to, że masa nie jest własnością materii (o czym również pisałem na S24), ale w tym wzorze pozostawimy ją, jako wielkość opisującą ilość energii zawartej w materii. W oczywisty sposób, jeżeli przyjmiemy stałą siłę F dla naszych rozważań, która ma reprezentować siłę wywieraną przez ciśnienie wiatru dagteru na materię (nie wyłącznie na jej powierzchnię), którą przyjmiemy, jako stałą (F=const), to obserwowana materia po upływie czasu (t), powinna osiągnąć prędkość (v).
Zależność tę lepiej widać po podzieleniu wzoru przez (t) obustronnie, gdzie otrzymuje postać F=m*a, a więc wzór II prawa dynamiki Newtona.
Wyrażenie (a) jest przyspieszeniem wewnętrznym materii (podgrzaniem substancji), a nie przyspieszeniem orbitalnym, gdyż ciśnienie w tym przypadku działa tak, jak ciśnienie gazu na znajdujące się w nim obiekty, czyli najczęściej ze wszystkich stron jednakowo. Nie ma więc wypadkowej siły nadającej materii przyspieszenie orbitalne.
Tyle, celem objaśnienia, które może przydługie, ale skoro przez wiele wieków się tym nikt nie zajął, to chciałbym usunąć ewentualne przeszkody w rozumieniu.
   - Do czego zmierzam?
Zmierzam do tego, aby nauka zajęła się tym oczywistym zjawiskiem, którego znaczenie nie ogranicza się tylko do uwzględnienia w bilansie klimatycznym Ziemi, ale w kosmologii także - a może przede wszystkim.

Gdyby  obliczeniowy wpływ  ciśnienia WD na przyrost temperatury materii w kosmosie był znaczny (o czym jestem przekonany), to musiałby być uwzględniony w teoriach kwantowych i fizyce makroskopowej, a po prawdzie; dotychczasowe teorie musiałyby być gruntownie przebudowane.
Do tego droga jest jednak daleka - nawet bardzo daleka - gdyż nie obejdzie się bez zmiany wszystkich paradygmatów fizyki i nauki w ogóle.
Wyprzedzając zarzuty, że przecież przedstawiałem wzory Newtona jako "hetka - pętelka", a obecnie podpieram się nimi do uzasadnienia pewnych hipotez odpowiadam, że wzory te nie mają sensu wówczas, gdy nie uwzględnia się pionowej konstrukcji rzeczywistości. Bez uwzględnienia obecności dagteru i WD, zjawisko podgrzewania materii byłoby perpetuum mobile w wykonaniu przyrody, a nawet ona tego zrobić nie jest w stanie. WD jest czynnikiem zewnętrznym w stosunku do materii, dlatego wszystkie logiczne warunki są spełnione.

Astrofizyka w oparciu o poruszoną hipotezę może wreszcie skorygować historię powstania wszechświata i materii, bez opowiadania o BB.
Także powstawanie gwiazd i planet obejdzie się bez uciekania się do nieprzewidywalnych i przypadkowych fluktuacji skupienia gazów i pyłów.

Tych czytelników, którzy widzieliby chętnie rozwinięcie przeze mnie tej hipotezy do rangi teorii, muszę zawieść - nie zamierzam tego robić, gdyż czeka na mnie ogrom innych tematów, którymi muszę się zająć, a doba ma tylko coś około 24 godziny.

Szanownym Czytelnikom i Blogerom , a także Adminom Salonu24 z okazji Świąt Zmartwychwstania Zbawiciela, składam serdeczne życzenie dostąpienia łask i opieki Zmartwychwstałego oraz zdrowych i radosnych Świąt.
Alleluja!



Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie