9 obserwujących
21 notek
33k odsłony
795 odsłon

Czy światło się "starzeje"?

Wykop Skomentuj7


W notce  na Salonie24 https://www.salon24.pl/u/waclaw-kopacka/912004,czas-funkcja-predkosci wyjaśniłem ciekawemu świata czytelnikowi, co właściwie się zmienia wraz z prędkością obiektu w przestrzeni, aby nie dawał się zwodzić jakimiś "dylatacjami czasu", albo tym, że "zegary mierzą czas".
Każdy zegar chodzi przecież inaczej, mimo, że inżynierowie starają się jak mogą, żeby te różnice zminimalizować. Jedne  chodzą szybciej, a więc się spieszą, inne zaś wolniej i te się spóźniają. A to, które jak chodzą, starają się porównać do tych, które według wynalazców chodzą stabilnie. Tymczasem to, że zegary atomowe posiadają bardzo duże częstotliwości, wcale nie uwalnia ich od tego zjawiska, że stan przestrzeni (czas własny w znaczeniu klasycznym) się nieustannie zmienia i ich częstotliwość także. Po prostu tak funkcjonuje Natura i nikt, ani nic, nie jest w stanie tego zmienić.
Zmiana prędkości w jedną, czy drugą stronę, która jest zmianą temperatury ruchu, powoduje zmianę temperatury wszystkich poziomów złożenia obiektu, a to co obserwuje się w przypadku przyspieszanych zegarów (ich ruchu orbitalnego), czy ruchu jakichkolwiek obiektów materialnych, dotyczy ich temperatury wewnętrznej, na zasadzie prawa zachowania pędu.  Przedstawię to twierdzenie za pomocą rysunków, to być może będzie łatwiejsze do zrozumienia, jako mówią, że obraz zastępuje 1000 słów.


image
Rys.1
Schemat powyższy przedstawia zależność prędkości orbitalnej (temperatury ruchu) i temperatury wewnętrznej obiektu. Im większa prędkość orbitalna (liniowa), tym niższa temperatura wewnętrzna i na zasadzie hierarchi układów w przypadku obiektów materialnych widoczna będzie najpierw w zwolnieniu ruchów Browna, a więc tego, co jest mierzone termometrem. Przewidzenie wyników dla prędkości niewielkich w stosunku do prędkości światła nie jest możliwe, gdyż liczy się prędkość w stosunku do układu absolutnego (Arystoteles). Przy prędkościach, będących znaczną częścią prędkości światła, można się już spodziewać, że zmiana polega na "przyspieszeniu", a nie opóźnieniu ruchu w stosunku do układu absolutnego.
No, dobrze: w przypadku wzrostu prędkości obiekt stygnie wewnętrznie, a co się dzieje, gdy obiekt wyhamowuje?
A cóż by innego, niż coś przeciwnego? - musi się wewnętrznie ogrzewać.
To w takim razie co się dzieje, np. z kosmicznymi ciałami, które okrążają macierzyste gwiazdy po bardzo wydłużonych orbitach, gdzie raz znajdują się najdalej od gwiazdy i mają prędkość orbitalną najmniejszą, a znowu najbliżej gwiazdy mają prędkość największą?
Odpowiedź jest oczywista i taka sama; stygną i grzeją się w rytm zmiany prędkości i jej stosunku do absolutnego układu odniesienia. Jedne silniej, inne słabiej w zależności od wydłużenia orbit i kierunku ruchu.
Oczywiście obowiązuje je prawo zmiany temperatury w spadku swobodnym, tj. takim, gdzie porusza się (substancjonalny -  nie mylić z substancjalnym) układ odniesienia.
Kosmicznym ciałem można nazwać także cały nasz Wszechświat i na zasadzie analogii przyjąć, że Jego dotyczy to samo na mega-orbicie mega-wersum.

Nie dylatacja czasu. Nie jakieś inflacje kosmologiczne. Żadna ekspansja przestrzeni, tylko zwykła, szara zmiana temperatury ruchu.

No cóż, kolory zniknęły i ostał się szary codzienny obraz tego z czym spotykamy się ustawicznie na codzień - zmiana temperatury.
Ale, czy może taka zwykła zmiana temperatury, która maluje nos parkowym biegaczom, dyrygować tym, co dzieje się globalnie w kosmosie?
Okazuje się, że może i to bardzo skutecznie, a nasze wątpliwości związane są z nie zawsze uświadomionymi lękami związanymi z tym, że przedstawia się człowieka i jego codzienne otoczenie, jako okruszek w nieskończonym świecie.
Prawda jest jednak taka, że prawa natury nie zależą od wielkości obiektu do którego się odnoszą. Co jest duże, może nawet wydawać się nieskończone w porównaniu z czymś drugim, tak samo to duże może być mikroskopijne w porównaniu z czymś zdecydowanie większym. Nie ma więc jednoznacznego kryterium oceny wielkości. Nie może zatem wrażenie wielkości, lub "mikrości" decydować o tym, jakie prawa natury będą go dotyczyć. To natomiast, że na atomie, w sposób podobny do Ziemi nie mogą istnieć kontynenty, ani miasta, to także jest wynikiem praw przyrody, ale nie ma tam, żadnej jakościowej różnicy, a tylko ilościowa. Bazuje ona na gęstości energetycznej powłok strukturalnych. Im obiekt mniejszy rozmiarami, tym bardziej gęsty,  zgodnie ze wzorem:  (masa = 1/ rozciągłość). Jest to wzór opisowy struktury i do tego, aby był przydatny w fizyce ilościowej musi być stosowany zgodnie z założeniem, że każde zdarzenie jest częścią W-świata i stanowi jego część w stosunku do całości (1/W-świat). Natomiast traktowanie algebraiczne tej zależności prowadzi do absurdu w postaci, jak w  przykładzie z oscylatorami (zegarami). Tu właśnie potrzebne jest uznanie za jedynie słuszny pogląd Arystotelesa, że liczy się w końcu ruch w odniesieniu do układu absolutnego.

Ludzkość na obecnym etapie rozwoju technologii i nauki nie jest w stanie udowodnić, czy to, co widzimy w kosmosie, to jest całość tego, co możemy nazwać naszym Wszechświatem, czy jest tylko jakąś niewielką jego częścią. Jak w takim razie odnosić się do absolutnego układu odniesienia, jeżeli nie znamy jego krańców?
To prawda, ale nawet jeżeli w oszacowaniu się pomylimy, to popełnimy mniejszy błąd od tego, jaki popełniamy przyjmując zasadę względności Galileusza.
Zasada ta może być pomocna do przewidywań takich zdarzeń, jak w codziennym otoczeniu, ale jeżeli chcemy zrozumieć kosmos, to musimy ją porzucić. W przeciwnym wypadku popadniemy w zaściankowość naukową.
Fotony podlegają we W-świecie takim samym prawom, jak wszystkie inne zdarzenia, chociaż świadomość tego faktu nie dla wszystkich jest oczywista.

Czym jest foton?
Fizyka odpowiada na to pytanie w ten sposób, że światło jest promieniowaniem elektromagnetycznym, a foton jest kwantem tego promieniowania. Określenie fotonu, jako kwantu oznacza, że stanowi on jakąś porcję promieniowania, czyli jakiejś energii i to chyba nie budzi sprzeciwu u nikogo, kto się para tym tematem.

Definicja na podstawie ogólnego oglądu Natury:
Foton jest energetyczną częścią W-świata, jak wszystko inne także, a w zbiorze Realu jego kwantową część definiuje  wewnętrzna granica jego wirtualnej, rozciągłej na cały wszechświat  części. Foton zajmuje tę część przestrzeni, która jest wewnętrzną granicą jego wirtualnej obecności.
Zdarzenie z udziałem materii, w wyniku którego powstaje światło, jest zdarzeniem o kierunku entropii przeciwnym do globalnej tendencji i jako takie nie może być uważane za spontaniczne, tak jak dla przykładu spadek swobodny. (Spontanicznym powstawaniem światła jest tylko przejście fazowe Dagteru zgodne z obecnym kierunkiem entropii W-świata.)
 Dlatego konieczne jest do tego dostarczenie energii, czyli przypadek taki podobny jest do podniesienia worka cementu ponad głowę.
Podobnie zatem, jak worek cementu będzie dążył do dołu, czyli osiągnięcia najniższego w danych warunkach położenia,  tak samo foton dążyć musi do osiągnięcia prędkości najmniejszej w danych warunkach otoczenia.
Energię, która włożona została w podniesienie worka cementu, możemy odzyskać - oczywiście z odpowiednimi stratami - i zamienić ją na energię świetlną, którą też możemy odzyskać i też ze stratami - bo jakże by inaczej - a jeżeli nie zrobimy tego dostatecznie szybko (w grę wchodzą miliardy lat), to naszego fotonu nie odnajdziemy więcej.
Chodzi tutaj o to, że wszystkie układy we W-świecie są układami otwartymi - jako układ nasz W-świat również - i dotyczy ich samoistne rozpraszanie ciepła na rzecz otoczenia, co termodynamika opisuje w postaci II zasady.
Oznacza to, że wprawdzie istnieje zasada niezniszczalności energii, ale w żadnym układzie natury nie może ona pozostać na niezmiennym poziomie i żaden ruch nie istnieje wiecznie w niezmienionym stanie. To także zawarte jest w prawach termodynamiki, która stwierdza, że "to co było gorące, będzie kiedyś zimne i odwrotnie, zimne będzie gorące", a chodzi w tym podziale o stosunek temperatury do temperatury otocznia.

 image
 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie