10 obserwujących
590 notek
126k odsłon
224 odsłony

Dobrze, że...

rojmiasto.wyborcza.pl Autor Jerzy janiszewski
rojmiasto.wyborcza.pl Autor Jerzy janiszewski
Wykop Skomentuj24

               Dobrze, że jestem na emeryturze.

 Przepracowałem 30 lat w wiejskich szkołach w kilku

województwach [ króciótko  warszawskie, piotrkowskie,

łódzkie, warmińsko  mazurskie ] , znam więc dobrze

prowincjonalną Polskę, stosunek jej mieszkańców do

nauczycieli, widziałem rodzica z widłami dochodzącego praw

swojego dziecka, kagankiem oświaty kazano mi palić w

końcu  XX wieku, w dobie podróży na księżyc, poznałem

samotność tych nauczycieli na wsi,  którzy postanowili nie

schłopieć i pozostać sobą, nie iść za tłumem, a prowadzić

tłum ku światłu i widziałem, jak to  się dla wielu z nas

kończyło...

             Pamiętam, jak wyśmiewano kolejne  podwyżki

dla  nauczycieli za komuny [ no tym razem  to  wam prawie

starczy na dodatkowe pół litra ] pierwszą wypłatę w  kwocie 

800 zł , odprawę po trzydziestu latach  pracy wystarczającą

na wymianę  2( sic!) okien, bo w starych  drewnianych

królowały wiatr, wiloć i  zamróz i kolejne 800 złotych

nauczycielskiej  emerytury  tudzież dobrodziejstwo wykupu

służbowego mieszkania/ruiny sprzed  stu  lat nieomal,

nieremontowanego  przez ćwierć wieku  w ratach

rozłożonych  na 10 lat, a kosztujacego tyle , co niewielka

kawalerka w mieście...

        Tyle tylko, że na nią trzeba było mieć gotówkę własną

lub z kredytu, którego  niby jaki bank chciałby udzielić mi przy

tak ,,kolosalnych'' dochodach.

Pracowałem jeszcze wówczas na etacie to jakoś z 

trzynastkami włącznie - wykupiłem w końcu po dziesięciu

latach wyrzeczeń, ale jeśli ktoś myśli, że ktoś oprócz

totalnego straceńca  chciałby w nim mieszkać -

to nie  wie o czym mówi.

       Ja musiałem, bo niby gdzie  miałem pójść, gdy ta praca

była całym moim życiem, Innego nie miałem, nie znałem,  nie

chciałem. 

           Oglądałem deprecjację zawodu nauczyciela

wychowawcy  od środka. Buntowałem się przeciwko temu, co

nazywano wychowaniem, a co w istocie było [i jest]

prostacką , trwającą od 5 tysięcy lat tresurą jednostki by

służyła władzy; świeckiej i religijnej.

Szukałem  środków i sposobów by

czynić moich uczniów zdolnymi do  wyboru dobra,

dobrowolnie bez przymusu i manipulacji. Dojrzewałem razem

z nimi starając się by ich w marszu przez życie wyprzedzać

choć o krok, dwa,  trzy może...

       Nie mnie oceniać, na ile mi się to udało. 

 Nigdy nie narzekałem, choć  o wyborze przeze mnie tego

zawodu zdecydował przypadek i presja mamy, bym nie

marnował roku po maturze, gdy nie powiodła  się naiwna

próba usamodzielnienia finansowego. 

            Szybko wrosłem w ten zawód i stał się on już moim

własnym wyborem...

            Potwierdzam to  każdego dnia pracując z dziećmi  i

młodzieżą nad ich stawaniem się ludźmi dojrzałymi

intelektualnie, emocjonalnie,  społecznie i duchowo,  z

przerażeniem patrząc, jak głupota, chciwość, rządza władzy i

pycha niszczą   pracę,  którą wykonuję od  półwiecza... 

               Nie skarżę się na warunki. Mam ( po latach

podwyżek )  półtora tysiąca emerytury, ok. tysiąca dorobię,

mam gdzie mieszkać, mam kilkunastoletni samochód, który

umożliwia mi pracę, jeszcze  nieco siły...

        ale wierzcie  mi po  tym ataku sił ciemności( sic!) na

zawód nauczyciela nie miałbym odwagi, by po proteście

wrócić do zawodu. Na pewno nie na wsi i  nie w małym

miasteczku! Przekonałem się o tym wczoraj. Nie będę o tym

pisał... zbyt przykre. TVP i  inna propaganda  pis  zrobiła

swoje. 

           Kościół już może zacząć przejmować oświatę, rząd

dusz cudzych, gdyż własne  zatracił...

Życzę  nam powodzenia, ale ciemność widzę przed nami.

Będziemy  budować ,,Dolinę Krzemową'',  tzn. wrócimy do

epoki krzemienia łupanego. 

Prawda , panie Morawiecki?

Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo