10 obserwujących
590 notek
126k odsłon
239 odsłon

To wojna

Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)
Wykop Skomentuj22

     

    Nie od początku i nie dla wszystkich to było jasne. 

Jeśli jednak dziś ktoś  ma wątpliwości to, i trzeba to w końcu

powiedzieć wyraźnie jest albo bezdennie głupi, albo

nieskończenie zły. Tertium non datur.

        To nie jest tak, że ta wojna nie została wypowiedziana.

Została! I to nie raz. Wielokrotnie, ale zawsze temu samemu 

,,wrogowi'' czyli komuś, kto został za ,,wroga''  uznany przez

krajowych i światowych kreatorów nieprzyjaciół. A tych jest

mnóstwo!

         Obraz jest wyraźny i czysty. Interesy poszczególnych

graczy również.

         Zacznijmy wyliczankę od ofiar. 

       W Polce ofiarą wojny napędzanej żądzą zemsty - tak

indywidualnej, ( prezes) jak i zbiorowej  (inni nieudacznicy i

partyjny, biurokratyczny beton PZPR i dawnych jego

przybudówek ZSL, SD czy PAX-u) stała się ta głównie ta

część społeczeństwa, która w 1989 roku opowiedziała się, 

najkrócej mówiąc po stronie wolnego, otwartego

demokratycznego, liberalnego światopoglądowo świata

szeroko rozumianego ZACHODU. 

            Świat ten nawet, gdy wstępowaliśmy do NATO czy

UNII nie przestał być dla w/w wrogiem. Był dalej, ale miał też

kasę, na której jego wrogom zależało równie mocno, jak na 

jego ... unicestwieniu. Między innymi dlatego w Polce poparł

nasz akces  do wolnego świata największy wróg wolności

jednostki, demokracji, samorządności a zatem i UNII - nasz

całkiem nieświęty Kościół Katolicki...

            Po kolei zatem;

Prezes

Towarzysze Szmaciacy/partyjny beton

Kościół

i ... nieświadomi;

ci bojący się wszelkich zmian, którzy stali się często,

 wbrew sobie samym narzędziem i armią MORDORU do

walki z demokracją, wolnością, samorządnością, prawem a

nawet zwykłą ludzką przyzwoitością. 

            Jest w nas tęsknota, dziecięca tęsknota za dobrym,

sprawiedliwym, szlachetnym, rozumnym  , surowym dla

obcych, łagodnym dla własnych OJCEM, za delikatną

czułą bezgranicznie oddaną i bezgranicznie wybaczającą

Matką...jest .

Paląca i nieświadoma, projektowana na

różnej maści cesarzy, wodzów, królów, prezesów

naczelników... JEST. Na Ojczyznę. 

         Ale na litość, jakim durniem być trzeba by w Putinie,

Maduro, Trumpie, prezesie, Orbanie Erdoganie, Kim Dzong

Unie i innych Un-ach dostrzec dobrego, sprawiedliwego,

rozumnego ojca, a w Rosji, Korei Północnej, Turcji,

Wenezueli, Węgrzech, Białorusi ...  miłosierną z

jednakową troską, czułością i oddaniem traktującą swoje

dzieci  MATKĘ ???

          Że co? Że nie jest jeszcze  u nas, jak w Wenezueli? 

A niby ku czemu zmierzamy? 

           Nie, nie chcę te wojny. Po tamtej stronie frontu są moi

najbliżsi... dawni koledzy, znajomi... Myślę, że i Oni tego nie chcą...

Tylko przepraszam, czy prezes, Kościół ( sic!), towarzysz

Szmaciak  prący do zimnej ( na razie zimnej) domowej wojny

przez wykluczanie odmiennie niż oni postrzegających

rzeczywistość pozostawią mi, im, nam jakikolwiek wybór? 

 Znacie odpowiedź?


http://wyborcza.pl/7,75968,24923731,obywatelu-morda-w-kubel.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka#s=BoxWyboImg1

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale