123 obserwujących
623 notki
723k odsłony
963 odsłony

Kisielewski o "marcu": "nawalają się dwie grupy ubeków"

Wykop Skomentuj17

W marcu 1968 tysiące polskich studentów zostało sprytnie wciągniętych w obronę "żydowskiej grupy". W identyczny sposób wciągnięto robotników na "strajki" w 1988 ... by wynieśli ku władzy  Bolesława Wałęsę i grupę tych samych ludzi, którzy w 1968 nie chcieli nigdzie wyjeżdżać (Michnika, Blumsztajna, Lityńskiego, Wujca, Smolara etc. etc.). Polacy dobrze noszą na rękach. 

Gdzie tu w tym wszystkim, w tych machlojkach i socjotechnicznym uzywaniu tłumów do własnych interesów, gdzie tu miejsce na dumę i przeprosiny? No, chyba że duma z tego, iż zostało się nabitym w butelkę a przeprosiny za to, że noga z tej butelki wystawała...


Nowa Polityka Historyczna (nie mylić z NEP) przybiera formę coraz bardziej upokarzającą dla Polaków. MaBeNa tylko ruszyła z parkingu i już niemożebnie kopci, pyrka i smrodzi. Istny Trabant z karoserią założoną na bebechy przodem do tyłu. Wstrzymajcie - drodzy chłopcy -  trwające od rana do wieczora serwowanie dania karp po żydowsku, czyli  „marzec po żydowsku w sosie dumy lub w sosie błagań o wybaczenie”, bo naród zwróci. I mandat do reprezentowania też zwróci.

  Za kogo rządzący nas mają? Przecież oni nie mogą nie wiedzieć, nie uświadamiać sobie, że tworzą czołobitne hagady zamiast odbudowywać godność Polski, Polskę pewną siebie, mającą niezbywalne poczucie własnej wartości. Jak niedouczeni, banalni, powierzchowni i recytujący podrzucone im hasła są Prezydent i Premier – to aż trudno uwierzyć. Przykładów absurdalnego, napuszonego pustosłowia Prezydenta nie będę teraz przytaczał (próbki kuriozalnych stwierdzeń i świadectw niedouczenia Prezydenta są w moich 9 tekstach jemu poświęconym). A z osiągnięć Premiera ostatnich dni przytoczę jedynie 3 niezwykłe zdania. Gdy Premier mówił, że w 1968 miało miejsce także inne niezwykle ważne wydarzenie: zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem, to uzupełnił tę informację z bogactwa swego umysłu i z głębi swych uczuć. Powiedział tak: A przecież Izrael był ważnym krajem dla polskiej kultury [i tu nastąpi udowodnienie postawionej tezy], bo w Izraelu wielu ludzi mówiło po polsku i były księgarnie polskie [sic!]. I po tym „wystrzale” następuje atak jądrowy na naszą niewiedzę – Premier postanawia uświadomić nas do końca i wypowiada wiekopomne słowa: „Izrael jest bardzo ważnym krajem dla pielęgnowania więzi polsko-izraelskich” [sic!]. Wmyślmy się w głębię tych słów! Ona powala. Czy premier jest buddystą? Toż to prawie koan! To brzmi przecież jak: „Wiatr jest bardzo ważny dla podmuchów wiatru”. A może Premierowi chodziło o nas, może troszczył się o nas, o wydolność naszego intelektu. Żebyśmy czasem nie pomyśleli, że bardzo ważnym krajem dla pielęgnowania więzi polsko-izraelskich jest np. Islandia. Jak dobrze, że mamy takiego Premiera. Teraz już do końca życia zapamiętamy, że b.ważnym krajem dla pielęgnowania więzi polsko-izraelskich jest Izrael.

 

Dlaczego, gdy jeśli Prezydent i Premier zabierają głos wobec rabinów lub na temat Izraela – to możemy mieć pewność, że palną jakieś niestworzone rzeczy. Ja myślę, że to kwestia miłości. Miłości ich życia. Gdy język mówi z przepełnionego nieziemskim uczuciem serca – to nie dba o fakty i sens... Pisał o tym Stendhal i Ortega. Osoba taka ledwo powstrzymuje się od tego, by rzucić się do kolan temu, co kocha. Taki klimat gorących uczuć. Co zrobić. Tylko trochę niesmacznie to obserwować i słuchać. Prezesie! Nie da się zrekonstruować tych pałających przywódców narodu? Przywódcy nie są od pałania.

 

W sumie to chyba nie ma się czego spodziewać po polityce historycznej obecnej pałającej ekipy. Dlaczego? Dlatego, że na szczycie IPN usadowiła się – niestety – Rzeczpospolita Przyjaciół. Świadczy o tym nie tylko aktualnie obrany kurs narracji MaBeNy, ale także np. zdarzenie z notatką o obywatelu Izraela z zasobów IPN-u, która zamiast do prokuratury i zamiast powiadomienia ambasady państwa Izrael trafiła gdzieś w kąt, została ukryta. Rzeczpospolita przyjaciół ma wiele niewidzialnych rąk. Co tylko PIS zachce jakąś gruntowną reformę zrobić lub doprowadzić do końca, to niewidzialne rączki pokazują: „A figa!. Tego nie ruszycie, bo tu nasi, bo to nasi. Nasi synowie i nasze wnuki”. I tak to z tymi reformami jest. Co pozostaje? Rzucić się do kolan pewnych panów w czerni, jak Prezydent. Chociaż rozrywki trochę dla ludu. Taki Bollywood Rzeczpospolitej Przyjaciół.   


Aby nie było, że tylko negatywy o NEP-NPH, o Premierze i Prezydencie, pochwalę za jedną rzecz Prezydenta. Jest to coś, za co - mniemam ; ) - Prezydent przejdzie do historii. Mianowicie wprowadził i wylansował oraz zamierza zastąpić nową nazwą - nazwę naszego państwa. W krasomówczej pasji i emocjonalnym nadpobudzeniu Rzeczpospolita Polska zaczyna zamieniać się w Rzeczpospolitą Przyjaciół. Od wiosny/lata zeszłego roku. Prezydent nawet zaryzykował otarcie się o Trybunał Stanu zmieniając samowolnie i bezprawnie historyczną nazwę naszej ojczyzny w projekcie ustawy sejmowej o wprowadzeniu święta państwowego "Dnia Polaków ratujących Żydów". Jest to do sprawdzenia, w druku sejmowym widnieje Rzeczpospolita Przyjaciół a... znika Rzeczpospolita Polska. To jest Trybunał Stanu, ale póki co możemy korzystać z tego określenia dla opisu porządków panujących w Polsce. Jest ono b.uzyteczne dla ukazania kto rządzi w większości instytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Już nie trzeba używać chropowatych zwrotów: "resortowe dzieci", "oligarchia pochodzenia żydowskiego" etc., zamiast tego można mówić 'Rzeczpospolita Przyjaciół. Bardzo użyteczny ten knot semantyczny sklecony przez gorliwego Prezydenta. Rządzi nie Rzeczpospolita Polska a Rzeczpospolita Przyjaciół. Za zgodą obecnej władzy. Władza przesadziła. Źle to jej wróży.


Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura