121 obserwujących
593 notki
695k odsłon
758 odsłon

Dwa narody (jeden ukryty) i beatyfikacja Blajchmana jako świadoma dyplomacja

Wykop Skomentuj23

Podsumujmy dotychczasowy wątek. Oferent i windykator w jednym przybywa do majątku. Przez domofon ustala warunki i cel wizyty z szefostwem służby (powiadomienie polskiego „rządu” o Warszawie jako miejscu konferencji). Wchodzi od frontu na salony, nie zaś do pomieszczeń dla służby, gdzie czekają jej szefowie: MM, AD i minister Cz. Szefostwo służby pęta się po salonie karcone wzrokiem Pompeo i Netanjahu. W imieniu nadzorcy kucharek i sprzątaczek oraz stajennego przemawia AD, co akwizytor i komornik Pompeo jakoś znosi. Potem przemawia Pompeo zwracając się już do faktycznych posiadaczy „pierścienia mocy” (czyli tych, którzy jako statuy polskiej wolności ustawiają posągi Adamowiczów, Baranin, Gocłowskich, Żemków wznoszone na zdobycznych czaszkach Popiełuszków, Papałów, Petelickich etc. ). I zwracając się do nich mówi DO ICH WYOBRAŹNI, odnosi się do ich „ANTYAKSJOLOGII” – I STĄD TEN FRANK BLEJCHMAN. Równie dobrze mógłby to być Zygmunt Bauman, Mendel Kossoj (pseudonim: Wacław Komar), czy setki i tysiące innych BOHATERÓW. Z pewnego punktu widzenia to są bohaterowie: przyszło im pędzić żywot w walce i we wrogim otoczeniu. Powie ktoś, że to niepełna definicja bohatera? Cóż, przeniesienie stolicy Izraela do Jerozolimy przez Trumpa zgodne z żydowskimi proroctwami o budowniczym III „Świątyni” i ekstraordynaryjny alians z syjonistycznym (czytaj: rasistowskim) Izraelem dają prawo do... posługiwania się zmoderniozwaną definicją BOHATERSTWA. I ściśle według tej NOWEJ definicji bohatera zbudował swój spicz nasz przemiły komornik. Zero zdziwień. Zstąpmy z obłoków i przestańmy dyrdymalić o „wpadce”, „pomyłce”. W mylnym błędzie to jesteśmy my ; ) nie rozumiejąc znaków czasu...

W Polsce żyją dwa narody. Bełkot o wojnie polsko-polskiej ma przykryć tę prawdę. Liczba osób żydowskiego pochodzenia w Polsce dzisiejszej wynosi 4-5 mln. Gros z nich skrywa swoje żydowskie lub judeo-chazarskie („wschodnie”) korzenie. Z wielu przyczyn. Pisałem o tym kompleksie zagadnień „ukrytej, kilkumilionowej diaspory żydowsko-chazarskiej” w Polsce 1,5 roku temu. Ta wiedza wciąż za mało do nas dociera. Gdyby dotarła – rozumielibyśmy anomalie naszej polityki i jej ciągłe, silne napięcia. Więcej o skrytym życiu Polaków o żydowskich korzeniach (katolików i protestantów) wiedzą... Amerykanie. Ba, powstają tam nawet naukowe opracowania owego fenomenu POLSKIEGO "MARRANA", czyli Polaka formalnie wyznającego chrześcijaństwo a potajemnie hołubiącego swą żydowskość („żydowskie serce”, „żydowską krew”) i gubiącego się w swej „podwójnej lojalności”, lojalności w której ZAWSZE bierze górę żydowskość nad polskością i kosmopolityzm nad polskością. Taką bardzo ciekawą pracą o DZISIEJSZYCH POLSKICH "MARRANACH" jest książka „Granice tożsamości żydowskiej” pod redakcją Susan A. Glenn,Naomi B Sokoloff, Washington Press, 2010 (Susan A. Glenn, Naomi B. Sokoloff, eds. Boundaries of Jewish Identity. Seattle: University of Washington Press, 2010. viii + 249 pp.). Dlaczego Amerykanie zainteresowali się kilkoma milionami „kryjących się” na sposób marranów – Żydów i Żydo-Chazarów polskich? Dlatego, iż amerykańscy Żydzi szczycą się swą żydowskością i ani myślą ją ukrywać. Polscy obrali inną strategię, skrywają przed Polakami wszystko, co wiąże się z ich żydowskością (nazwiska przodków etc.). Skrywają  być może z obaw przed dziedzictwem pamięci o Blajchmanach i pod ciężarem rodzinnych powiązań z Blajchmanami. I to właśnie do nich zwracał się Pompeo, by im w obliczu nadchodzących wydarzeń – dodać sił.

Dlaczego ta wiedza o drugim narodzie wplecionym w nasz naród tak trudno i powoli dociera do nas? Są dwa główne powody:

1. syndrom marrana (przewagi jakie daje mimikra)

2. propaganda i dezinformacja szerząca fikcyjne opowieści o tym, że w Polsce Żydów prawie nie ma, albo że jest ich ledwie naście tysięcy.

Machlojka informacyjna polega na tym, iż próbuje się Polakom wmówić, że Żyd to ten, który chodzi w jarmułce i prenumeruje pisma w języku jidysz. Robi się tu gruby szmugiel utożsamiając kategorię Żyd z kategorią „osoba żydowskiego pochodzenia”. Żyda utożsamia się z tym, kto poda podczas spisu powszechnego narodowość żydowską. Tymczasem dzisiejsza ukryta kilkumilionowa diaspora o której piszą Glenn/Sokoloff wyznaje katolicyzm, formalnie jest Polakami, obywatelami Polski. Jednak o ich mentalności już tego powiedzieć nie można. Syndrom "dual loyalty" działa. I to są przyczyny tego, co ignoranci i dezinformatorzy zwą wojną polsko-polską. I to jest przyczyna... dziwnych przemówień, które dziwnymi nie są, lecz – by tak rzec – raczej rewizjonistycznymi.


PS 1

Komentarz paraboliczny do wydarzeń stycznia 2018 i lutego 2019:

Niedzielne, słoneczne popołudnie. Głowa rodziny wraz z żoną z wózkiem i z dziećmi wybiera się do parku na spacer. Nagle z krzaków wyskakuje jakiś pijus i zaczyna wyzywać żonę oraz popychać dzieci. Na to ojciec jak poparzony odskakuje od własnej rodziny i włazi pod najbliższą ławeczkę (albo chowa się za ławką, ławką niepodległości). I spod tej ławki wydziera się:

- Nie dajcie się sprowokować! Błagam, nie dajcie się sprowokować! Nie ulegajcie emocjom! Uważajcie na prowokacje!!

PS 2

„Dziennikarka NBC News stwierdziła na wizji, że powstańcy w getcie warszawskim walczyli przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi. Nie rozumiem zdziwienia. Widzę tu konsekwencję żydowskiej "myśli" i spójność oraz "nowy kurs" amerykańskiej dyplomacji. Identyczną wizję historii prezentował w 1944 r. żydowski publicysta Bernard Mark: 

„W obliczu tej absolutnej zagłady nad ruinami życia żydowskiego w Polsce rozległy się słowa PKWN, słowa o sprawiedliwej zemście za wymordowane getta, słowa o odbudowie na nowych podstawach egzystencji żydowskich w wyzwolonym kraju” – pisze w 1944 r. na łamach organu ZPP, Bernard Mark, Żyd (polska Wiki w niezgodzie ze standardami takiej choćby angielskiej Wiki nie odróżnia „Jew” od „jewish descent” i pisze „polski historyk, publicysta i działacz komunistyczny żydowskiego pochodzenia” odbierając B.Markowi bycie Żydem i przydając mu bycie Polakiem, podczas gdy on sam w innym fragmencie w/w tekstu pisząc „naród nasz” pisze tylko i wyłącznie o Żydach), współzałożyciel ZPP, członek CKŻP i organizator repatriacji Żydów z ZSRR. Podobne nieporozumienia mają miejsce także obecnie, gdy jacyś z oficjeli i członków rządu lub jakiejś z partii mówią "nasza wolność", "nasze dzieci", "nasza przyszłość". W swej świętej naiwności sądzimy, iż słowo "nasz" odnosi się do Polski i do Polaków. A ono znaczy dokładnie to samo, co dla Bernarda Marka. Podwójna lojalność, dual loyalty  się nie starzeje. Przeciwnie, jak wino z wiekiem nabiera jeszcze smaku.

A sprawiedliwą zemstę na bohaterach polskiego podziemia realizowały przeróżne, tfu, Blajchmany i Baumany.

===========================

tekst, bez którego nie da się zrozumieć 30 lat Republiki Okrągłego Stołu:

Żydzi w Polsce powojennej i dzisiaj. Populacja i demografia

Amerykański przemysł zbrojeniowy i pasterze polskich rad nadzorczych

image

image

Tekst w Wikipedii nie wymienia A.Glapińskiego, J.Zielińskiego i innych

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale