23 obserwujących
320 notek
303k odsłony
  653   0

Wrocławianie w Chinach

7 kwietnia kolejnego roku Batu-chan przyjął od zakonników przywiezione kosztowne dary w postaci skór bobrowych i borsuczych, a następnie pozwolił kontynuować podróż w głąb Azji. Dwóch mnichów wyprawy, zgodnie z wolą chana, zostało w Saraju, natomiast w dalszą drogę tylko wyruszyli legat papieski i Benedykt. Otrzymali odpowiedni firman (glejt) gwarantujący im opiekę chana, świeże konie i tłumacza na język rosyjski. Kierowano się do Karakorum, ówczesnej stolicy chanów mongolskich. Jechali całymi dniami, a niekiedy także nocą, pod eskortą przydzielonych ordyńców, zmieniając konie trzy a nawet cztery razy na dobę. W ciągu 106 dni przebyli około 5 tysięcy kilometrów. 22 lipca 1246 roku posłowie dotarli do letniej siedziby chana – Syra Ordy nad rzeką Orchon, w mieście Karakorum.

Na audiencję mnisi jednak musieli czekać, gdyż trafili na nowy wybór chana po śmierci Ugdeja. Dzięki czteromiesięcznemu pobytowi oraz spotkaniom z przybyłymi na intronizację licznymi poselstwami m.in. z Kalifatu Bagdadzkiego, Sułtanatu Delhijskiego, Gruzji Królestwa Goryeo (Korea) i Chin - łącznie 3 do 4 tysiące wysłanników z całej Azji - Carpini i Benedykt mieli możliwość porozumienia się z nimi i nawiązania kontaktów.
Na miejscu mnisi byli źle traktowani i omal nie umarli z głodu, gdyby nie ruski złotnik Kuźma, który im potajemnie dostarczał jedzenie, a później dopomógł w odesłaniu do pałacu matki Gujuka, Toregene-katun, pięcioletniej regentki imperium mongolskiego.

Po raz pierwszy byli przyjęci przez Gujuka podczas uroczystości koronacyjnych, a dopiero 11 listopada zaproszono ich na drugą audiencję. Wielki chan przyjął skromne dary i nakazał odczytać list papieski oraz wygłosić mowy misyjne. Jego odpowiedź dla papieża była nieprzychylna. Zażądał osobistego przybycia na czele wszystkich władców europejskich, oczekując hołdu i złożenia przysięgi wierności, w zamian za to oferując pokój. 13 listopada 1246 roku pismo napisane w czterech językach (mongolsku, persku, turecku i łacinie) było pełne gróźb i oburzenia, że ludzie Zachodu uznają swoją religię za jedyną prawdziwą, a innowiercami gardzą. Jeszcze tego samego dnia, po otrzymaniu zezwolenia, posłowie ruszyli w drogę powrotną.

Wracali 1 rok i 5 dni. Sypiali bezpośrednio na ziemi, w zagłębieniu terenu lub zaspie śnieżnej. Mrozy przetrwali owijając się szczelnie bandażami. Najczęściej żywili się tylko prosem, a pili wodę z roztopionego śniegu i podgrzaną nad ogniskiem. W sumie ich podróż trwała 2 lata i 7 miesięcy; przez okrągły rok przejeżdżali przez stepy, pustynie i góry, nie zważając na pory roku, w ostrym klimacie.
Znaczącą rolę w zbliżeniu odmiennych cywilizacji odegrał Benedykt Polak, który nawiązywał kontakty, tłumaczył rozmowy, aby papieska legacja osiągnęła zamierzony cel. Nie spełniono najważniejszego zadania, czyli skłonienia wielkiego chana do przyjęcia chrześcijaństwa. Jednak Innocenty IV zdawał sobie sprawę, że jest to nieosiągalne. Co najważniejsze, przywieziono ze sobą ogrom informacji o dalekich krajach i ludach.

Benedykt Polak przyczynił się do rozkwitu podróżnictwa polskiego, a jego relacje prawdopodobnie stały się jedną z przyczyn podjęcia podróży morskiej do Indii przez Krzysztofa Kolumba, który był tercjarzem franciszkańskim, a więc miał dostęp do sprawozdań Carpiniego, Benedykta i C. de Bridia.
Wrocław uhonorował Benedykta Polaka nazwą jednaj z ulic w pobliżu pl. Grunwaldzkiego.

image

Na ścianie wrocławskiego kościoła św. Wincentego odsłonięto 11 grudnia 2004 roku tablicę poświęconą pierwszemu polskiemu podróżnikowi.

image


Kolejne osoby, które czasowo mieszkały we Wrocławiu, a następnie podjęły się wyjazdu do Chin, to czescy matematycy.
Franz Tillich urodzony we Wrocławiu 16.01.1670 roku, był profesorem matematyki na Uniwersytetach w Pradze i Ołomuńcu. W latach 1710 do 1716 będąc misjonarzem stał się cesarskim matematykiem w Chinach. Zmarł 8.09.1716 roku w Beijing.
Karel Slavicek (12.12.1678-24.09.1735), czeski matematyk, astronom i sinolog. Po chińsku nazywał się 严嘉乐, Yán Jiālè. Po ukończeniu studiów w Pradze, gdzie współpracował z innymi uczonymi w tworzeniu dokładnej mapy stolicy, przeniósł się do Jiczyna, gdzie został nauczycielem. Następnie został wysłany do Wrocławiu, gdzie nauczał matematyki na Uniwersytecie. Gdy zainteresował się udziałem w misjach, i posiadając znaczną wiedzę z zakresu muzyki i matematyki, został wysłany w 1715 roku wraz z Ignazem Koglerem do Chin. 3 lutego 1717 roku Karel został przedstawiony cesarzowi Kangxi. Szybko doceniono jego umiejętności gry na szpinecie, po czym wykorzystując swoje doświadczenia z ojczyzny stworzył dokładną mapę cesarskiej stolicy oraz określił dokładnie szerokość geograficzną miasta. Szybko nauczył się chińskiego i napisał traktat poświęcony muzyce chińskiej, który nie przetrwał do czasów dzisiejszych.

Od 1732 roku, dzięki malarzowi z morawskiego Ołomuńca, Johannowi Christophowi Handke z wnęk okiennych Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego „spoglądają” dwaj jezuici Matteo Ricci (1552-1610) i Athanasius Kircher (1602-1680), którzy wraz z Grekami, Euklidesem i Archimedesem tworzą „czwórkę matematyków”. Obaj zapisali się na kartach historii w popularyzacji wiedzy o Chinach. Choć nie mieszkali we Wrocławiu jednak od trzech wieków są „obecni duchem” w tym wyjątkowym miejscu dla nauki.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura