Blog
Widziane z oddali
Augustmocny
Augustmocny Myślący krytycznie
31 obserwujących 425 notek 721776 odsłon
Augustmocny, 30 lipca 2017 r.

NGO - wróg publiczny numer 1

1228 38 1 A A A

Poprzednio opisałem NGOsy jako lukratywne posadki dla pijawek przyssanych do budżetu państwa czy samorządów i wysysające nasze pieniądze na swoje synekury. Ludzie, którzy nic innego nie potrafią, jak żyć na cudzy koszt, dzięki znajomościom, układom , dojściom, załapują się do jakiegoś stowarzyszenia, fundacji czy innej tego typu organizacji i .... domagają się pieniędzy na swoją działalność. Działalność, która polega głównie na symulowaniu problemów, które oni chcą rozwiązywać, a które są przeważnie tylko w ich wyobraźni. Nieudacznicy po jakichś dziwacznych studiach, niczego pożytecznego nie potrafiący, kręcą się wokół różnych takich tworów, niczym muchy wokół , hmm, łajna. Przy dobrych dojściach, znanym nazwisku, można zupełnie nieźle sobie żyć nic nie robiąc poza jakimis sympozjami dla np samorządowców nauczając ich jak rozpoznawać rasizm przy budce z kebabem. Albo, jak gdzieś czytałem, tworząc trasy turystyczne na Targówku. Sypialnio Warszawy, gdzie tylko wielka płyta, sklepy i park śpiących meneli. Ale wystarczy żeby wyciągnąć kilkanaście tysięcy od rady gminy na taki projekt. Projekt na który biedni samorządowcy wezmą kredyt. A kredyt z odsetkami spłacą przecież mieszkańcy gminy...

NGO zajmuja się np śledzeniem tzw mowy nienawiści w necie. Oczywiście śledzący z takim zapałem, za pieniądze Polaków, dostrzegaja tylko jedną stronę politycznego sporu. Bo już życzenie śmierci Kaczyńskiemu przez polityków PO ich nie zajmują nawet sekundy. Ataki na red. Rachonia czy dziennikarkę TVP nie są żadną tam nienawiścią. Są miłością okazywaną w nieco szorstki sposób. Co innego rzekomo opluta muzułmanka w Lublinie kilka laty temu. Tutaj odpór wrogom trzeba dawać całymi tygodniami. Dzielnie walczą z ta nienawiścią, nienawistni komsomolcy...

Ale mniejsza o kuriozalne projekty, które służą tylko i wyłącznie do wyciągania pieniędzy od podatnika. Najgorsze są bowiem NGOSy, które nie wyciągaja pieniędzy od Polaków. Dostają je z zagranicy. Dostają je za ładne oczy. Ot tak, bez żadnej przyczyny. Dostają dotacje od miłego wujka z zagranicy. Za nic. Za to że się ładnie nazywają. Otwarty Dialog. No jak można nie przelać dziesiatek tysięcy na tak ładnie nazwaną organizację. Sumienia trzeba nie mieć. Sam już otwierałem portfel, gdy trochę sobie poczytałem. 

Fundacja Otwarty Dialog wzywał do dialogu na ulicy. Dialog miał polegać na polskim Majdanie. Młody szef, a właściwie figurant tego Stowarzyszenia, nawoływał lud Warszawy na barykady. Przeciw legalnym i demokratycznym władzom w Polsce. Czy to się kiedyś nie nazywało zdradą stanu i było karane karą najwyższą?

Młody człowiek o nazwisku Kramek nie musi się jednak obawiac konsekwencji swoich działań. Ma potężnego ochroniarza, nie byle WSIoka.

image

Zatem młody Kramek nie obawia się Błaszczaka. Ma Dukaczewskiego i nie zawaha się go użyć. Żyć także ma z czego, skoro sam osobiście wpłaca na konto swojej fundacji ponad 100 tysięcy zlotych rocznie. Ot, drobne zaskórniaki na czarną godzinę. Wpłacane przez antypolską gadzinę. Na swoją fundację.

image

Jak widać młody Bartosz wpłacił w 2015 roku 45 tysięcy, w 2016 już 122 tysiące. Co to dla takiego gieroja. Pewnie nosi tyle w tylnej kieszonce dla uciążliwych żebraków. Również jego koleżanka Lyudmila Kozlovska wpłacała niezłe sumy na swoją non profit organizację. Raz 90 tysięcy, raz 100 tysięcy. Pewnie oszczędności z Komunii. Petro Kozlovski (rodzina?) także wyłożył drobne 115 tysięcy. I inny miłośnik Bandery mieszkający w Polsce, Dmytro Yakuszenko poskąpił tylko 30 tysięcy na szlachetną działalność. 

Równie ciekawe są wpłaty na tą majdanową organizację ze strony instytucji. Najwięcej szarpnął się Google Ireland. W sumie pół melona. Za co? Nie wiadomo. Pewnie za ładną nazwę. I na pewno niczego nie oczekują w zamian. Przelew firmowała pani Ann Rooney, która jest lobbystą w branży energetycznej. I zaprzysięgłym wrogiem prezydenta Trumpa. Hmmm.

Wydatki są równiez ciekawe. Dużo podróżują. Pół melona na podróże. Hmmm. 


image


Oczywiście znany Filantrop i dobroczyńca pojawia się tutaj zupełnie przypadkowo. Fotka z Ukrainką, która chciała zainicjować ukraiński Majdan w Polsce. Zupełny przypadek. Ciekawe czy snajperzy strzelający do majdaniarzy tez byliby ci sami co w Kijowie. Chyba nie, bo są nie do znalezienia przez ukraińskie tajne służby przez ponad 3 lata. Tak, te same służby które udekorowały Sakiewicza. Za to, że wyrzucił z GP księdza Isakowicza. A ludzie Filantropa myśleli, że w Warszawie pójdzie im równie gładko jak poszło w Kijowie. No to się zdziwili....

image

Doradcy tej fundacji, to również ciekawa zbiranina. Oto jeden z nich. Tajny Współpracownik częstochowskiej SB o ksywie Marker.

image

Ciekawy jest równiez akt załozycielski tej fundacji. Pani Kozlovsky twierdzi, że sama rejestrowała stowarzyszenie w Polsce. Tymczasem jest to kłamstwo. Dlaczego kłamamła? Aby przykryć prawdziwych ząłozycieli tej przykrywki. Sorry, fundacji.

image

Inny działający na twitterze użytkownik dotarł do źródeł finansowania tej pralni, eeee, fundacji przez firmy z rosyjskiej zbrojeniówki. Robi się coraz ciekawiej.

image


Jak to mówił w "Głębokie Gardło" w aferze Watergate w Stanach? "Follow the money". Idź za pieniędzmi....

Opublikowano: 30.07.2017 17:43. Ostatnia aktualizacja: 30.07.2017 18:15.
Autor: Augustmocny
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

krytyczny wobec odmóżdżającej propagandy. Skądkolwiek by ona nie pochodziła Flag Counter

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Może poleciał z rozpędu, gdy niszczarka wpadła z nożycami. Nie chce mi się. Nie nadaję...
  • A im większa zaciekłość płatnych trolli (po 2-3 zł za komentarz) tym lepiej, bo znaczy że...
  • dzięki za krzepiące słowa, ale pisanie sobie a muzom to nie dla mnie. Są inne miejsca, gdzie...

Tematy w dziale Społeczeństwo