4 obserwujących
86 notek
72k odsłony
384 odsłony

Pełzający rokosz w sądeckim PiS-ie

Wykop Skomentuj1

Jak widać wpływy Stanisława Koguta na struktury Prawa i Sprawiedliwości były ogromne!
Błyskotliwa kariera polityczna Stanisława Koguta dobiegła końca 19 grudnia 2017 roku. Właśnie tego dnia media ogólnopolskie podały informację, że Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura postawiły senatorowi RP ze Stróż zarzuty korupcyjne z ponad milionową łapówką w tle. Aresztowano także senatorskiego syna Grzegorza K. Prokuratura Krajowa wystąpiła także o uchylenie immunitetu senatora PiS Stanisława Koguta, a rzeczniczka PiS Beata Mazurek przekazała informację, że senator został zawieszony w prawach członka. Kogo zainteresowały losy senatora Stanisława Koguta może poszperać w Internecie. Tam znajdzie więcej pikantnych szczegółów na ten temat. Tymczasem wróćmy do kłopotów partii rządzącej w sądecko-gorlickim regionie, uchodzącym za jeden z jej mateczników.
Wszystkie opisane powyżej wydarzenia wstrząsnęły sądeckim PiS-em i wygląda na to, że wstrząsnęły tak trwale, że partia do dzisiaj nie może odzyskać równowagi i wrócić do pionu. A wybory samorządowe za pasem. I w Nowym Sączu znowu zagotowało się niemiłosiernie!
Najpierw z kandydowania w wyborach zrezygnował Ryszard Nowak, włodarzujący w Nowym Sączu od 12 lat. Nie wolno zapominać, że Nowak, to stary druh Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum. Kto obserwuje historię Prawa i Sprawiedliwości temu nie trzeba tłumaczyć wagi tej informacji. Nie znam szczegółów rezygnacji Nowaka (może konflikt z Naimskim, Mularczykiem i ze środowiskiem Klubów Gazety Polskiej???), ale z enuncjacji prasowych w regionie wynikało, że Nowak nie zamierza odchodzić „bezpotomnie”. I Nowak publicznie namaścił na swojego następcę niejakiego Krzysztofa Głuca, bezpartyjnego pracownika Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, byłego wiceprezesa samorządowych wodociągów.
Swoje trzy grosze w sprawie kandydata na prezydenta Nowego Sącza dorzucił w międzyczasie poseł Ziemi Sądeckiej Piotr Naimski. I wystosował list do Jarosława Kaczyńskiego w którym napisał między innymi:


Od dłuższego już czasu mieszkańcy są oburzeni sposobem sprawowania urzędu przez obecnego prezydenta Ryszarda Nowaka, którego liczne kontrowersyjne decyzje, a także brak zaangażowania w codzienne funkcjonowanie Urzędu Miasta stoją w sprzeczności z ideałami i założeniami programowymi Prawa i Sprawiedliwości. Skutkiem tego wielu członków naszej partii w Nowym Sączu nie identyfikuje się z obecnymi władzami miasta. (…) W szeregach sądeckiego PiS panuje chaos, organizacja PiS w mieście nie jest w stanie zebrać decydującego quorum w normalnym trybie. Wielu naszych zwolenników, wiernych wyborców PiS, deklaruje, że nie chce mieć nic wspólnego z chorą strukturą PiS w mieście, dopóki nie nastąpią fundamentalne zmiany personalne zarówno w zarządzie miasta, jak i w miejskich władzach PiS.  [Źródło: https://sadeczanin.info/wiadomosci-wybory-samorzadowe-2018/kobieta-na-fotelu-prezydenta-kto-jest-faworytka-posla-naimskiego]


W ślad za listem Piotr Naimski zaczął forsować kandydaturę Małgorzaty Belskiej, sekretarza miejskich struktur PiS, jako „leku na organizacyjny chaos, jaki zapanował w lokalnych strukturach Prawa i Sprawiedliwości”. Belską popierają, oprócz Naimskiego, Kluby Gazety Polskiej i Solidarność. Inicjatywę Naimskiego trzeba uznać za zaskakującą, bo Naimski raczej nie angażował się dotychczas oficjalnie w walki pisowskich buldogów pod dywanem w okręgu nr 14.
Nowogrodzka miała jednak inne zdanie. Podpowiadane, przez Nowaka i Naimskiego, kandydatury, nie znalazły uznania w oczach Jarosława Kaczyńskiego. Prezes sensacyjnie i ostentacyjnie postanowił desygnować na kandydata PiS-u w wyborach na prezydenta Nowego Sącza Iwonę Mularczyk, prywatnie żonę posła Arkadiusza Mularczyka. Mularczyk, kiedyś rozłamowiec do Solidarnej Polski, dzisiaj wrócił na łono Prawa i Sprawiedliwości i jak widać nie utracił zaufania Prezesa.
Decyzja Kaczyńskiego spotkała się z niebywałym odzewem nie tylko członków Prawa i Sprawiedliwości, ale działaczy współpracujących z PiS od lat. Na przykład urzędujący prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak w geście (chyba) sprzeciwu, rzucił legitymacją partyjną i wystąpił z Prawa i Sprawiedliwości. Krok ten można publicystycznie oceniać już nie tylko jako rozłamowy w PiS, ale i w tzw. Zakonie PC.
Protegowany Ryszarda Nowaka, Krzysztof Głuc niezrażony votum nieufności z Nowogrodzkiej, 22 sierpnia 2018 roku ogłosił, że będzie się ubiegał o fotel prezydenta Nowego Sącza.
Równolegle wiceprezydent Nowego Sącza (w latach 2006-2018) Jerzy Gwiżdż także zarejestrował swój komitet wyborczy, a to oznacza, że Ryszard Nowak zamierza grać na dwóch fortepianach, bezceremonialnie torpedując kandydatkę Jarosława Kaczyńskiego Iwonę Mularczyk.
To nie był koniec sensacyjnych decyzji. Oto 23 sierpnia 2018 roku Małgorzata Belska (członek PiS od 2013 r.), faworytka Piotra Naimskiego, zarejestrowała swój komitet wyborczy i rozpoczęła bieg do sądeckiego magistratu.
Trzeba przyznać, że, w obliczu tych wszystkich wyborczych decyzji, list Piotra Naimskiego o chaosie w sądeckim PiS-ie uznać należy za wyjątkowo celny i dosadny. Problem tylko w tym, że poseł Naimski sam tkwi w tym chaosie po uszy.
Pisowskiej „koalicji”: Iwona Mularczyk, Krzysztof Głuc, Małgorzata Belska, Jerzy Gwiżdż (a może ktoś jeszcze doszlusuje…) przyjdzie stanąć w szrankach wyborczych (między innymi) z kandydatem Platformy Obywatelskiej Leszkiem Zegzdą, a także z Rafałem Skąpskim z SLD i Ludomirem Handzlem, który kandyduje popierany przez Koalicję Nowosądecką.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka