witas1972
"Wszystko będzie w porządku. Na nim oparty jest świat."
92 obserwujących
755 notek
1412k odsłon
  210   0

Gienrik Jagoda twórca GULAGu patronem "sądu" w Moskwie

   Nie zdziwiła mnie także "sesja wyjazdowa" sądu, który odbył się w posterunku policji (tradycja trójek stalinowskich i ubiegłorocznego głosowania w referendum konstytucyjnym na pniach i w bagażnikach samochodowych), ani jego werdykt umieszczający Nawalnego w więziennej celi za pomocą łamania nawet putinowskiego prawa...

  Ale wieści o wystroju sali policyjnego posterunków, w którym odbył się ów "sąd" zmusił mnie do wnikliwej weryfikacji tych informacji, czy to aby nie jakieś przekłamanie, czy fotomontaż. Chociaż wzmiankę o tym umieściły nawet tak odległe od rosyjskich spraw publikatory jak holenderskie, hiszpańskie, czy włoskie.

image
http://www.asianews.it/files/img/size3/RU-Nav1.png

Na ścianie za sądzonym Nawalny wisi portret nikogo innego jak Genrika Jagody.
Najbardziej chyba odrażającej figury sowieckiego systemu zbrodni (obok Jeżowa). Nigdy nie zrehabilitowanego nawet przez przychylne sowieckim zbrodniarzom putinowskie sądy.
Pierwszego marszałka bezpieczeństwa Sowieckiego Sojuza.
Założyciela i budowniczego systemu pracy niewolniczej GULAG.
Inicjatora i kierownika budowy bezsensownego Biełomorkanału, przy której zginęło ok. 100 tysięcy więźniów (szczegółowo opisał Aleksandr Sołżenicyn w "Archipelag GULAG").
Szefa stalinowskiego aparatu terroru na początku Wielkiej Czystki 1936-38.
W przeciwieństwie do innych fanatyków czerwonego terroru kreatury skorumpowanej i łasej na materialne korzyści - tu idealny wzór dla urzędników i funkcjonariuszy putinowskiej RF. Zboczeńca seksualnego i zwyrodnialca.
  Nomen omen - Jagoda był szefem stalinowskich trucicieli, którzy skutecznie usunęli na kilku istotnych przeszkadzających Wodzowi sowieckich działaczy, m.in. następcę Dzierżyńskiego w OGPU, znanego pisarza Maksyma Gorkiego, a ponoć nawet pomogli Leninowi... Tutaj wielka różnica w skuteczności sowieckich i postsowieckich trucicielskich służb.
Mocno symboliczna ta fotografia... Zdumiewająca. Nawet mnie.
Jak i okoliczność, że portret zbrodniarza Genrika Jagody (zbrodniarza również w myśl obowiązującego rosyjskiego prawa) nie został uprzątnięty przed umiędzynarodowieniem tego zakątka Federacji.
To tak, nie mniej i nie więcej, jakby na niemieckiej Polizei wisiał portret też Henryka - Himmlera (też się z Wodzem pokłócił w ostatnie swoje dni)
image

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale