36 obserwujących
152 notki
262k odsłony
1560 odsłon

Krew na Saharze

Wykop Skomentuj

W 2007 r., nim w Azawadzie pojawił się algierski terrorysta Belmokhtar, wybuchła kolejna rebelia tuareska – zarówno w Nigrze jak i w Mali. Przyczyną było całkowite złamanie przez władze obu krajów obietnic złożonych w 1995 r. W Nigrze w tym czasie rządził Mamadou Tandja, usiłujący wprowadzić dyktaturę. Tuaregowie zdecydowali się wtedy na rebelię choć od kilku lat coraz mocniej rozkręcali przemysł turystyczny na Saharze. Ale ich sytuacja była zła. I wtedy nasiliły się ataki terrorystyczne islamistów, m.in. porwanie 4 dyplomatów kanadyjskich w grudniu 2008 i 4 turystów (jeden został zabity) w styczniu 2009. Wtedy też próbowano odpowiedzialność za te akty zrzucić na tuareskich rebeliantów choć dziś wiadomo, że stał za tym Belmokhtar a nie pragnący zarabiać na turystyce Tuaregowie. Ale to oczywiście znów zaniepokoiło Zachód. Znów wtrącił się Kadafi który zaoferował mediację. Znów część rebeliantów dogadała się z władzami a część musiała się udać na emigrację do Libii, a do Mali i Nigru popłynęły libijskie pieniądze. Ale nie dla Tuaregów. Dziś wielu Tuaregów obrusza się na sugestie, iż Kadafi wspierał Tuaregów. „To co robił to robił we własnym interesie, a podkupując naszych liderów powodował iż każda rebelia upadała i zostawało po staremu. To Mali na tym korzystało a nie my.” - powiedział mi jeden z Tuaregów z Azawadu. Iyad ag Ghali w drugiej rebelii tuareskiej w Mali nie uczestniczył. Wolał ciepłą posadkę konsula w Arabii Saudyjskiej. Tam nawiązał też bliższą współpracę z salafitami, a według niektórych został też agentem algierskiego DRS.

Gdy w 2011 r. upadał w Libii Kadafi było oczywiste, dla każdego kto się orientował w sprawach Sahelu i Maghrebu, że oznacza to problemy w regionie. Prezydent Czadu Idris Deby alarmował, iz w ręce Aqmi wpadła zaawansowana broń ze składów Kadafiego. Ruszyły też transporty broni dla Hamasu via Sudan i Morze Czerwone, ale najbardziej skorzystali na tym islamiści na Saharze. Do domu, tj. Nigru i Mali ruszyli tez służący w armii Kadafiego Tuaregowie. W Libii nie mieli już co robić, zwłaszcza że nowe władze darzyły ich niechęcią za słuźbę u Kadaffiego, przy czym oskarżenia te były naciągane bo wielu Tuaregów – w tym płk Najim opuściło Kadaffiego przed jego ostatecznym upadkiem. Nie dlatego, że opuszczali „tonący okręt” lecz dlatego, że przygotowania do kolejnej rebelii tuareskiej zaczęły się jeszcze przed wybuchem rebelii w Libii. Po upadku drugiej rebelii do Trypolisu przybył Ibrahim ag Bahanga, który nie miał zamiaru się poddawać, nie miał tez zamiaru zostawać w Libii. Jego celem było przekonanie płk Najima i innych Tuaregów w armii Kadafiego do powrotu do Azawadu i kontynuowanie walki z kolonialnym Mali i Al Qaidą. Bahanga do Mali wrócił już w styczniu 2011 r. i zaczął przygotowania logistyczne do rebelii, niestety w sierpniu zginął w dość tajemniczych okolicznościach na Saharze. Ale wkrótce po jego śmierci powstało MNLA, na którego czele stanął Bilal ag Acherif (podobno spokrewniony z ag Bahangą), zaczęli wracać Tuaregowie z Libii, w tym Najim. W styczniu wybuchła rebelia. A na początku kwietnia rebelianci zajęli trzy główne miasta: Kidal, Gao i Timbuktu i ogłosili powstanie Azawadu. No i znów zaczęła się brudna gra w oparciu o islamskich terrorystów.

Iyad ag Ghali nagle uaktywnił się w końcu 2011 r. Rok wcześniej został wydalony z Arabii Saudyjskiej za spiskowanie z salafistami. Po śmierci ag Bahangi, którego w czasie drugiej rebelii nie wsparł, próbował objąć przywództwo nad MNLA. Gdy mu się to nie powiodło założył Ansardine i ogłosił, że pragnie wprowadzić szariat w Mali. Po wybuchu rebelii MNLA nie do końca wiedziała jakie przyjąć stanowisko wobec Ansardine i ag Ghaliego. Bądź co bądź, Ansardine składała się również z Tuaregów, a Iyad ag Ghali wciąż był pamiętany jako odważny przywódca rebelii w 1990 r. Ponadto trudno było walczyć na dwa fronty, a Ansardine też walczyła z malijskimi wojskami w Azawadzie. W lutym doszło do spotkania między Najimem, jako wojskowym dowódca MNLA, a ag Ghalim. MNLA chciała wyjaśnić stanowisko ag Ghaliego, licząc na współpracę, ale spotkanie zakończyło się totalnym fiaskiem, gdy ag Ghali oświadczył, że nie interesuje go niepodległy Azawad lecz szariat w cąłym Mali. Ze swojej strony MNLA stwierdziło, że wprowadzenie szariatu jest sprzeczne z kulturą tuareską . W tym czasie Ansardine było niewielką, słabą grupką w porównaniu do MNLA. Ale Mokhtar Belmokhtar i inni arabscy islamiści w Azawadzie też szykowali się do wykorzystania sytuacji dla własnych celów. Propaganda malijska natychmiast rozpoczęła dość skuteczną kampanię sugestii, iż tak naprawdę MNLA, Aqmi i Ansardine to jedno i to samo, islamskie zagrożenie terrorystyczne dla Sahelu. Miało to na celu skompromitowanie MNLA i jednocześnie nie miało nic wspólnego z rzeczywistością. Wręcz przeciwnie MNLA w swych oświadczeniach podkreślała, że jednym z powodów rebelii było to, że Mali tolerowało a być może nawet wspierało islamskich terrorystów w Azawadzie, co stanowiło zagrożenie dla mieszkańców i przeszkodę dla rozwoju turystyki jako pożądanego przez Tuaregów źródła dochodu. Wielu członków MNLA podkreślało tez laicki charakter organizacji. Gdy w czerwcu lider MNLA Bilal ag Acherif podpisał porozumienie z Ansardine, godząc się na przymiotnik „islamski” w nazwie Republiki Azawadu, w MNLA zawrzało. Przyczyną tego kroku było szukanie sprzymierzeńców w sytuacji gdy MNLA zaczęło brakować środków finansowych, przybywało zaś wrogów. MNLA wciąż miała nadzieję że Iyad ag Ghali przejdzie na ich stronę i odetnie się od Aqmi, pomoże wypędzić z Azawadu terrorystyczne organizacje islamistów nie pochodzących z Azawadu – MUJAO, Aqmi i Boko Haram. Ag Ghali jednak nie miał takiego zamiaru, nie miał też zamiaru rezygnować z wprowadzania szariatu, więc MNLA szybko ogłosiła porozumienie za nieważne i ogłosiła powołanie Republiki Azawad z Bilalem ag Acherifem jako prezydentem. W rządzie Azawadu znalazła się też jedna kobieta – Nina Wallet Intalou, przed rebelią członkini izby wyższej parlamentu malijskiego, zaangażowana w obronę praw kobiet Azawadu.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale