pracujący jeszcze prekariusz
Absolutny outsajder
15 obserwujących
62 notki
245k odsłon
  66   0

Psychoanaliza albo wrogi system

Notka smartfonowa. Piszę z mozołem i trudem. Kilka dni, dopisuję i powstaje kłącze, modne słowo. Styl uproszczony. Raczej krótkie komunikaty czy hasła niż rozbudowane zdania. Celowo chaotycznie. Jak wyjaśnić sny. Czytam trochę czy oglądam. Doczytuję, więc niepełna i niewielka wiedza poszerza się, ale nadal jest niepełna i fragmentaryczna, wobec tego zastanawiam się czy pisać. Piszę jak teraz widzę i rozumiem. Jutro mogę inaczej rozumieć, nie ma wiedzy absolutnej, życie jest tymczasowe i wiedza też. Psychoanaliza. Freud, Lacan i inni, pdfy, youtube. Hans. Dora. Człowiek wilk co śnił. Kilka białych wilków na drzewie. Kilka lat psychoanalizy i Freud wyjaśnił sen. Czy też przyczyny snu. Seks, uraz na tym tle, głęboko traumatyczne przeżycie. Seks podglądany. Pacjent jako małe dziecko w kołysce zobaczył? rodziców współżyjacych w dziwnej pozycji i stąd te traumy, choroby i późniejsze lewatywy robione wymyślnymi przyrządami. Niewinne dziecko zobaczyło brutalny i pierwotny spektakl jak ukochana mamusia zostaje zbrukana przez tatusia i oboje wydają nieartykułowane i zwierzece dzwięki. Jak to, co tatuś robi mamusi, straszne to. Mamusia taka czysta i niewinna i cóż to, to straszne. Ale czy dziecko wie co to jest i rozumie. Wątpię. Seksualizacja wszystkiego. O ile pamiętam gdy byłem dzieckiem "te sprawy" mnie nie interesowały, nie rozumiałem, nie wiedziałem, popęd seksualny u wielu chłopców pojawia się po 14 roku życia i tak było ze mną. Człowiek wilk. Później zapomniał, wyparł bo to straszne i zwierzęce. Oglądałem filmik o człowieku wilku, przyrządy do lewatywy fascynujace. Rysunki pani artystki też ładne, rzeczowe i konkretne. Komiks o człowieku wilku. Człowiek wilk żył 92 lata, lewatywy widocznie są wskazane aby długo żyć a i trzeba odbyć codziennie rytuał oczyszczenia. Pacjent narcystyczny mówi pani psychoanalityk czy psychoanalityżka, mądra. Mamusia wydala tatusia a i jelitka lepiej pracują. Taki narcyzm. Taki rytuał oczyszczenia, wydalenia i wypróżnienia odgrywa do ostatnich swoich dni. Lewatywę robi mężczyzna, to musi być mężczyzna. Ale gdzie te białe wilki. Człowiek wilk, rosyjski arystokrata później agent ubezpieczeniowy. Próbuję pewien swój sen czy sny powiazać z seksem tatusia i mamusi, ale nie wychodzi mi. Freud pewnie by odkrył, że zapomniałem czy wyparłem ale to tkwi w podświadomości mej. Jednak ślady prowadzą do budownictwa w PRL. Zrujnowane domy, mieszkanie, mieszkania w starych kamienicach, dziwne, labirynt pokoi. Mieszkanie nowe mi czy nam ukradziono, oszukali nas, a my mieszkamy w ruinach. I jak to powiązać z tłumionym popędem seksualnym. Mieszkaniowy koszmar. Wracam pamięcią do starego Radogoszcza, którego nie ma już. Są blokowiska. I na tym koniec na razie. Wracając do Freuda. Przypomnę pewne stwierdzenie Freuda, które wypowiedział do mnie. Oczywiście, polegał na mojej dyskrecji: powiedział, że pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzeczą, do której się nadają, to jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy mu pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm. Niemniej kusimy pacjentów, ukrywając te wątpliwości i wzmacniając nadzieję na uzdrowienie. Może tak, może nie. Dalej nie ciągnę tego tematu, zmęczył mnie. Wieczorem jednak znowu Freud. Trafiam przypadkiem na Janion, ona o tym "romantycznym" Freudzie tak: ktoś napisał, że opuszczając Freuda dziewczyna oszczędziła sobie dalszych traumatyzmów, ale [...] również oszczędziła psychoanalizę, bo być może ta psychoanaliza by się jeszcze bardziej skompromitowała. Ta dziewczyna. Dora. Lesbijką była? a tu patriarchalny Freud. Janion mądra, feministka, swoich rozumie. Tak więc krążę wokół, opukuję. Pukam w brudną, odrapaną ścianę. Szukam w ruinach, a psychoanaliza... konfabuluję, sztukuję. Krążę, może zdążę przed tym niewiadomym co nadchodzi. Ale czy dziecko wie, czasy zmieniają się. Teraz czytam w gazecie, że nawet nie wiecie. Nawet nie wiecie, ile wiedzą wasze dzieci. Teraz dzieci dużo wiedzą, a ja to ciemnota byłem, nie wiedziałem, nie interesowało mnie to. A teraz, chcesz czy nie musisz wiedzieć, a jak nie to zgwałcą przez uszy. Uświadomią. Nawet nie wiecie na jakim świecie żyjecie. Czy ja wiem na jakim to świecie żyję. Może to tak, że nad wodami nie unosi się duch święty, a po ziemi skacze ostatni człowiek, który wszysto zdrabnia. Pycha i buta łaską obarzonych. Pycha i buta wszędzie. Wrogi system trwa. Fantazje, zmyślenia, fantazmaty, ot co fantazmaty. I sny. Sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu. Ja otoczony wrogim systemem ze wszystkich stron. Wrogi system nawet w snach, sny mieszkaniowe, kominikacyjne i inne, te inne pominę.

-------

Kiedyś napisana notka, ale nie opublikowana. Prawdopodobnie 2019 rok. Człowiek wilk, Dora, Freud, psychoanaliza, sny, ja i wrogi system. Celowo te wątki poplątałem i pewne fakty, interpretacje przedstawiłem, inne nie. Mało zrozumiała teraz nawet dla mnie tzn. zarys, intencje mniej więcej rozumiem ale szczegóły już nie. Trochę jednak przeczytałem na ten temat, trochę jutubków obejrzałem. Na co, po co... Być może zastanawiałem się nad pewnym swoim snem. I ten sen był mój reakcją na "wrogi system" czyli zło, którego doświadczyłem, całkiem realne i rzeczywiste wydarzenia i nie miał nic wspólnego z podświadomością, wyparciem, przeniesieniem czy też współżyciem tatusia i mamusi. Ale Freud wszystko czy też wiele może wmówić. Stąd tytuł psychoanaliza czy wrogi system. A ta Janion. Feministka. Freud dla niej to przykład patriarchalnej dominacji i manipulacji.

Styl notki celowy, aby to nie było szkolne wypracowanie czy naukowy artykuł tym bardziej salonowe, napuszone mądrości, a bardziej może np powieść, opowiadanie raczej czy też gadanina, no nie wiem jak to ująć. I tyle...

http://janion.pl/items/show/33

https://www.komiks.gildia.pl/komiksy/czlowiek-wilk/1

https://m.youtube.com/watch?v=U9G4Uh5jYk4

https://www.rp.pl/Literatura/307129899-Sen-seksem-podszyty.html

http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=303&artykul=5586

Notatki:

Żydowski oszust, chciałby wziąć mnie od tyłu i nasrać mi na głowę. I kto to powiedział...

Youtube zalinkowane od 5 min 45 sek. Pani mówi że to F. a Pan, że to pacjent...

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości