pracujący jeszcze prekariusz
Absolutny outsajder
15 obserwujących
61 notek
244k odsłony
  164   1

Poezja a polityka czyli poeci źle o pisie

Przyznam, że mi to nie przeszkadza. Taki np. A.Z. Jak pisze @Malgor: Z. to marka...wysoko nosił głowę, elegancki, odpowiedzialny, salonowy szlif krakowsko-paryski. Dziwiłbym się gdyby ten Z. esteta i erudyta, człowiek wytworny, bywały w świecie, kosmopolita był wielbicielem kartoflano-buraczanego pisizmu, wystarczy popatrzeć na Szydło, Suskiego aby zorientować się, że to niemożliwe. Mnie to nie przeszkadza, sam wprawdzie jestem od dawna i zawsze tzw. elektoratem pisowskim ale z różnych względów, które pominę. Teraz zobaczy się. Kiedyś w instytucji gdzie niby pracuję ale rzadko bywałem bo program mój działa bezbłędnie, był to rok chyba 2007 do pokoju gdzie siedziałem i grzebałem w algorytmach weszła pewna pani urzędniczka z napisem na kartonie PiS=Przeproście i Spierdalajcie. Łaziła tak po pokojach i ludzie mieli ubaw. To była raczej instytucja peowsko-pslowska. Gospodyni pokoju, inna urzędniczka powiedziała do niej o mnie, że jestem chyba zwolennikiem PiSu, ja zaś odpowiedziałem, że mnie to nie przeszkadza, preferencje polityczne to prywatna sprawa. Oczywiście jest inny problem tzn. taki, że instytucje państwowe powinny być apolityczne a urzędnicy powinni powstrzymywać się przed publicznym ujawnianiem swoich preferencji wyborczych i politycznych. I dotyczyć to powinno wszystkich partii politycznych bo przecież nie wszędzie PiS rządzi. A co mamy, część urzędników państwowych wprost uczestniczy w walce politycznej i mają za to płacone. Przeżyłem jednak ten niewielki despekt i mało mnie to obeszło, znam tych ludzi, klika pewnego typu była i jest tam. Wiele zmieniło się jednak i co teraz dzieje się. Obajtki, Kurski. Tego nie da się słuchać, tej prostackiej propagandy. Ale oddajmy głos poecie.

Polska była szanowana na świecie i przestała. Doprowadzili do tego ci fanatyczni patrioci. Podróżuję dużo i naprawdę widzę, do jak niesamowitego obniżenia rangi naszego kraju doszło. Znowu jesteśmy pariasem, państwem peryferyjnym, którego nikt nie słucha i nikt nie traktuje poważnie - mówił poeta.

Jak to jest na świecie to nie wiem, tutejszy jestem. Co tam ten świat o nas sądzi, mnie to mało obchodzi bez względu na narrację i stronę konfliktu politycznego. Ale obrzydzenie mam do tej całej obajtczyzny i pisowszczyzny, do tej prostackiej i nachalnej propagandy medialnej. 

Sam fakt, że istnieje reżimowa telewizja, której nie oglądam, ale przez którą zbiera mi się na wymioty, gdy widzę ją przez moment np. na lotnisku, sam fakt istnienia takiego niekończącego się źródła kłamstwa i nienawiści jest czymś obrzydliwym.

Pani Szydło jest ideałem człowieczeństwa dla pół miliona osób. Nie zna języków, okropnie się ubiera, mówi głosem przedszkolanki w depresji, najwyraźniej nie uprawia sportu i nie czyta rozpraw Carla Schmitta, jak jej tajemniczy szef – ale podoba się. Myślę, że tylko Gombrowicz mógłby nam to wytłumaczyć.

https://wyborcza.pl/10,82983,22845667,prezes-jest-histerykiem-dziwie-sie-ze-ktos-taki-moze-cieszyc.html

To obrzydliwy słownik histerycznego dziecka, dziwię się, że ktoś taki może wciąż cieszyć się szacunkiem - dodaje, komentując język, jakim posługuje się Jarosław Kaczyński.

To takie pewne uzupełnienie poprzedniej notki mojej. Że względu na szacunek do zmarłego wszystkie obrzydliwe komentarze zostaną wykasowane.


Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura