pracujący jeszcze prekariusz
Absolutny outsajder
16 obserwujących
64 notki
251k odsłon
  445   0

Czy to socjalizm, komunizm czy kapitalizm?

Kto to wie. Korwinowcy wiedzą bo wszystko kojarzy się im z dupą tj. z socjalizmem, komunizmem, bolszewizmem.

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,27118885,komunizm-janosik-inwazja-marksizmu-dlaczego-rozmawiamy.amp

W kontrze taki może głos:

https://www.rp.pl/Firma/305309957-Maciej-Witucki-o-Polskim-Ladzie-Na-sto-procent-czeka-nas-kilka-lat-zamieszania.html

Nawiązując do 1szego linku, napisałem o tym setki notek od 2011 chyba: wysoka kwota wolna,  progresywny podatek dochodowy z kilkoma progami, niski zus. Ale taki był "system", taki system od 1990 nawet, że cisza była tzn. problem starannie blokowany, zakrzyczany, pomijany przez g.t.w, przez klasę średnią i wyższą oraz media a jeśli już to wrzask i brednie typu, że to socjalizm, że w np. takiej Anglii to niech tam będzie wysoka kwota wolna i progresja a w Polsce nie będzie i już. Pamiętamy (chyba) Z.Gilowską i wprowadzenie stawek 18,32 zamiast 19,30,40 [%] oraz zamrożenie kwoty wolnej przez Tuska. Wielkie, wieloletnie okradanie biedniejszych. I budowanie w ten sposób mitycznej klasy średniej dodam biurokratycznej, budżetowej i często pasożytniczej klasy średniej. Pamiętam niektórych tutejszych komentujących w tym stylu, w skrócie korwinowskie slogany ale nie tylko, zjawisko szerokie. Trzeba biednych trzymać krótko. Teraz wrzask niektórych środowisk jest powszechny i zawodzenie, płacz, krokodyle łzy. Taki ponadpartyjny sojusz ponad podziałami. PiS wyczekał i skoro wszystko już było, wystrzelał się ze wszystkich naboi to zapowiedział nowy ład podatkowy. Pomijam jednak nieczyste i obłudne intencje.

A co tam mówi na ten temat ten młody człowiek

"Komunizm". "Janosik". "Inwazja marksizmu". Dlaczego rozmawiamy tak głupio o podatkach?

Osoby zamożne w Polsce mogłyby płacić dwa razy wyższe podatki niż obecnie. Na tle państw Europy nie byłoby to nic niezwykłego - z ekonomistą University of Bristol dr Pawłem Doligalskim rozmawia Grzegorz Sroczyński.

Grzegorz Sroczyński: "Jarosław Kaczyński głęboko sięga do myśli marksistowskiej i walki klasowej" - tak o założeniach pisowskiego Polskiego Ładu mówi Borys Budka. Co ekonomista myśli, jak coś takiego słyszy?

Paweł Doligalski: Że to dziwne. Podnoszenie podatków najbogatszym z myślą marksistowską nie ma nic wspólnego. Główne gospodarki kapitalistyczne w czasie zimnej wojny i nasilenia walki z komunizmem - Wielka Brytania i Stany Zjednoczone - miały wysokie opodatkowanie najwyższych dochodów, stawki krańcowe sięgały nawet 90 procent. I oba te kraje rozwijały się wtedy niezwykle szybko.

Polskim problemem od dawna był wysoki klin podatkowo-składkowy na niskich poziomach dochodu. To sprawia, że bodźce do pracy są mniejsze, kwitnie szara strefa, pracownicy zgadzają się dostawać część pensji pod stołem. Jeśli ktokolwiek jest u nas "karany za pracę", to właśnie najmniej zarabiający, a nie najbogatsi. I ta reforma trochę to zmienia. Powinniśmy robić wszystko, żeby na poziomie płacy minimalnej były mocne bodźce do pracy i małe obciążenia podatkowo-składkowe. Żeby zmniejszyć obciążenie niskich płac, komuś trzeba zabrać. Obciążenie podatkami najlepiej zarabiających jest w Polsce stosunkowo niskie, więc to naturalne, że podatki podwyższane są właśnie im.

Dlaczego tak głupio rozmawialiśmy o podatkach? A czy była to rozmowa? Rozmowy nie było, temat tabu, dyktat jedynych prawd a jeśli już tylko wrzask a zwłaszcza korwinowskie slogany dominowały także przyswojone przez szerszy ogół oraz inwektywy, etykiety. Często to byli korwinowcy na sutych budżetowych posadkach. Taki był system, takie czasy, taki duch czasu. Dużo by o tym pisać. A ja samotnie walczyłem wtedy, za friko i bez doktoratów i posad partyjnych czy w budżetówce.

No i rzecz fundamentalna pominięta, najważniejszy problem. Wysoki klin to przecież nie tyle podatki co składki zus, czyli aby obniżyć składki należałoby jeszcze bardziej zwiększyć podatki. Ale jakie? To jest tylko pierwszy krok, mały krok, ten nowy "ład" podatkowy, a kiedy nowy ład "zusowski"? Przecież to przymusowy, b.wysoki tzw. zus tworzy ten klin i co z tym zrobić?

-------

Tak więc w końcu może - bo nic jeszcze nie jest przesądzone - dobiliśmy do wysokiej kwoty wolnej, tylko dlaczego tak cholernie długo to trwało i kto za to odpowiada, że tak długo to trwało. Stracone lata ale ponoć ktoś musiał zapłacić za "transformację" czyli ubodzy, a ktoś musiał wzbogacić się "administracyjnie" tj wskutek decyzji politycznych czy systemowych bo przecież za tym b.często nie stała własna praca czy użyteczność społeczna. Ale to temat na inną opowiastkę...


Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka