Antysystem
Sam przeciwko systemowi
19 obserwujących
66 notek
271k odsłon
  127   0

Druga kapliczka i parowy...

Sobota, piękna pogoda. Znów Las Łagiewnicki, dojazd 66 na przystanek Okólna-Serwituty. Dojść tam z mojego miejsca zamieszkania to około 1godz 30min dobrego marszu czy więcej tak więc rzadko w te okolice lasu chodzę, ale autobusem szybciej. Wchodzę w las ścieżką tuż obok starego domu przy lesie, przystanek po drugiej stronie ulicy, w ten sposób omijam parking Serwituty i brukowaną Serwituty. Ścieżka dalej rozszerza się i wychodzi się na zielony szlak, nigdy tam nie byłem. Trzeba iść obok tego domu przy przystanku, ścieżki nie widać, ale pomyślałem, że musi być taki skrót. Niekiedy małe ścieżki są początkiem innych doświadczeń. Tak więc zielony szlak, prosto do zakrętu, a tam jest Łużyk, zamiast w lewo dalej zielonym poszedłem w prawo, koniec lasu i ulica przy lesie, znowu Serwituty, poszedłem w prawo, doszedłem do drugiej kapliczki. Druga kapliczka bardziej okazała niż pierwsza. Dalej Serwituty idę przy lesie, Serwituty 9A taki numer zapamiętałem, trochę dalej ulica czy raczej droga przy lesie urywa się, zagrodzone, przejścia nie ma. Zawracam i skręcam w las, wąska ścieżka obok kapliczki, wdrapuję się na jakąś górę, tak sobie przypomniałem, że kiedyś dawno tu byłem, ale od innej strony, na rowerze, lat temu kilkanaście czy nawet więcej. Idę dalej i to tu. To tutaj są Parowy. Góry i doliny. Wiele razy miałem zamiar tu dojść, ale trzeba wiedzieć jak, choć niby drogą prosta, ale oczywiście nie od drugiej kapliczki jak ja teraz, tylko inaczej. Idąc wcześniej zielonym szlakiem, tuż za pierwszym wzgórzem jest szeroka droga w lewo, gdy mijałem to pomyślałem, że muszę sprawdzić gdzie ona prowadzi, i jak sprawdziłem nieco później prowadzi na Parowy. Ale poszedłem dalej do Łużuka, kapliczki, itd czyli zrobiłem takie koło, doszedłem od innej strony. Parowy bardzo ciekawe okolice, ale niestety zszedłem na dno parowu, idę dalej, chcę zobaczyć co jest na końcu parowu i lasu, a tam ogrodzenie, siatka, budują się pod lasem, częściowo w lesie. Dwie budowle. Kto dał pozwolenie na taką lokalizację. Czyli na tej Serwituty, przy granicy lasu powstało i powstaje wiele budynków, budowli, a jest to tzw. otulina lasu, czy nawet las. I tak krok po kroku ogradzają i zagradzają las, a nawet wchodzą w las, niszczą. Ale ja płacę podatki jak mówią, wolno mi. Z tym, że podatki płacą wszyscy i każdemu wolno, i co z tego wynika? Czyli nawet las prowadzi do podatków, co za czasy. Jest boom budowlany i poszukuje się najlepszych lokalizacji a te przy lesie są bardzo atrakcyjne. Ale jaki jest np. społeczny koszt doprowadzenia (i utrzymania później) gazu, wody, kanalizacji do takich ustronnych miejsc, podatki bogatej hołoty na to raczej nie wystarczą i jest to opłacane z podatków czy opłat wszystkich. I kto za to płaci, pan płaci, pani płaci, my płacimy, społeczeństwo płaci, to są społeczne pieniądze. A głupiec arogancki ale bogaty krzyczy: ja płacę podatki. A społeczeństwo finansuje jego rezydencję. Tam za parowami, tuż przy lesie kilka ciekawych budynków jest, takie stylowe leśne rezydencje, pięknie położone. Zrobiłem dla siebie nawet zdjęcia jednej rezydencji, piękny budynek, z pięknym tarasem, starannie ogrodzony, metalowe czarne pręty zaostrzone na końcu... samo ogrodzenie kosztuje krocie chyba. 

Parowy zaliczone, miałem już dawno w planach odnaleźć je i obejrzeć. Serwituty, ta dziwna, bardzo nieregularna leśną i przyleśna ulica oraz poza leśna też zwiedzona,  mam kilka fotek ale chyba za duży to plik aby wkleić.

Jeszcze raz napiszę, dziwne wrażenie, Parowy takie ciekawe i romantyczne, metafizyczne, tajemnicze miejsce w lesie a na ich końcu, płot i siatka i to nie jest poza lasem, tylko jeszcze to jest las, wstrętne to wygląda... brutalna ingerencja hołoty w piękne  leśne okolice. 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości