7 obserwujących
20 notek
10k odsłon
  184   1

Narastające zagrożenie niemieckie

[Narastająca spirala długów rządowych]

 Równolegle Traktat Lizboński, odebrał wszystkim państwom Unii Europejskiej wewnętrzną suwerenność walutową. Artykuł 123 tego Traktatu, zakazuje rządom zaciągania kredytów w swoich własnych bankach centralnych, co zmusza je do zaciągania kredytów w bankach prywatnych. Prywatny sektor bankowy, a szerzej finansowy, czyli europejska oligarchia finansowa, jest jedynym beneficjentem tego zapisu, wymuszając zadłużanie się państw w prywatnym sektorze bankowym. Bankowa oligarchia finansowa stworzyła w Unii prawną procedurę zmuszającą rządy do finansowania swych rosnących deficytów publicznych drogą zaciągania kredytów w prywatnym sektorze finansowym, a bankowym w szczególności. Prywatny sektor bankowy zapewnił sobie dzięki zapisowi art. 123 Traktatu Lizbońskiego stałe i bezpieczne źródło olbrzymich dochodów rentierskich.

  W konsekwencji większość państw Unii Europejska znalazła się w pułapce, z której nie ma racjonalnego wyjścia w ramach systemu finansowego UE. Coraz szybciej narastające zadłużenie słabszych gospodarczo państw strefy euro, tworzy konieczność coraz większych kredytów z prywatnego sektora bankowego, zwykle krajów silniejszych gospodarczo. A niewypłacalność tych państw, oznaczałaby masowe bankructwa w sektorze bankowym krajów najsilniejszych. Jest to główną przyczyną narastania coraz większego chaosu w Unii Europejskiej, która w obecnej postaci również politycznej, jest w dłuższym okresie czasu nie do utrzymania, a przynajmniej wyjątkowo trudna do utrzymania.

[Niemiecki drenaż ekonomiczny strefy euro]

 Jedynie bowiem państwa dysponujące nadwyżkami w bilansie płatniczym, a nade wszystko i przede wszystkim Niemcy, zapewniają sobie dzięki tym nadwyżkom bezpieczeństwo finansowe zarówno sektora prywatnego, jak i publicznego. Nadwyżka w bilansie płatniczym jest bowiem w swej finansowej istocie formą międzynarodowej bezzwrotnej dotacji do finansów narodowych. I dopiero w tym kontekście staje się jasne, iż Niemcy w swej europejskiej hegemonii gospodarczo-technologicznej, dzięki procedurom wolnego handlu Unii Europejskiej i strefie euro, stały beneficjentem wyniszczającym gospodarczo i finansowo większość unijnych krajów strefy euro. Niemcy wyniszczają te słabsze gospodarczo i technologicznie kraje, przechwytując dzięki strefie euro ich potencjalne nadwyżki ekonomiczne w postaci ujemnych bilansów płatniczych, co w sytuacji procedury art. 123 Traktatu Lizbońskiego prowadzi do narastania ich deficytów w bilansach przede wszystkim publicznych. Te deficyty są pokrywane kredytami prywatnych banków europejskich, co tworzy sytuację narastającej spirali zadłużenia publicznego, coraz trudniejszego do spłacania.

 Równocześnie polityka publicznych oszczędności w wydatkach rządowych ogranicza możliwości rozwoju gospodarczego, aż do stałej depresji czy tylko recesji i spowolnienia. Dzięki tym prawidłowościom wynikającym z ograniczenia suwerenności walutowej państw strefy euro, Unia Europejska staje się strefą zamierającej gospodarki. "Strefa euro stała się gospodarczo strefą martwą - twierdzi M. Hudson - Było to nieodłącznie związane ze sposobem, w jaki została stworzona, bez banku centralnego, który mógłby monetyzować deficyty budżetowe Skarbu Państwa i wydawać pieniądze na gospodarkę, aby pomóc jej rosnąć. Dlatego strefa euro musi się w końcu załamać. Jeśli tak się nie stanie, cała strefa euro będzie wyglądać tak, jak dziś Grecja. Grecja jest przyszłością strefy euro, jeśli ta zostanie utrzymana."

 Nie dotyczy to wszakże Niemiec, które dzięki olbrzymiej i stałej corocznej nadwyżce w bilansie płatniczym, mogą mieć zarówno zrównoważony bilans sektora publicznego, jak i silnie rosnący dodatni bilans sektora prywatnego, w postaci rosnących nadwyżek finansowych swych przedsiębiorstw, acz również gospodarstw domowych. Niemcy stały się pasożytniczym hegemonem gospodarczym i finansowym strefy euro, drenującym nadwyżki płatnicze słabszych krajów tej strefy i przekształcających je w swoją ogromną nadwyżkę w bilansie płatniczym. Ta nadwyżka pozwala na olbrzymie inwestycje w sektorze publicznym bez jego deficytu, przy równoczesnych inwestycjach w sektorze prywatnym i znaczących nadwyżkach finansowych gospodarstw domowych. Dzięki temu Niemcy uzyskały możliwość zbudowania w ciągu najbliższej jednej dekady kontynentalnego mocarstwa gospodarczego i jednego z trzech równorzędnych centrów światowej gospodarki, obok USA i Chin. Tym samym Unia Europejska i strefa euro umożliwia Niemcom pretendowanie do roli światowego mocarstwa.

[Niemiecka peryferyzacja Europy Środkowo-Wschodniej]

 Samo rozszerzenie Unii Europejskiej o Polskę i inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej w latach 2004 - 2006, umożliwiło Niemcom przenoszenie tam części produkcji przemysłowej ze względu na zasadniczo niższe koszty pracy. Pozwoliło to na rosnący udział półproduktów z tych krajów dla finalnych wyrobów eksportowych niemieckiego przemysłu samochodowego, maszynowego i elektrycznego. Równocześnie to rozszerzenie przyniosło eksportowej strukturze gospodarki niemieckiej znaczące wzmocnienie możliwości eksportowych w ramach wspólnego rynku wewnętrznego. Obrazuje to fakt, iż w 2019 roku obroty handlowe Niemiec z państwami Grupy Wyszehradzkiej były półtora razy większe niż handel z największym partnerem Niemiec jakim są Chiny. W 2018 roku wymiana handlowa Niemiec z Polską wyniosła 118 mld euro, a z Czechami 92 mld euro, przy wartości handlu z Rosją w wysokości 62 mld euro. Obroty handlowe w Węgrami osiągnęły wartość 54 mld euro, z Rumunią 32 mld euro, a ze Słowacją 29 mld euro. Niemcy, dla których poszerzenie UE o kraje środkowoeuropejskie było priorytetem, są największym tego beneficjentem gospodarczym, szczególnie w sytuacji, gdy nie poniosły tego kosztów. (...)

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale