24 obserwujących
80 notek
146k odsłon
  520   0

UCHODŹCY, NAJEŹDŹCY CZY NACIĄGACZE?

 

Wojny i chaos

Kryzys wywołała polityka USA z sojusznikami. Po ataku USA na Irak pisałem na tych lamach, że spowoduje to w przeszłości bunt i mordowanie podejrzanych o sympatie do Zachodu, a zwłaszcza chrześcijan (Rz. z 24 III 2003). Amerykanie słusznie przepędzili Husajna z Kuwejtu, ale interesy naftowe poprowadziły ich do wojny, która zdestabilizowała świat arabski. Uchodźców przyjmować nie chcą, podobnie jak ich wspólnicy saudyjscy.

Potem zrujnowana została Libia. Autorytarne rządy Kadafiego miały być zastąpione przez prozachodnią demokrację. Po serii nalotów i śmierci przywódcy kraj ten zostawiono jednak bandom. Uważam, że jedyny ratunek dla Libijczyków to Egipt, który z upoważnienia międzynarodowego byłby wstanie wkroczyć tam i zaprowadzić jaki taki porządek, który pozwoli uciekinierom wrócić.

Zachód niczego się nie nauczył i po Husajnie i Kadafim postanowił obalić wspieranego przez Rosję Assada. Łatwo sprawdzić w Internecie, jak pochwalnie pisano o arabskiej wiośnie i rewolcie w Syrii. Bandy wsparto bronią i nadal zresztą Brytyjczycy szkolą w Turcji „umiarkowanych” przeciwników Assada. Niech teraz pomogą ofiarom!

Lekceważono wiadomości o mordach na chrześcijanach, jeńcach i sympatykach rządu. Dopiero gdy ISIS zaatakowała Irak i zaczęła dla postrachu publikować w Internecie filmy z palenia dzieci żywcem i innych okrucieństw, dostrzeżono, że trzeba z takim islamem walczyć. ISIS atakuje Syrię, Irak, Kurdów, Jordanię. Spójrzmy na mapę, kto pozostał i przez którą granicę może dostawać posiłki i zaopatrzenie. Turcja, członek NATO.

Nie mamy powodów do sympatii wobec Rosji, której imperializm nam od wieków szkodził, a której wojska ćwiczą regularnie atak na Polskę. Trzeba jednak uznać, że wspierając państwo syryjskie, Rosja czyni słusznie, bo to jedyny ratunek dla milionów zagrożonych przez zbrodniarzy. Powinna w tym mieć poparcie międzynarodowe.

 

Rola Polski

Czy Polska ma brać udział w pomocy dla obecnej fali uchodźców? Niemcy chcą nas do tego zmusić szantażem. Rząd stchórzył i obiecał trochę przyjąć, ale przed wyborami zwleka, gdyż krok ten jest wybitnie niepopularny. Po wyborach może się okazać, że obiecali po cichu znacznie więcej, a problem zostawią następnej ekipie.

Za zarzutem braku troski o uchodźców stoi propagandowe przemilczenie. Przecież do Polski trafiła ogromna fala z Ukrainy, której nikt dokładnie nie policzył, ale sądząc po liczbie wniosków o zgodę na pracę musi to być kilkaset tysięcy osób. To więcej niż imigranci z południa, ale Ukraińcy zwykle podejmują pracę. Dla Polski jest to jednak poważna ofiara, gdyż nasila się bezrobocie i emigracja.

Zupełnie bzdurna jest teza o potrzebie odwdzięczenia się UE za przyjęcie naszych emigrantów. Przecież oni tam pracują i wzbogacają kraje zamieszkania. Podebrali nam wykształconych i pracowitych. W Holandii na bezrobociu jest 2% przybyszów z Polski, 3% rodowitych Holendrów, a dobrze ponad połowa Syryjczyków, Somalijczyków itd.

Jeśli Polska ma teraz kogoś sprowadzać, to Polaków z byłych Sowietów, często żyjących w biedzie i dyskryminowanych. Tymczasem nawet z ewakuowaniem ich z Donbasu zwlekano. Nie ma dla powracających rodaków mieszkań komunalnych, a dla tych Trzeciego Świata zaraz mają być? Hojność państwowa zawsze tak wygląda: jednym się po cichu zabiera, a drugim z hałasem daje.

Polskie służby nie są w stanie poradzić sobie z zagrożeniami związanymi z imigracją. Nawet z małą grupką Czeczenów są kłopoty, choć ci znają Polskę jako kraj, który jak oni walczył z Rosją. Dla ilustracji przykłady z mojego miasta. Nie przywieziono na proces gangstera czeczeńskiego, gdyż policja bała się go konwojować. Gdy arabski student pchnął nożem w gardło Polaka, żądającego ciszy w nocy, został puszczony do kraju, a następnie uniewinniony (bo ten Polak był podpity). Ale chłopaka, których rozklejał kartki ostrzegające przed Arabami, skazano na dwa lata.

Jeśli więc mamy kogoś przyjąć, to dobrowolnie, a nie dlatego, że musimy. W tym kierunku idą apele kościelne. Co w istocie znaczy wezwanie, by każda parafia przyjęła jedną rodzinę? Po pierwsze, rodzinę, a nie młodych awanturników, którzy przeniosą do nas swoje dzikie obyczaje. Po drugie, oznacza to zajęcie się przybyszami, a nie umieszczenie ich w getcie, w bloku, do którego strach będzie się zbliżyć. Przede wszystkim jednak jest to ofiarność dobrowolna.

Od uchodźców należy egzekwować przestrzeganie prawa. Prawdziwi uchodźcy, zwykle chrześcijanie, mogą się zintegrować. Dodam, że spotkanie z chrześcijanami z Bliskiego Wschodu może Polskę wzbogacić. Są dziedzicami starożytnej kultury i w swoim kraju wznosili się nad przeciętność.

Cały ten problem jest dla Polski mniejszy niż się wydaje, gdyż nielegalni imigranci wcale nie chcą do nas się kierować. Prą do Niemiec i dalej. Na dłuższy pobyt mogą się zdecydować właśnie chrześcijanie, którzy nie po to uciekli od islamskiego terroru, by teraz trafić do bloków szwedzkich, niemieckich czy innych, opanowanych przez muzułmańskie gangi.

W skrócie: należy zważać na fakty i wystrzegać się gadania pięknoduchów.

 

http://www.rp.pl/artykul/9133,1229043-Wojciechowski--Uchodzcy--najezdzcy-czy-naciagacze-.html

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale