Blog
Można inaczej
surpresor
surpresor Obserwator z doskoku
7 obserwujących 114 notek 109982 odsłony
surpresor, 13 czerwca 2017 r.

Nowa konstytucja? Tylko z kodem konstytucyjnym

60 2 0 A A A

Konstytucja jest instrukcją i opisem funkcjonowania państwa. W obecnym wydaniu, ustanowionym w 1997 roku, ten opis sprawia wrażenie niepełnego, ówcześni ustawodawcy rozumieli państwo w nieco ograniczony sposób - jako organy, władze; jako instytucjonalną nadbudowę, jej uprawnienia i zadania. Według tej konstytucji to władza stanowi zasadniczy sens, wypełnienie idei państwa i na jej elementach bazuje opis przede wszystkim. Wskutek czego bez problemu znajdziemy  w niej szczegółowe opisy struktur państwowych, obszerne rozdziały traktujące m.in. o prerogatywach prezydenta, procedurach sejmowych, podziale administracyjnym państwa. O wiele trudniej znaleźć w niej konkretne zapisy regulujące funkcjonowanie społeczeństwa poza strukturami władzy, opis działania czy zachowań narodu. Mało tego - wertując kolejne strony konstytucji, szybko odkryjemy, że twórcy ustawy zasadniczej w efekcie finalnym nie postarali się nawet o zdefiniowanie tego, czym jest naród.

W świetle powyższego należy zadać sobie pytanie - czy opis działania państwa, z pominięciem jego najważniejszych części może spełniać swoją rolę? Czy obywatele państwa, które nie uwzględnia ich w sposób adekwatny do stanu rzeczywistego w swojej definicji, w swoich zasadach działania; czy tacy obywatele - pominięci w modelu państwa, mogą być zadowoleni z jego funkcjonowania? 

Według elit III RP nie tylko mogą, ale i powinni, co skądinąd nie dziwi - jeśli chodzi o ich słowa, ponieważ jako osoby biorące udział we władzy, ich interesy są zagwarantowane przez konstytucję, ujęte są w tej instrukcji, zapewnione są przez system działania maszyny państwowej. W takich warunkach, w których są ujęci jako istotna część państwa, mogą mieć pewność, że ich interesy będą traktowane jako priorytetowe.

Jak na tle władz wypada obywatel - w sytuacji gdy nie jest ich częścią, jego podmiotowe miejsce nie jest zdefiniowane. Po prawdzie pojawia się w pewnych kontekstach, jako element różnych mechanizmów - np. jako wyborca, kandydat lub obrońca Ojczyzny; jednak rzadko kiedy występuje w takiej roli, jaką pełni w rzeczywistości, w życiu codziennym: w roli pożytecznej społecznie, z której może być dumny lub najzwyczajniej w świecie - zgodnej ze stanem faktycznym. Tym samym darmo szukać w obecnej konstytucji opisu państwa, na które składa się na przykład ojciec i mąż, żona i matka czwórki dzieci, dziadek z wnuczką, rencista z emerytką itd. czyli po prostu każdego człowieka, który tworzy to państwo, który jest jego częścią.

Zatem pierwszym krokiem przy tworzeniu nowej konstytucji powinno być przywrócenie należnego miejsca społeczeństwu, jako podmiotowej części państwa. Dopiero w momencie, gdy zapewnimy stałe, nieusuwalne uprawnienia obywatelom, zagwarantujemy im należną wartość i miejsce w organizmie państwowym, uda nam się osiągnąć wyższy stopień poczucia przywiązania do Polski. Innymi słowy - pojęcie narodu polskiego będzie mogło zostać wypełnione sensem.

Podobnie jak postrzeganie Państwa Polskiego i jego zadań, do których przecież powinna należeć dbałość o ochronę i przetrwanie tożsamości narodowej, polskości, naszego kodu kulturowego w dobie globalizacji, w czasach zwiększonego oddziaływania obcych kultur, które w najbardziej skrajnej postaci może odbywać się (i w wielu częściach świata zachodniego - odbywa się) przy użyciu ataków terrorystycznych i niekontrolowanego, zmasowanego napływu obcych. Obecna konstytucja nawet (szczególnie?) w tym aspekcie jest ograniczona - w końcu jak może być w stanie zadbać o przetrwanie naszego kodu kulturowego, jeżeli nie może wymagać jego przestrzegania, jako że formalnie nie został zdeklarowany. 

Tymczasem zdefiniowanie konstytucyjnego kodu kulturowego - zespołu norm i zachowań, charakterystycznych dla Polaków, jest elementem niezbędnym nie tylko do skutecznej obrony istoty naszej tożsamości, ale także do właściwej kontroli przybyszów przybywających do Polski i przekraczających nasze granice. To względem obcych możemy i powinniśmy wymagać znajomości i respektowania naszych zasad, a do tego potrzebujemy formalnego, nieusuwalnego oparcia funkcjonowania państwa na sprecyzowanych fundamentach kulturowych. Państwo musi dostrzegać kim jesteśmy, akceptować normatywne, polskie zachowania i obyczaje oraz być w stanie przedstawić je w formie prawnej, zdatnej do rozpowszechnienia - przedstawienia i egzekwowania względem osób, które planują wjechać na teren naszego kraju.

Opublikowano: 13.06.2017 20:26.
Autor: surpresor
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Pewnie. Analizy zostaną przeprowadzone, dopiero potem dojdzie do określenia stanowiska...
  • i nawiązanie to nie odzwierciedla pańskich poglądów?
  • Nagłówek "na dziewicę". Jak mogą być dziwne, skoro AM jest wg pana agentem Moskwy. Tzn....

Tematy w dziale Polityka