292 obserwujących
1349 notek
4257k odsłon
  685   0

Co dalej z pomocą dla matek i rodzin dzieci niepełnosprawnych? Pomysł utknął i go nie ma

Używanie prześmiewczych haseł dotyczących pomocy rodzinom i osobom z niepełnosprawnościami, nawet jeśli w czyjejś ocenie jest niewystarczająca, jest nie na miejscu. Natomiast nie ma sporu, że świadczenie „Za życiem” powinno być wyższe. Stąd nasz postulat, aby wynosiło 20 tys. złotych. Niezależnie od innych dobrych wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość programów, jak np. 500 plus czy Rodzinny Kapitał Opiekuńczy.

Opieka nad ciężko chorym dzieckiem to jednak nie tylko pieniądze. Planujecie utworzyć w każdym województwie hospicja perinatalne, co spotkało się z zarzutem Strajku Kobiet, że zamierzacie więzić Polki i zmuszać je do rodzenia.

To słowa tylko najbardziej zacietrzewionych przeciwników prawa do życia dla dzieci nienarodzonych. Nikt rozsądny nie podważa potrzeby działalności hospicjów perinatalnych. Takie ośrodki zaczęły w Polsce funkcjonować, dzięki oddolnym społecznym inicjatywom, dzięki wysiłkowi lekarzy i ludzi dobrej woli jak np. łódzkiej Fundacji Gajusz. Powinniśmy takie inicjatywy wspierać, ułatwiać powstawanie nowych, muszą istnieć przynajmniej po jednym w każdym województwie. Natomiast na każdym oddziale położniczym w przypadkach zagrożenia, że dziecko urodzi się chore czy niepełnosprawne musi być zapewniona najlepsza możliwa opieka medyczna i psychologiczna. W takich sytuacjach matka musi otrzymać osobny pokój. Warto dodać, że to nie wymaga jakiś wielkich nakładów ze strony państwa.

Czy PiS zamierza po 6 latach rządów zmienić systemowe wady? Dla przykładu: w opiece nad dzieckiem ze stwierdzoną niepełnosprawnością, tylko jeden rodzic może pracować. Najczęściej to matka rezygnuje z kariery zawodowej, bo obecnie nie można spełniać się na umowie, zarabiać na życie i pielęgnować dziecka z ciężką wadą. Przepisy na to nie pozwalają.

Zjednoczona Prawica zrobiła duża dla osób z niepełnosprawnościami, ze sztandarowymi projektami, takimi jak Rodzina 500+, 500+ dla najciężej niepełnosprawnych dorosłych, z programem Dostępność Plus. Dobrą rzeczą jest też to, że świadczenia pielęgnacyjne co roku rosną. W tym roku wynosiły 1971 zł, a już w 2022 r. mają być podniesione do 2111 zł. Wciąż natomiast jest problemem, że opiekun dziecka niepełnosprawnego nie może podejmować pracy zawodowej. Wiem, że w Ministerstwie Rodziny rozważane było kilka rozwiązań tego problemu. Ważne, aby to nie była to bezwzględna alternatywa: albo świadczenie, albo praca. Chcemy, aby w przynajmniej pewnym stopniu było to możliwe. To ważne dla zdrowia psychicznego rodziców, w największym stopniu matek, aby mogły łączyć opiekę i utrzymywać relacje zawodowe i społeczne.

Inny przykład: aby uzyskać orzeczenie o określonym stopniu niepełnosprawności, trzeba przejść przez szereg formalności, gabinetów lekarskich i urzędów. Na końcu o wszystkim decyduje komisja. Czy nie łatwiej byłoby, gdyby rodzicowi wystawiał specjalne zaświadczenie szpital, a deklaracje składano online za pomocą „Profilu Zaufanego”?

Według Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej prace nad zmianą systemu orzecznictwa są już zaawansowane. Niektóre ze zmian, o których rozmawiamy będą musiały poczekać do ich ukończenia, bo Ministerstwo stoi na skądinąd rozsądnym stanowisku potrzeby skorelowania sytuacji osób niepełnosprawnych z systemem orzeczniczym. Tam jednak, gdzie nie jest to konieczne, nie należy czekać.

NIK podsumowała niedawno fatalną kondycję opieki psychologicznej dla kobiet w trudnej ciąży. W szpitalach nie ma na nią co liczyć, podobnie jak na intymność po porodzie, czyli izolatki.

Hospicja perinatalne, najlepsza możliwa opieka medyczna i psychologiczna, a jeśli potrzebna także paliatywna oraz wsparcie finansowe, to absolutne priorytety po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r.

Brak projektu zmian w ustawie „Za życiem” także wśród naszych zwolenników stawia pytania o brak empatii wobec potrzebujących, o lekceważenie parlamentarzystów, jak i samego Trybunału Konstytucyjnego. Pytania w tej sprawie nie płyną tylko ze środowisk nam niechętnych, ale także przede wszystkim od osób od zawsze nas wspierających. Nie pomaga to w prowadzeniu wiarygodnej polityki naszego obozu, w którym życie, rodzina, pomoc słabszym są w centrum naszego zaangażowania. 

Wywiad ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie"


Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo