288 obserwujących
1325 notek
4174k odsłony
575 odsłon

Gortat team. Koszykarz od lat udanie promuje Polskę w USA

Marcin Gortat - polska marka w USA.
Marcin Gortat - polska marka w USA.
Wykop Skomentuj14

Sezon 2013/2014 upłynął pod znakiem transferu do Washington Wizards. Gortat otrzymał łącznie przez pięć sezonów gry aż 60 mln dolarów. W czerwcu 2018 roku zamienił Waszyngton na Los Angeles Clippers. Do „Lob City” trafił po kiepskim sezonie 2017/2018. W debiucie Gortat zdobył 12 punktów i zanotował dziewięć zbiórek. Całkiem nieźle, szkoda tylko, że koszykarzowi dokucza ból pleców, przez co nie może ustabilizować formy.

Gortat na tle wielu sportowców wyróżnia się jedną ważną cechą. To umiejętność poddania swojej gry autokrytyce. – Niestety, początek sezonu miałem katastrofalny. Na parkiecie grałem bez oczu i bez głowy. Byłem zupełnie zagubiony w akcji. Na szczęście to się zmieniło. Teraz gram po 15–20 minut, a mimo to ocieram się o double-double niemal w każdym spotkaniu – przyznał „Przeglądowi Sportowemu” po debiucie w Clippers. Często słyszymy nie tylko z ust koszykarzy, że kiepska gra wynika z braku koncentracji, intensywności, czyli wina leży wszędzie, tylko nie w samym zawodniku. Gortat potrafi przyznać się do słabszej formy wtedy, gdy rzeczywiście zawodzi.

Z myślą o innych

Oprócz fantastycznej postawy sportowej ważne jest, jak światowej sławy sportowiec zarządza swoim majątkiem. Gortata można nazwać filantropem. Jasne, każdy z jego fortuną mógłby powiedzieć: „gdybym zarabiał kilka milionów dolarów rocznie, to nie byłoby głodnych dzieci” albo „każdy szpital miałby specjalistyczną aparaturę”. Deklaracje jednak swoje, a życie często weryfikuje postawy. I tu Gortat popisuje się może jeszcze bardziej efektownie niż na parkiecie.

Przykład? Koszykarz wspomaga weteranów wojennych. Założył fundację MG13 „Mierz wysoko”, która organizuje mecze między celebrytami a żołnierzami Wojska Polskiego. Dochód z biletów, jak co roku, Gortat przeznacza na wycieczki dla dzieci wojskowych, którzy przebywają na misjach zagranicznych. Gortat Camp to z kolei pomysł na wyszukiwanie perełek koszykarskich wśród dzieci. Obozy sportowe organizowane przez zawodnika NBA również odbywają się co roku. Nie ma w nich barier – Gortat zaprasza również na treningi niepełnosprawne dzieci. Zwycięzcy turniejów w kategorii najlepszy chłopiec i dziewczyna w nagrodę odwiedzają zawodnika w USA i otrzymują bilety na mecz NBA. Ale sportowiec wspiera też najsłabszych finansowo – nie miał problemu z przelaniem 125 tys. złotych w akcji #DobroWraca na leczenie ciężko chorego małego Antosia. Chłopiec od urodzenia zmagał się z chorobą kończyn i kręgosłupa, przez co nie mógł chodzić. Dzięki wpłacie Gortata możliwa była bardzo droga operacja w niemieckiej klinice. Koszykarz jest pomysłowy: zaprojektował buty, a dochód ze sprzedaży przeznaczył na rozwój młodych zawodników.

Ostatnio rzucił na Twitterze proste hasło: „Jak znajdziesz obywatela USA, który zje kaszankę zasmażaną z jajkiem, to dam ci 1000 dolarów”. Jeden z dziennikarzy namówił do zjedzenia takiego dania amerykańskiego weterana wojennego. Nagrali filmik i nakłonili Gortata, by wpłacił obiecane dolary na rzecz szczecińskiego hospicjum. Ostatecznie sportowiec przeznaczył… 20 tys. złotych! Gortat promuje również polską kulturę w USA. Na mecze NBA zaprasza Polonię, którą prosi o gorący doping. – Staram się pokazać Amerykanom kawałek naszej kultury, w jakim kraju dojrzewaliśmy, w jakim kraju się urodziliśmy – mówił o jednej z edycji „polskiej nocy”, czyli imprezy organizowanej przez fundację Gortata. Dlatego też halę w Waszyngtonie wypełniali kibice w biało-czerwonych barwach. Pomysł Gortata chwalili nawet inni gwiazdorzy z Wizards.

– Mam wrażenie, że kilka lat temu Polacy byli traktowani głównie jak tania siła robocza. Dziś w oczach Amerykanów jesteśmy odbierani zdecydowanie inaczej. Polscy lekarze, specjaliści z branży IT, naukowcy, biznesmeni są bardzo doceniani. Ich wykształcenie, wiedza, pracowitość i sumienność imponują Amerykanom, a tym samym Polacy stają się cennym nabytkiem. Coraz więcej naszych rodaków zasiada na wysokich stanowiskach prestiżowych firm i staje się równoprawnymi partnerami biznesowymi – wspominał tygodnikowi „Wprost” po 13 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych.

Prosto z mostu

Polak w NBA – jak to bywa w życiu celebrytów – musi zmagać się z krytyką w Sieci. Głównie za sprawą swoich wypowiedzi na temat polityki. A Gortat – chociaż zabiera rzadko głos – to potrafi mówić bez ogródek. Niedawno zestawił Andrzeja Dudę z Donaldem Trumpem, który ma na pieńku z czarnoskórymi zawodnikami amerykańskiej ligi koszykarskiej. – Wśród koszykarzy Trump jest postacią ośmieszoną, której właściwie nikt nie traktuje już z respektem. Tyle tylko, że sam sobie na to zapracował. Jak patrzę na niektóre zachowania Trumpa i wywoływane przez niego reakcje, to myślę, że w porównaniu z nim, z naszego prezydenta Andrzeja Dudy i prezentowanej przez niego klasy możemy być dumni. I sympatie polityczne nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia – stwierdził jesienią 2017 roku. Deklaracja została skrytykowana szczególnie przez liberalnych komentatorów, tak jakby zapomnieli, że Gortat był na przykład w komitecie poparcia Bronisława Komorowskiego w 2015 roku.

Koszykarzowi dostało się również za to, że angażuje się charytatywnie, stojąc ramię w ramię z ówczesnym szefem MON Antonim Macierewiczem. A przecież wcześniej, gdy rządziła koalicja PO-PSL, jego zasługi docenił minister Tomasz Siemoniak. – Jeśli ktoś ma z tym problem, to znaczy, że nic nie rozumie – odpowiadał krytykom Gortat. W 2012 roku kierownictwo MON odznaczyło zawodnika medalem „Za Zasługi dla Obronności Kraju”. Oprócz tego wyróżnienia Gortat może pochwalić się Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (2018), Medalem Świętego Brata Alberta i Orderem Uśmiechu (2017). Koszykarz jest honorowym obywatelem Łodzi.

Artykuł ukazał się w „Nowym Państwie – Niezależnej Gazecie Polskiej”, nr 01/2019.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport