Blog
Rok 2013
Milton Ha
Milton Ha Twórca niezależny.
15 obserwujących 257 notek 98499 odsłon
Milton Ha, 4 czerwca 2017 r.

Nadzieja umiera ostatnia. Osiem lat później.

4 czerwca 2009 roku, napisałem, z okazji zbiegu kilku rocznic, emocjonalny post zatytułowany „Nadzieja umiera ostatnia”. Post jest tutaj: http://y2013.salon24.pl/108821,nadzieja-umiera-ostatnia

 

4 czerwca 2011 roku, dopisałem do niego niewielką aktualizację. Post jest tutaj:  http://y2013.salon24.pl/312838,nadzieja-umiera-ostatnia-dopisane-dwa-lata-pozniej


 Dzisiaj czas na kolejny dopisek...


Czasy mamy jednak takie, że coś, co było aktualne wczoraj, już dzisiaj wydaje się być zamierzchłą przeszłością. Dlatego tekst ponownie wymaga aktualizacji. I nie dlatego, że dzisiaj przypada, ustanowiony przez polski Sejm, Dzień Wolności i Praw Obywatelskich , bo przecież, w tym samym dniu, Kościół Katolicki i wierni Kościoła, obchodzą Zielone Świątki czyli Zesłanie Ducha Świętego. Tyle, że to pierwsze święto, ustanowione w 2013 roku, zostało chyba ustanowione trochę na wyrost, trochę pod polityczne zapotrzebowania i chęć zakorzenienie w społeczeństwie poczucia, że ta wolność rzeczywiście już jest, że te prawa rzeczywiście już obowiązują i że wszystko, jako dane nam kiedyś, 4 czerwca, jest dane nam raz na zawsze i tak już będzie. Tymczasem prawda okazuje się inna. Tak jak inne jest indywidualne poczucie wolności odczuwane przez każdego człowieka i to samo w odniesieniu do tego, czy czuje on, że jego prawa, indywidualnie określone przez jego odczucia, są szanowane. A chyba jednak tak nie jest, bo skąd tyle protestów, szumu i agresji jednych przeciw drugi. Gdzieś, coś przebiega w tym zakresie nie tak, jak byśmy to sobie wyobrażali albo nasze, indywidualne wyobrażenia o tym co to jest wolność i co to są prawa obywatelskie, jest znacznie odbiegające od tego, co oferuje nam rzeczywistość i prawo aktualnie obowiązujące. Widać w tym jakąś niezgodę jednostek, a w konsekwencji i grup skupionych w tym samym poczuciu, na to, co oferuje im brutalna rzeczywistość. I w tym poczuciu niezgody jedno jednak zastanawia. Czy od samego świętowania, czy ustanowienia takiego święta jak Dzień Wolności i Praw Obywatelskich , przybywa nam choćby o cal wolności i praw obywatelskich? Wydaje mi się, że raczej nie. Dlatego wolę prawdziwą wolność i realne prawa niż świętowanie, które nic w tym zakresie nie wnosi, a w tle choćby masakra na Tian’anmen.

 

Wróćmy jednak do tekstu, który napisałem lata temu osiem, i który dzisiaj, z niewielkimi, acz koniecznymi zmianami u uzupełnieniami, przedstawiam ponownie. Z zastrzeżeniem, że choć opisane tam postaci mogą się komuś jakoś kojarzyć, to ja za te skojarzenia odpowiedzialności nie biorę, bo to fikcja literacka jedynie, a i dawno temu to było, za lasami, za górami,…

 

4 czerwca 1989


            Siedzę sobie przy stole. Zajadam świeżo zerwane w ogrodzie truskawki. Niektóre ledwie różowe, zielonkawo-czerwone, inne pięknie i pełnie uśmiechnięte czerwienią i takie, których dojrzała czerwień zmieniła się już w głęboką ciemną purpurę. Teściowie potruchtali na wybory. Zawsze chodzą na wybory. Od lat w to samo miejsce, do tej samej komisji, gdzie wybierali tych samych ludzi od lat. Tym razem poszli pełni rozterki i zwątpienia. Na kogo mamy głosować? – Pytali przed wyjściem. Na Solidarność, Mamo! – Odpowiedziałem, choć sam nie byłem pewien, czy to cokolwiek zmieni. Wziąłem Olę, Przemka w wózeczku, i poszliśmy zaraz po nich. Też na Solidarność. Choćby to było tylko 35 do 65. Nadzieja umiera ostatnia.

            W Pekinie dopalają się czołgi na placu Tian’anmen a pod ich gąsienicami umierają ludzie. Wokoło widać tysiące ciał. Nieruchomych, zakrwawionych lub pełzających ostatkiem sił – relacjonuje Wolna Europa. Odurzeni mitem wolności płynącym z krajów upadającego „czerwonego obozu przyjaźni” chińscy studenci stanęli naprzeciw „pokojowym kolumnom czołgów” z Ujgurii. Będzie musiało upłynąć jeszcze dużo czasu nim nasza, wtedy jeszcze rządowa TV, pokaże bezimiennego bohatera, który stanie sam naprzeciw kolumny czołgów i podnosząc w rękach chorągiewki, jak sygnalista na mostku okrętu pokoju, sam zatrzyma sunące potwory. Nie na długo. Jednak nadzieja umiera ostatnia.

 

4 czerwca 2009


            Siedzę sobie przy stole. Zajadam świeżo kupione na rynku truskawki. Teściowa żałuje, że dwadzieścia lat temu poszła na wybory. Teść nie żałuje. Nie żyje od 6 lat. Dla niego ta rocznica nie już żadnego znaczenia. Dla nas ma. Nawet dla mojej teściowej. Przekonaliśmy się, że poza wolnością słowa, nic się nie zmieniło. Władza z rąk komunistów przeszła do rąk przez nas wskazanych w plebiscycie popularności słowa „Solidarność”. W proporcji 90 do 10. W tej samej proporcji „nowi” i „starzy” podzielili się majątkiem upadającego ustroju, choć niby było on nasz, wspólny. Nie dziwi wiec, że wielu z nas do dzisiaj nie rozumie, czemu z tego wspólnego majątku nie dostaliśmy złamanego grosza. I tylko podział biedy trzyma proporcje zakontraktowane 4 czerwca 1989. 65% biedaków ze zdumienia przeciera oczy jak 35% bogatych wyrolowało ich z tego interesu, jakim jest dobrobyt, pozostawiając im jedynie 100% odpowiedzialności za to, co w zawołaniu „Bóg, Honor, Ojczyzna”. A i to nie do końca, bo ostatnie liczenie pokazało, że tylko 35% Polaków regularnie uczestniczy w niedzielnej mszy świętej. Czyżby został nam tylko Honor i Ojczyzna. Aż się boję pomyśleć, że zostało nam jeszcze mniej!

Opublikowano: 04.06.2017 12:35. Ostatnia aktualizacja: 05.06.2017 11:44.
Autor: Milton Ha
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem jaki jestem.
Opisuję nasz kRAJ, bo nasz kRAJ to taki k.. RAJ, że aż trudno wytrzymać.
Jestem również autorem. Felietonistą na równi z poetą. Pisarzem także, choć znacznie rzadziej.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Odpowiedziałem tam. Z tezą o czwartym wariancie nie zgadzam się. To mrzonka.
  • Soros finansuje wyłącznie te ruchy, które idą w kierunku NWO oraz , w ramach tego samego...
  • Idę o zakład, że scenariusz z przyśpieszonymi wyborami już się realizuje. Trwa spotkanie...

Tematy w dziale