2 obserwujących
246 notek
85k odsłon
236 odsłon

"Duda w pierwszych trzech zdaniach skłamał trzy razy"

Wykop Skomentuj10

LINK

CYTATY:

W praktyce w walce z epidemią rząd podjął dwie podstawowe decyzje: o zamknięciu granic i o wprowadzeniu powszechnej kwarantanny. Obie decyzje są nieskuteczne – stan epidemii koronawirusa w Polsce analizują Jakub Bierzyński i Rafał Szymczak.

W piątkowym orędziu do narodu Prezydent Andrzej Duda w pierwszych trzech zdaniach skłamał trzy razy.
„Jak dotąd zapobiegliśmy lawinowemu wzrostowi liczby zakażonych” – to pierwsze kłamstwo.
„Zdaniem specjalistów zbliżamy się do kluczowego momentu w walce z epidemią” – to drugie kłamstwo.
„Szybko rosnąca liczba zakażeń jest zawsze wynikiem lekkomyślności i lekceważenia podstawowych reguł bezpieczeństwa” – to kłamstwo trzecie.

Dynamika wzrostu zakażeń w Polsce jest dokładne taka jak w innych krajach. Tyle, że wirus do kraju przyszedł stosunkowo późno, więc krzywa wzrostu jest przesunięta względem Włoch o cztery tygodnie. Nie ma żadnych powodów by sądzić, że w Polsce liczba zakażonych nie będzie rosła w lawinowym tempie według wzoru znanego z innych krajów.

Po pojawieniu się w Polsce chorych byliśmy mało skuteczni w znajdowaniu zarażonych. Nie powinno to dziwić, gdy posłucha się głosów lekarzy, którzy opowiadają o tym, jak długo czekają na wyniki testów u pacjentów oraz osób, które miały z nimi kontakt. Biorąc pod uwagę okres inkubacji choroby i powolność diagnozy należy przyjmować, że mamy tysiące, a nie setki chorych.

Premier z dumą ogłasza: „Jako pierwszy kraj w Europie wprowadziliśmy środki, by nie wprowadzać nowych przypadków. Wprowadzenie sanitarnej kontroli granic pomaga nam spowolnić napływ pandemii.” To zdanie złożone jest z samych kłamstw. Przed nami zrobiły to Węgry, Słowacja i Dania. A kontrola sanitarna to mit. Mierzenie temperatury odbywa się od niedawna, testów się nie robi, a internet obiegają zdjęcia tłumów na Okęciu po wylądowaniu samolotów z akcji „Powrót do domu”. O nieskuteczności biurokratycznego czarowania rzeczywistości świadczą liczby: krzywa zachorowań w krajach, które zamknęły granice i w tych, które nadal mają je otwarte jest identyczna. Rozwój epidemii nie zależy od tego czy granice są otwarte, czy nie. Środek ten służy jednie propagandzie. Skutki zamknięcia granic są przeciwne do zamierzonych. Ludzie stłoczeni na lotniskach, czekający godzinami w tłumie, w pociągu lub autokarze zarażają się od siebie nawzajem.

Masowa kwarantanna NIE zapobiega i nie zwalnia tempa rozwoju epidemii. Masowa kwarantanna jest zabiegiem propagandowym. Nie działa, ponieważ osoby zarażone są w bliskim kontakcie z pozostałymi członkami rodziny. Nie działa, bo starsze samotne osoby muszą chodzić do sklepu. Nie działa, bo nie można długo utrzymać uczniów w studentów pod kluczem w domu. Żeby kwarantanna była skuteczna trzeba prowadzić szybkie testy przesiewowe na ogromną skalę i izolować chorych w specjalnie przeznaczonych do tego budynkach.

Największym problemem jest brak testów, kombinezonów, maseczek, płynów do dezynfekcji w szpitalach. To powoduje, że szpitale zamiast zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa, same stają się jego rozsiewnikami. Personel medyczny nie chroniony lub słabo chroniony sam ulega zarażeniu zarażając w konsekwencji dziesiątki pacjentów. Epidemii sprzyja brak procedur i słaba organizacja. Wyłączenie największego w Polsce laboratorium badającego próbki na obecność wirusa jest tego najlepszym symbolem.

Niezależnie od zaklęć Jarosława Kaczyńskiego, kłamstw premiera czy propagandy prezydenta, wybory w maju i tak się nie odbędą.  System opieki zdrowotnej zawali się znacznie szybciej i wtedy prawda o nieskuteczności polityki rządu wyjdzie na jaw.

Minister Łukasz Szumowski stawia dylemat: Albo zamknięcie państwa albo setki zmarłych. Dane wskazują jednoznacznie, że jest do dylemat fałszywy – przygotujmy się na jedno i drugie.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale