2 obserwujących
229 notek
82k odsłony
334 odsłony

Zastraszanie

Wykop Skomentuj16

LINK

– Myślisz, że tym dziewczynom z Greenpeace po akcji w Lasach Państwowych to grzebali w dupach i cipkach tak sami z siebie? – mówi Marcin, 28-letni policjant z Warszawy o działaniach policji. Po chwili dodaje: – Myślisz, że jakieś tam przyrodniczki z NGO-sów serio podejrzewali, że są jak jakaś patola kibolska? I bez jaj, że takie są standardowe procedury! Po prostu było ciśnienie, więc normalnych ludzi szmacili, jak patolę.

– To „ciśnienie” – jak zapewnia i Marcin, i jego kolega po fachu, Grzegorz z Gdańska – płynie z góry. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wywiera presję na szefostwo policji, a potem następuje gradacja na coraz to niższe szczeble. Aż wreszcie dociera do funkcjonariuszy, którzy chodzą po ulicach i ochraniają zgromadzenia publiczne.

Obaj rozmówcy zdradzają, że oczkiem w głowie ich przełożonych są ludzie protestujący przeciwko obecnej władzy. – Oczywiście nie znajdziecie na to żadnego dokumentu, który mógłby wyciec, ale powszechnie znany prikaz z bardzo wysoka jest taki, by wszystko, co „rusza władzę”, było traktowane ostro. Jak to usłyszałem przed 11 listopada, „z pełnym rozmachem” – precyzuje Marcin.

Policjanci, ujmują sprawę wprost – celem jest zastraszenie. Kogo? Każdego, kto będzie chciał otwarcie krytykować obóz rządzący. Temu właśnie mają służyć ostre i zdecydowane reakcje policji – jak choćby ta wobec działaczek Greenpeace zatrzymanych po akcji w Lasach Państwowych. Świadomi brutalności władzy demonstranci dwa razy zastanowią się, zanim tłumnie wyjdą na ulice.


Kiedy to my ostatnio mieliśmy "politycznych"?

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo