zapis
Dość NIEwie nikt. Za dużo - tak wielu.
2 obserwujących
85 notek
16k odsłon
306 odsłon

U Niemców wytępiono poczucie wartości więzi rodzinnych i oduczono dumy narodowej.

Wykop Skomentuj5

(  )

image


Cała ta hucpa to jakże subtelna aluzja do białych kobiet, żeby łaskawie nie wychodziły za mąż i nie rodziły już białych dzieci, gdyż zarówno jedno jak i drugie to coś w rodzaju raka jelita grubego. Może należałoby w gabinetach ginekologów powiesić wielkie szokujące obrazki (w stylu tych umieszczanych na opakowaniach papierosów), na których rodząca właśnie biała kobieta przedstawiona jest jako dziewczyna z filmu „Egzorcysta”. Albo umieścić na plakacie pannę młodą z krwawiącymi kikutami dolnych kończyn, mówiącą „tak” panu młodemu.

Gdyby do gabinetu przyszła osoba zakutana w chustę, to asystentka doktora musiałaby czym prędzej odwrócić plakat, który na odwrotnej stronie pokazywałby radośnie uśmiechniętego Abdullaha z jego czterema żonami i 12 dziećmi. Oto co myślę: te szumowiny w Brukseli to nasi wrogowie. Te świńskie ryje poszły jeszcze dalej: przypuszczalnie po tym, jak z powodu niezbyt już dobrze – ze względu na ich wiek – funkcjonujących kiszek stolcowych, zasmrodzili swoimi bździnami cały europarlament, postanowili „podjąć kroki przeciwko instytucjom edukacyjnym używającym materiałów edukacyjnych, w których przekazuje się jednoznaczny obraz chłopców i dziewczynek”. To będzie bardzo trudna w realizacji wytyczna. Można by np. na ilustracjach w podręcznikach szkolnych przedstawiać dzieci wyłącznie jako małe śliczne Conchitki Wurst. Jednakże dzieci by szybko przejrzały szwindel, ponieważ, hm, dzieciom nie rosną brody, dziewczynkom też nie. Niewiele by pomogło, gdyby powiedziano dzieciom, że wszyscy robotnicy budowlani remontujący akurat szkołę to kobiety. Trzeba by mianowicie wówczas robotników budowlanych każdego ranka przebierać za kobiety, zakładać im peruki, szminkować itd., a to by na pewno podwójnie kosztowało.

Jak widać, im dłużej się nad tym zastanowić, tym bardziej sprawa staje się skomplikowana. Za nic w świecie nie chciałbym być w skórze autorów podręczników szkolnych, którzy muszą wykonać to herkulesowe zadanie. Powiedzmy, że trzeba uczniom czwartej klasy przedstawić na obrazku jakąś scenę, w której występują chłopiec i dziewczynka, ale jednocześnie w żadnym wypadku nie wolno dać „jednoznacznego obrazu płci chłopców i dziewczynek”. Oczywiście można by dziewczynce usunąć długie włosy, ale wtedy wyglądałaby jak chłopiec i na obrazku mielibyśmy dwóch chłopców. Można by się uciec do triku i w kroczu dziewczynki z obciętymi włosami zaznaczyć zarysy jej kuciapki a pod spodem napisać, że jest to – jak wszystkie dziewczynki na świecie – dziewczynka-lesbijka albo nawet coś transdżenderowego. Ale co wtedy zrobić z postacią chłopca? Okay, można dać podpis, że on jest raczej pedziem, jak zresztą wszyscy chłopcy na świecie. No, ale pedzio jest męski i trzeba by uwidocznić u dziewięciolatka zarys potężnego wacka, no i znowu płeć jest jednoznaczna. Doprawdy trudno znaleźć jakieś wyjście z tego dylematu. Spastycy z Brukseli uchwalili jeszcze większe gówno, mianowicie, że „aborcji nie należy traktować jako czynu karalnego, lecz uznać za prawo człowieka”. Także prawo człowieka-mężczyzny? I jeszcze, że „należy znieść oznaki wskazujące na płeć (mężczyzna/kobieta)”. Pojeby, to pierwsze co przychodzi mi na myśl. Trzeba sobie jednak postawić pytanie, co w takim razie te zafajdane ramole sobie myślą, kiedy po zakończeniu posiedzenia, po wykonanej ciężkiej robocie, wloką się do brukselskich burdeli i tam, jak co wieczór, wylizują cipki ukraińskich dziwek? Pewnie myślą: „Nie, nie, ja wcale nie liżę cipki, tylko kawałek wątroby”. Jako się rzekło: to są nasi wrogowie.

Akif Pirinçci

Przeł. Tomasz Gabiś

image

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale