Blog
Zawód aktor
Paweł Łęski
11 obserwujących 568 notek 194553 odsłony
Paweł Łęski, 17 kwietnia 2017 r.

„Tylko zwierzę może zabić kobietę, kobietę i dziecko… „

1204 0 0 A A A
„Tylko zwierzę może zabić kobietę, kobietę i dziecko… „
- Dobra konstrukcja filmu „Obława” Krzyształowicza sprawia, że wystarczy jedna scena i jedna sentencja wypowiedziana w filmie, przez protagonistę, Anioła Śmierci, naznaczonego osobistą tragedią niczym Ogień-Kuraś, by stworzyć mocne przesłanie filmu. Niejednoznaczność postaw będzie służyła uwiarygodnianiu całości.
Ciekawa trzymająca w napięciu produkcja. Obraz obozu partyzanckiego, nie przypomina zachowanych, znanych nam zdjęć dokumentujących życie leśnych społeczeństw, a raczej scenografię i kostiumy bliskie post-apokaliptycznej wizji „ Mad Max’a” czy futurystycznego „Waterworld’a” , w którym świat opanowany jest przez plemiona, żyjące ze zbieractwa, po wielkim światowym kataklizmie ekologicznym. A na wejściu do obozu jakby zabrakło napisu : „Wstęp nie dla każdego, tylko dla obłąkanych”. Mizerabilizm przekraczający swoje granice, postać „Wańki”, „Wiarusa” , głównodowodzącego noszącego nieustannie koc na głowie. Uwiarygodnieniu obrazu służy napis końcowy, sugerujący, że film inspirowany został wojennymi losami Adama Krzyształowicza, kaprala Armii Krajowej o pseudonimie "Wydra", prywatnie ojca reżysera.
Być może ten nieco odbiegający od realiów, wysuwający się na pierwszy plan w odbiorze, zabieg w sferze scenografii, kostiumów, charakteryzacji służy odejściu od łatwych formuł, pokazaniu pozornego odczłowieczenia leśnego, odizolowanego od świata społeczeństwa. Jeżeli „W Ciemności” grupa ukrywająca się, czternaście miesięcy w kanałach pokazana jest poprzez, być może nierealną estetkę, widoczną szczególnie, bo w dużej mierze pokazaną w bliskich i pół-bliskich planach: zawsze czyste włosy, pielęgnowany zarost, zdrowa cera, szlachetność twarzy w porównaniu do twarzy fotografowanych Polaków, to w „Obławie” reżyser przekracza granice estetyki w drugą stronę.
Film odwołujący się do realiów historycznych gdy dość dowolnie poczyna sobie w sferze kostiumów, schlebiając raczej hollywoodzkiej modzie niż bazując na dostępnych archiwaliach, budzi nasz bunt, tym większy gdy te projekty kostiumów później są nagradzane.
Dokumentacja fotograficzna partyzantki AK jest dość spora, mimo że wykonywanie zdjęć łączyło się z ryzykiem. Zdjęcia robione były przez wyznaczonych dokumentalistów, których nie obejmowały zakazy fotografowania, działających w uzgodnieniu z wywiadem i kontrwywiadem AK. Po zrobieniu zdjęć fotograf wykręcał z aparatu film i przekazywał do odpowiedniej komórki w celu zabezpieczenia. Dyscyplina nie była oczywiście już tak przestrzegana podczas akcji "Burza" gdy nastąpiła większa jawność działania. Wiadomo, że po wojnie część fotografii była niszczona by nie wpadły w ręce NKWD i UB. Urzędy bezpieczeństwa również niszczyły realizowane zapisy filmowe, wycinając z kadrów twarze poszukiwanych partyzantów.
Te kostiumy, zdziczałe twarze mogą być wg reżysera kontrapunktem do pokazania, że żyjący na krawędzi człowieczeństwa, w pogardzie do świata i samych siebie, potrafią zachować podstawowe zasady moralne. Szacunek do ciała kobiety, do ciał zabitych współtowarzyszy, gdzie ich godny pochówek staje się ważniejszy niż osobiste bezpieczeństwo . Przemoc seksualna, pozostanie w sferze oczekiwań widza, powodując dodatkowe napięcie. Piękna sanitariuszka „Pestka”, dorastając wśród popędów leśnych eremitów, zachowa swoją niewinność oddając się dopiero w ręce wroga. A kanibalizm jako forma odczłowieczenia stanie się za to najbardziej wyrafinowaną karą.
Kwestia zdrady przeplata się z racją poszukiwania indywidualnej formy przetrwania, obrony rodziny jako najwyższej wartości. Z drugiej strony z osamotnieniem i utratą wszelkich więzi. Zaskakująca scena przyjacielskiej rozmowy egzekutora, „ Wydry” ze zdrajcą, w której poincie , Kondolewicz okazuje się świadom czekającego go wyroku, a przyjaźń i zaufanie zmieniają się nagle w nienawiść i śmiertelną walkę. Chłodny, wszechwiedzący, pozbawiony lęku przed śmiercią, smutek oczu głównego bohatera, które wycierpiały już wszelki możliwy ból i pogodziły się z nim. Film nie uniknie też chwytów hollywoodzkich w sekwencji likwidacji oddziału niemieckich spadochroniarzy przez jednego partyzanta. Brak chronologicznego montażu podbija mroczną tajemnicę dramatu .
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • PS spotykał się oficjalnie i nieoficjalnie z Papieżem by wspólnie koordynować politykę.
  • Dziękuję, był doradcą aż 5 prezydentów, uznawany za jedyną osobę, która znając...
  • Dziękuję, najbardziej znany Polak w USA, Pozdrawiam

Tematy w dziale Kultura