13 obserwujących
158 notek
277k odsłon
  1446   0

Niedziela Wielkanocna z Janem Pawłem II (2)

Tonia Jękot, choć spokojna, zrównoważona i bardzo mądra, chyba jest najbardziej zdezorientowana, do dziś nie może się pozbierać (bo jak tu się pogodzić ze śmiercią kogoś, kogo się tak bardzo kochało).

Wielkanoc to budzenie się nowego życia. Życia fizycznego, więc i duchowego, ale także tylko duchowego, w nas samych. Tak, abyśmy w swym codziennym zagonionym życiu nie zgnuśnieli, nie przysnęli, nie popadli w zbytnią rutynę. Właściwe przeżycie Wielkanocy ma nas otrzeźwić, byśmy na nowo powstali (upadamy bardzo często), dali sobie i innym szansę, na nowo się urodzili. Nowe życie - to rzeczywiste - może czasem wymagać największego poświęcenia. Ale o tym już pisałem. Właśnie o tym jest ten film. O najwspanialszej miłości. Z okazji Wielkanocy życzę wszystkim zaznania, choćby dotknięcia prawdziwej miłości. Dotknięcia, ponieważ miłości się nie oczekuje, miłość się czyni. Alleluja!

►[www.filmobasi.pl/media.php

 

 

Wypowiedź Macieja Bodasińskiego, reżysera filmu o Basi.

 

 

Film o Basi (część 1)

 

 

Film o Basi (część 2)

 

 

Film o Basi (część 3). Św. Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza pisze: "Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego" (2 Tm 4,6-8).

 

 

Film o Basi (część 4)

 

 

Hanna Banaszak, "Ostatni bieg Basi", sł. Jan Nowicki, muz. Zbigniew Preisner (Jan Nowicki zainspirowany śmiercią matki swojego syna - Barbary Sobottowej). 

 

 

"Ostatni bieg Basi"

W naszym ludzkim bólu
W zdumieniu odejściem
Spróbuj chwycić szczęście
Ciepłem tamtych rąk
Niecierpliwość spojrzeń, minionych niestety
Ujrzeć marność dążeń
Jak dobiec do mety.

Gdzie dzisiaj ty
Tam będę ja
U ciebie mgły
I u nas mgła
Za tobą kres
Przede mną dal
Tak ciebie żal
Tak nagle żal.

Nie będziesz samotny, człowieku, bo my
Przecież się spotkamy, połączeni w sny
Kto chce przetrwać życie, musi, Boże wielki
Startując o świcie
Kończyć metą męki.

Za którą ty
Przed którą ja
U ciebie mgły
I u nas mgła
Za tobą kres
Przed nami dal
Jak ciebie żal
Jak bardzo żal.

Za którą ty
Przed którą ja
U ciebie mgły
I u nas mgła
Za tobą kres
Przed nami dal
Jak ciebie żal
Jak nas nam żal.

[--Jan Nowicki, przed 2001 r.] 

 

 

 

 

Przesłanie papieskie w światłach Różańca

 

 

Różaniec Jana Pawła II (część IV: Tajemnice chwalebne - triumf zmartwychwstania)

 

1/  Zmartwychwstanie Pana Jezusa (wiara i nawrócenie)

"I uwierzyliśmy dzięki Jego świadectwu...". Bolesna tajemnica śmierci Ojca Świętego przemawia do nas z tak wielką mocą, że nagle zaczynamy słyszeć o życiu, które zmienia się, ale się nie kończy. Nosimy w sercach pewność, że takie dobro, taka świętość, tyle miłości nie mogą przestać istnieć. Jan Paweł II żyje dalej dla nas w niebie! To dla nas tak oczywiste, chyba nawet bardziej oczywiste niż Jego śmierć. Łatwiej nam uwierzyć, że Papież jest w niebie, niż w to, że umarł. Łatwo też uwierzyć, że Matka zawsze była obecna przy Ojcu Świętym. Że była przy Nim w śmierci i jest w Jego zmartwychwstaniu. Gdy dla niewierzących krzyż jest przekleństwem i przeszkodą na drodze do szczęścia, sama śmierć - końcem wszystkiego, dla Jana Pawła II cień krzyża był światłem, które pozwalało Mu patrzeć aż poza horyzont doczesności, a śmierć - momentem przejścia do nieba. Zdaje się nas zapraszać, abyśmy uwierzyli mocno w zmartwychwstanie, a wiara ta odmieni całe nasze życie.

 

2/  Wniebowstąpienie Pana Jezusa (nadzieja i pragnienie nieba)

Jan Paweł II został zabrany do nieba. "Do zobaczenia w raju" - żegnała Ojca Świętego włoska młodzież. Czy może być gdzie indziej niż Chrystus, któremu służył? Teraz Papież wstawia się za nami u Boga. Teraz jest bliżej nas niż wtedy, gdy zasiadał na Watykanie. Łatwiej nam Go teraz spotkać niż za Jego doczesnego życia. Papież odszedł, a wraz z Jego śmiercią zmienia się nasze spojrzenie na życie. Słyszymy śpiewane podczas ceremonii pogrzebowych "Salve Regina" i zaczynamy rozumieć to, co tak starannie próbuje ukrywać przed nami świat. Rzeczywiście, jesteśmy dziećmi wygnanymi z raju i na ziemi go już nie znajdziemy. Prawda, żyjemy na łez padole, jęcząc i płacząc. To oczywiste: doczesność jest niczym w porównaniu z niebem, gdzie czeka na nas Jezus. I jeszcze jedno: najpewniejsza droga to Boże Miłosierdzie, którego szafarką Pan uczynił Maryję. Kierujemy oczy ku niebu. Cieszy to Ojca Świętego.

 

3/  Zesłanie Ducha Świętego (miłość i żarliwość apostolska)

Za sprawą pontyfikatu Jana Pawła II przeżyliśmy już niejedno Zesłanie Ducha Świętego. Ale po Jego odejściu do chwały Bożej, możemy oczekiwać czegoś więcej: potężnej nowej Pięćdziesiątnicy. Trzeba nam tylko przejąć maryjną duchowość Papieża i zaprosić Matkę Najświętszą do naszego życia. Gdy będziemy trwali w zjednoczeniu z Apostołami - a więc z nowym Piotrem i jego biskupami oraz Maryją, Matką Jezusa - czeka nas wielkie wylanie Ducha Świętego. To dlatego Ojciec Święty umierał pogodnie. Nie tylko wiedział, że idzie do Boga, ale wiedział i to, że po Jego odejściu Bóg tchnie na ziemię ducha odnowy. Stanie się to za sprawą Maryi i Apostołów - dzięki ożywieniu naszej pobożności maryjnej i naszemu umocnieniu w wierności nauce Kościoła. Aby powstał nowy lepszy świat, potrzeba do tego wiele modlitwy. Z Piotrem i Maryją.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale