77 obserwujących
353 notki
851k odsłon
  2275   0

Wyobraźnia bez rygorów eksperymentu ma wartość śmiecia intelektualnego? – cz.7

Największym odkryciem naukowym Diraca jest równanie nazwane jego nazwiskiem. Równanie to w zdumiewająco precyzyjny sposób opisuje ruch elektronu, najpospolitszej cząstki elementarnej. Wszystko to, co widzimy wokół siebie lub czego możemy dotknąć, to są elektrony, których ruch w każdej chwili podporządkowany jest równaniu Diraca. Nie można właściwie zrozumieć osobliwej epistemologii Diraca nie pamiętając, że jest ona podsumowaniem osobistego doświadczenia, zwłaszcza tego związanego z odkryciem równania Diraca. Z wykładu pt. „O relacji między matematyką a fizyką” nie będę tu przytaczał programu Diraca dochodzenia do prawdy w fizyce teoretycznej. Można to podsumować tak: Odkrycia w dziedzinie fizyki teoretycznej polegają na zidentyfikowaniu przedmiotów fizycznych, które są zastanymi realizacjami idei matematycznych.

Świat cząstek elementarnych jest światem, w którym dwie rzeczywistości, rzeczywistość przedmiotów fizycznych i rzeczywistość idei matematycznych jak gdyby zlewają się ze sobą w jakiś tajemniczy sposób

Oddziaływanie filozofii Einsteina i Diraca, których wielu już uznaje za relikty przeszłości na społeczność fizyków jest jednak ogromne. Najprostszym przykładem jest fenomen teorii strun – najpoważniejsze czasopisma naukowe były i jeszcze są przepełnione tymi spekulacjami tak jawnie oderwanymi od rzeczywistości.

Co o wyżej przytoczonych poglądach Einsteina sądził Max Born?

Max Born podsumował to wszystko jednym zdaniem: "Einstein wierzył w zdolność rozumu do odgadywania praw, według których Bóg stworzył Wszechświat". Być może najlepsze wyrażenie tego poglądu, przedstawione przez samego Einsteina, zawarte jest w jego pracy "Uber den gegenwartigen Stand der Feldtheorie", napisanej w 1929 roku dla "Festschrift".

Teoria fizyczna jest zdeterminowana przez dwa namiętne pragnienia, aby objąć jak największą liczbę istotnych zjawisk i ich relacji i pomóc nam nie tylko zrozumieć, jak Natura manifestuje się i jak w niej zachodzą interakcje, ale także trudny do zrealizowania cel - aby dowiedzieć się tak wiarygodnie jak to możliwe, dlaczego Natura jest właśnie taka, a nie inna. Jest to najwyższa satysfakcja naukowca...

Znakomitym przykładem roli wyobraźni jest sam artykuł Einsteina z 1905 r. na temat teorii względności. To, co sprawiło, że stała się naprawdę roboczą teorią, zostało zdeterminowane przez fakt, że artykuł zawierał i łączył elementy dwóch odważnie wprowadzenie od samego początku hipotez tematycznych: hipotezę o stałości prędkości światła i hipotezę o rozszerzeniu pola zastosowania zasady względności na wszystkie dziedziny fizyki. Te dwie hipotezy były postulatami, dla których nie było i nie mogło być żadnych bezpośrednich dowodów eksperymentalnych.

To temat tego artykułu Einsteina, fizyk doświadczalnik Walter Kaufman w „Annalen der Physik” skrytykował doszczętnie - ta pierwsza odpowiedź od czcigodnego eksperymentalnego fizyka Kaufmana została uznana za kategoryczne eksperymentalne obalenie teorii Einsteina. Kaufman podał miażdżące podsumowanie tego ataku:

„Przewiduję, że ogólny wynik pomiarów powinien być wskazany następująco: wyniki eksperymentalne (Kaufmana) są niezgodne z podstawowymi założeniami Lorentza-Einsteina”.

Einstein nie wiedział wtedy, że wyniki eksperymentalne cieszącego się wówczas autorytetem Kaufmana są obarczone bledami. Dlatego w dyskusji w 1907 r. Einstein musiał przyznać, że może istnieć niewielka, ale ważna różnica między wynikami Kaufmana a przewidywaniami Einsteina. Zgodził się, że najwyraźniej nie ma błędu w obliczeniach Kaufmana, ale dokonał proroczej uwagi: "czy istnieje nieprzewidziany systematyczny błąd w doświadczeniach Kaufmana, czy też podstawy teorii względności nie odpowiadają faktom" dopiero wtedy, gdy zaistnieje znaczna różnorodność materiałów obserwacyjnych. "

Einstein umacniał swoją negatywną postawę wobec uznania wyższości eksperymentu w gnoseologii, nie wspominając już o doświadczeniu zmysłowym. W kolejnych latach Einstein coraz bardziej otwarcie bronił spójności prostych i przekonujących teorii (lub koncepcji tematycznych), oceniając je lepiej i uznając za ważniejsze niż najnowsze wiadomości z laboratoriów. I znowu miał rację.

Jego przekonania były mocne i ugruntowane. Jego studentka dr Ilse Rosenthal – Schneider:

"Pewnego razu, kiedy przyszłam do Einsteina, aby przeczytać z nim pracę zawierającą wiele zastrzeżeń do jego teorii ... nagle przerwał dyskusję o książce, wyciągnął telegram leżący na parapecie okna i podał mi go ze słowami:" Słuchaj, może cię to zainteresuje. Był to telegram Eddingtona z wynikami pomiarów dokonanych przez Eclipse Observation Mission (1919). Kiedy zacząłem wyrażać radość z faktu, że wyniki pokrywają się z jego obliczeniami, powiedział mi zupełnie obojętnie: "Przecież wiedziałem, że teoria była prawdziwa"; i kiedy zapytałam: co, jeśli jego przewidywania nie zostałyby potwierdzone? - odpowiedział: "Wtedy byłoby mi bardzo przykro z powodu Pana Boga - ponieważ teoria jest prawidłowa".

Lubię to! Skomentuj55 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie