93 obserwujących
1362 notki
1050k odsłon
1598 odsłon

Rak - śmierć i życie

Wykop Skomentuj36

Ale jak to się dzieje, że  dym tytoniowy uszkadza właśnie te miejsca DNA, gdzie mieszczą się geny odpowiedzialne za zmiany nowotworowe? Naukowcy odpowiedzieli, że te uszkodzenia mają charakter losowy, jednak na zasadzie udziału w loterii, większa ilość uszkodzeń powoduje większe prawdopodobieństwo, że te właśnie geny ulegną uszkodzeniu.

Choroba wszystkich gatunków i organizmów

To co ciekawe, to, że rak jest chorobą niespecyficzną w sensie gatunku organizmu, to znaczy, że występuje, owszem rzadko, ale w praktycznie wszystkich organizmach złożonych, tzn. wielokomórkowych. Nie jest chorobą wyłącznie człowieka, czy naczelnych, czy nawet ssaków. Tego typu zmiany da się obserwować w całkowicie odrębnych gatunkach.

Okazuje się, że istnieją pewne fundamentalne różnice pomiędzy komórką zdrową, a tą zmutowaną. Różnice dostrzegane od samego początku, choć być może nie dostrzegano możliwych, wynikających z nich konsekwencji dla obrazu tego, czym właściwie jest ta choroba.

Fundamentalne funkcjonalne różnice

Komórka zdrowa nie może rosnąć - dzielić się w nieskończoność. Komórka nowotworowa może się dzielić w nieskończoność. Komórka zdrowa jest śmiertelna, po upływie określonego czasu, mierzonego np. liczbą jej podziałów, ginie, umiera. Komórka zmieniona jest - w rozumieniu własnych mechanizmów, a nie np. wpływu z zewnątrz - nieśmiertelna. Komórka zdrowa jest stacjonarna, pozostaje w miejscu, w tkance, gdzie "powinna być". Komórka zmieniona może się przemieszczać.

Te wszystkie różnice i te wszystkie cechy komórki nowotworowej narzucają odniesienie się do organizmów jednokomórkowych. Otóż to są właśnie różnice między tymi pierwotnymi formami życia - jednokomórkowymi, a formami wyższymi, złożonymi z wielu różnych komórek i tkanek.

Jednokomórkowa forma życia nie ma zaprogramowanego jego okresu, to znaczy wpisanej w siebie śmierci. Może się dzielić i mnożyć w nieskończoność, jeśli tylko znajdzie odpowiednie warunki. I może się przemieszczać, nie jest w żaden sposób "związana" z lokalizacją, poza "poszukiwaniem" miejsca sprzyjającego namnażaniu.

Jednokomórkowe formy życia wykazują więc cechy komórek nowotworowych. Skłania to naukowców, do zmiany postrzegania procesu określanego jako rak. Otóż życie jest stale ewolującym procesem, w trakcie którego dochodzi do kolejnych zmian, dodających nowe zdolności, funkcje, mechanizmy itd.

Trzecie rozumienie - samoobrona i ewolucja

Na początku życie jest zorganizowane i zaprogramowane jako forma właśnie jednokomórkowa. Te schematy, programy, mechanizmy działania w takiej właśnie formie, nie ulegają utracie, wymazaniu, anihilacji, w trakcie ewolucji komórek. Są one "przykrywane", "cywilizowane", "korygowane" poprzez następne "warstwy" "programów życia", układów DNA. Zatem komórki, wskutek tych zmian "cywilizujących", zaczynają się specjalizować. Zamiast być samowystarczalne i samodzielne, stają się współzależne i współpracujące. Komórki organizmów złożonych, nie mogą istnieć niezależnie od siebie, bo jedne "pracują" na rzecz innych, w niezwykle skomplikowanych systemach podtrzymywania życia, które nazywamy organizmami. Komórki pierwotne, zupełnie przeciwnie, działają ukierunkowane wyłączne na siebie, nie potrzebują innych komórek.

Komórki "zaawansowane" i współpracujące umierają stale i stale w organizmie powstają nowe "ich pokolenia", np komórki krwi umierają po 4 miesiącach, inne po latach. Z neuronami nie wiadomo. Ale pierwotne struktury życia istnieją nadal w tych komórkach organizmów rozwiniętych, tyle, że na co ogół, nie dochodzi do ich uaktywnienia.

W wyniku długotrwałego, acz nie krytycznego oddziaływania na tkanki organizmu, np. poprzez palenie tytoniu, komórki stają wobec nieustannej presji i niszczącego je oddziaływania. Organizm jako całość, przestaje stanowić dla nich wsparcie i na jakimś najwyższym poziomie zajmuje się napełnianiem płuc tytoniowym dymem, nasycaniem środowiska życia komórek czynnikiem je uszkadzającym, prowadzącym w dłuższym czasie do nieodwołalnej degradacji i śmierci.

Komórki wydają się być "zdane na siebie" w sytuacji bez wyjścia, w stanie stałej niszczącej presji ze strony swojego otoczenia. W tym stanie rzeczy załamują się w nich struktury podtrzymujące genetyczne konstrukcje narzucone na mechanizmy pierwotne, te struktury załamują się, bo dłuższe istnienie w sposób współzależny przestaje być możliwe.

Gdy te struktury "padają", to uaktywniają się mechanizmy pierwotnego przetrwania, działania jako struktury jednokomórkowej, takiej, która nie zginie, jest nieśmiertelna, żyje sama dla siebie, siebie mnożąc, kosztem wszystkiego na zewnątrz. Nowotwór jest wówczas powrotem do pierwotnego systemu życia, w sytuacji, gdy ten zaawansowany przestaje być możliwy, gdy komórce grozi uszkodzenie i śmierć. Jest buntem przeciw współistnieniu, bo oznacza ono dla zbuntowanych komórek "cierpienie, krzywdę i śmierć". Wobec tego "buntują się" zaczynając żyć wyłącznie dla siebie, czasem starając się podporządkować i przemienić resztę organizmu, mimo, że w efekcie, prowadzi to do śmierci całości.

Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości