Tylko wolność jest ciekawa
No, może nie tylko wolność. Świat wokół też jest niczego sobie. Jak go jednak poznawać, gdy wolności zabraknie...
23 obserwujących
61 notek
33k odsłony
  195   0

Państwo jedyną nadzieją cz.2

Tylko wspólnoty silnie zintegrowane na zasadzie państwa mogą się sprawnie bronić… ale chętniej robią co innego. Zauważyłem, że bardziej niż straszne korporacje, moim ciemiężycielem są… wszyscy Polacy, bracia moi. Jeden zabiera mi na swój zasiłek, bo jest bezrobotny, inny jedzie na wakacje za moje pieniądze, inny kopuluje ze swoją żo…, co ja gadam, partnerką oczywiście, by pobrać ode mnie miesięcznie 500 złotych na zwiększenie liczby Polaków, tamten kładzie na dachu eko-fotowoltaiczne panele do których dopłacam, a jeszcze inny…. Ja też zresztą mam trochę za uszami - każdy jest małą korporacyjką żerującą na kimś innym i każdy korzysta z tego samego mechanizmu: państwowego prawodawcy i redystrybutora. Oburzamy się na złe korporacje? Że one straszne, takie duże? Ale już trzydzieści osiem milionów Polaków „zintegrowanych na zasadzie państwa” to jest spółka do której żaden koncern światowy się nie umywa. Wspólnota, której interesy reprezentuje „Państwo Polskie Sp. z o.o.”?

Wspólnoty zintegrowane na zasadzie państwa to te złączone spoiwem oddania się komuś w opiekę za dowolną cenę, spoiwem braku godności i poczucia odpowiedzialności. I, może najważniejsze: bezgranicznym, bezrefleksyjnym zaufaniem do faceta w telewizorze głoszącego z ramienia rządu dowolną brednię.

Państwo ma „szczerzyć kły” na zewnątrz, np. wobec nacisków, czy to korporacji, czy innych państw. Państwo rozrośnięte „do środka”, mogące nam regulować wszelkie detale życia szczerzy kły na nas i wstawia nam w to życie korporacje, ideologie, „postęp”, ochronę lodów na Grenlandii, zwalczanie antysemityzmu i cały ten kram. Teraz wspięło się na szczyt i serwuje nam pandemię i walkę z nią, czyli prześladowania, represje, poniżenie. TYLKO Państwo może nam to robić, bo jest wśród ludzkich organizacji najgroźniejsze, mając to czego żadna korporacja historycznie nigdy nie miała: prawdziwy monopol, którego strzec będzie do ostatniej kropli (naszej) krwi - monopol na stosowanie przemocy i stanowienie prawa. I zaludniają ją korpo-ludzie wcale nie lepsi niż w korporacjach - a może gorsi? Bo niby dlaczego mieliby być inni? Bo trafiają tam według jakichś zacniejszych, wspólnotowo zweryfikowanych kryteriów? Wolne żarty - zwłaszcza w tzw. demokracji. Idealny przykład karykaturalnego korpo-ludka zaaplikowali sobie Francuzi – to dopiero wystrugany z banana „mąż stanu”! Tak się zresztą składa, że i naszego bantustanu szefem jest jako żywo facet z korporacji – to jakiś nawrócony na szlachetny altruizm wspólnotowy heros?

Rozejrzyjmy się:  gdzie jest na globie państwo dbałością o wspólnotę przeważające nad opresyjnością? Ja kojarzę tylko czyjąś relację o takowych dziwach, tyle że dosyć daleko, gdzieś na… wyspach Bergamutach. Tak, to tam gdzie mieszka słoń z trąbami dwiema i tylko…

Żeby spiąć te notki klamrą zakończę dwiema jeszcze wariacjami na temat cytatu od którego zacząłem:
Obserwując rozwój świata korporacji, co do których umocowań, powiązań, metod i celów, wątpliwości nie mamy żadnych, musimy zdać sobie sprawę, że jedynym organizmem zdolnym do…

… ZNIEWOLENIA NAS JEST PAŃSTWO. Tylko ono. Nagle przekonaliśmy się o ZŁOWROGIEJ JEGO SILE. O TYM, ŻE TYLKO WSPÓLNOTY SILNIE ZINTEGROWANE POZA STRUKTURĄ PAŃSTWA mogą się sprawnie  bronić przed międzynarodowymi mafiami.

… przeciwstawienia się ich ekspansji jest WSPÓLNOTA SILNIE ZINTEGROWANA POZA INSTYTUCJĄ PAŃSTWA. Tylko ona. Nagle przekonaliśmy się o ZŁOWIESZCZEJ MOCY państwa. O tym, że tylko ZA JEGO SPRAWĄ TRACIMY MOŻLIWOŚĆ, BY się sprawnie bronić przed międzynarodowymi mafiami.  

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale